<?xml version="1.0"?>
<oembed><version>1.0</version><provider_name>NOTABENE.WORLD</provider_name><provider_url>https://notabene.world/nb</provider_url><author_name>Marcin Paw&#x142;owski</author_name><author_url>https://notabene.world/nb/author/mar-paw/</author_url><title>NOTABENE 1989: Dziennik czytany noc&#x105; - NOTABENE.WORLD</title><type>rich</type><width>600</width><height>338</height><html>&lt;blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="D0TY78Dhkb"&gt;&lt;a href="https://notabene.world/nb/dziennik-czytany-noca/"&gt;NOTABENE 1989: Dziennik czytany noc&#x105;&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;iframe sandbox="allow-scripts" security="restricted" src="https://notabene.world/nb/dziennik-czytany-noca/embed/#?secret=D0TY78Dhkb" width="600" height="338" title="&#x201E;NOTABENE 1989: Dziennik czytany noc&#x105;&#x201D; &#x2014; NOTABENE.WORLD" data-secret="D0TY78Dhkb" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" class="wp-embedded-content"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;
/* &lt;![CDATA[ */
/*! This file is auto-generated */
!function(d,l){"use strict";l.querySelector&amp;&amp;d.addEventListener&amp;&amp;"undefined"!=typeof URL&amp;&amp;(d.wp=d.wp||{},d.wp.receiveEmbedMessage||(d.wp.receiveEmbedMessage=function(e){var t=e.data;if((t||t.secret||t.message||t.value)&amp;&amp;!/[^a-zA-Z0-9]/.test(t.secret)){for(var s,r,n,a=l.querySelectorAll('iframe[data-secret="'+t.secret+'"]'),o=l.querySelectorAll('blockquote[data-secret="'+t.secret+'"]'),c=new RegExp("^https?:$","i"),i=0;i&lt;o.length;i++)o[i].style.display="none";for(i=0;i&lt;a.length;i++)s=a[i],e.source===s.contentWindow&amp;&amp;(s.removeAttribute("style"),"height"===t.message?(1e3&lt;(r=parseInt(t.value,10))?r=1e3:~~r&lt;200&amp;&amp;(r=200),s.height=r):"link"===t.message&amp;&amp;(r=new URL(s.getAttribute("src")),n=new URL(t.value),c.test(n.protocol))&amp;&amp;n.host===r.host&amp;&amp;l.activeElement===s&amp;&amp;(d.top.location.href=t.value))}},d.addEventListener("message",d.wp.receiveEmbedMessage,!1),l.addEventListener("DOMContentLoaded",function(){for(var e,t,s=l.querySelectorAll("iframe.wp-embedded-content"),r=0;r&lt;s.length;r++)(t=(e=s[r]).getAttribute("data-secret"))||(t=Math.random().toString(36).substring(2,12),e.src+="#?secret="+t,e.setAttribute("data-secret",t)),e.contentWindow.postMessage({message:"ready",secret:t},"*")},!1)))}(window,document);
//# sourceURL=https://notabene.world/nb/wp-includes/js/wp-embed.min.js
/* ]]&gt; */
&lt;/script&gt;
</html><thumbnail_url>https://notabene.world/nb/wp-content/uploads/2025/08/mpaw.jpg</thumbnail_url><thumbnail_width>800</thumbnail_width><thumbnail_height>445</thumbnail_height><description>Jest noc. Ciemno&#x15B;&#x107; i cisza wszechw&#x142;adnie panuj&#x105;ce w tej krainie z przera&#x17C;eniem ws&#x142;uchuj&#x105; si&#x119; w odg&#x142;osy nadchodz&#x105;cej burzy. Gwa&#x142;townego uwolnienia si&#x142; przyrody. Burzy wiosennej, przeczuwanej, oczekiwanej z nadziej&#x105; i przera&#x17C;eniem. Monolit ciemno&#x15B;ci, nawet rozja&#x15B;niony cienkimi rysami b&#x142;yskawic, budzi l&#x119;k. Ta noc jest jedynym &#x15B;wiadkiem twojej samotno&#x15B;ci. &#x15A;wiadkiem oskar&#x17C;enia... Czytam dzie&#x142;a Nieznanego Pisarza. Nigdy wcze&#x15B;niej nie s&#x142;ysza&#x142;e&#x15B; jego nazwiska. S&#x142;owa wypowiadane szeptem trac&#x105; wyrazisto&#x15B;&#x107;. Teraz, zaledwie po kilku stronicach pokrytych ma&#x142;ym, niewyra&#x17A;nym drukiem, wiesz &#x17C;e jest Wielkim Pisarzem. Wiesz, &#x17C;e nikt nie przerwie ci lektury, ale rejestrujesz ka&#x17C;dy, najmniejszy nawet szelest. Tyle razy s&#x142;ysza&#x142;e&#x15B; w nocy odg&#x142;os krok&#xF3;w na korytarzu, cichy szloch osamotnionych kobiet, modlitw&#x119;... Pami&#x119;tasz doskonale te wszystkie opowiadania, nocne rozmowy. Twoi bliscy mog&#x105; spa&#x107; spokojnie. Jeste&#x15B; bezpieczny. A jednak niespodziewany krzyk ptaka zerwanego ze snu przeszywa twe cia&#x142;o dreszczem niepokoju. Utwory Wielkiego Pisarza nie by&#x142;y nigdy drukowane w jego ojczy&#x17A;nie. W twoim kraju. Szukasz. Chcesz znale&#x17A;&#x107; usprawiedliwienie. Nie nale&#x17C;y zrywa&#x107; owocu z zakazanego drzewa. Nie, to nie ma dla ciebie &#x17C;adnego znaczenia, ale chcesz wiedzie&#x107;. Ubrany we wspania&#x142;y uniform papierowy dokument milczy. Jest pusty. Nast&#x119;pny tak&#x17C;e. Trzeci pali ci d&#x142;onie. Dowiadujesz si&#x119; o "zdradzie - milczeniu tw&#xF3;rczym - wynarodowieniu". O "jadzie i &#x17C;&#xF3;&#x142;ci skierowanej ku narodom, co przynios&#x142;y wolno&#x15B;&#x107;" twojej ojczy&#x17A;nie.</description></oembed>
