<?xml version="1.0"?>
<oembed><version>1.0</version><provider_name>NOTABENE.WORLD</provider_name><provider_url>https://notabene.world/nb</provider_url><author_name>C vel K</author_name><author_url>https://notabene.world/nb/author/kcedro/</author_url><title>Lato na peryferiach. Czarodziejskie Davos - NOTABENE.WORLD</title><type>rich</type><width>600</width><height>338</height><html>&lt;blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="UAi6y3qv8P"&gt;&lt;a href="https://notabene.world/nb/lato-na-peryferiach/"&gt;Lato na peryferiach. Czarodziejskie Davos&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;iframe sandbox="allow-scripts" security="restricted" src="https://notabene.world/nb/lato-na-peryferiach/embed/#?secret=UAi6y3qv8P" width="600" height="338" title="&#x201E;Lato na peryferiach. Czarodziejskie Davos&#x201D; &#x2014; NOTABENE.WORLD" data-secret="UAi6y3qv8P" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" class="wp-embedded-content"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;
/* &lt;![CDATA[ */
/*! This file is auto-generated */
!function(d,l){"use strict";l.querySelector&amp;&amp;d.addEventListener&amp;&amp;"undefined"!=typeof URL&amp;&amp;(d.wp=d.wp||{},d.wp.receiveEmbedMessage||(d.wp.receiveEmbedMessage=function(e){var t=e.data;if((t||t.secret||t.message||t.value)&amp;&amp;!/[^a-zA-Z0-9]/.test(t.secret)){for(var s,r,n,a=l.querySelectorAll('iframe[data-secret="'+t.secret+'"]'),o=l.querySelectorAll('blockquote[data-secret="'+t.secret+'"]'),c=new RegExp("^https?:$","i"),i=0;i&lt;o.length;i++)o[i].style.display="none";for(i=0;i&lt;a.length;i++)s=a[i],e.source===s.contentWindow&amp;&amp;(s.removeAttribute("style"),"height"===t.message?(1e3&lt;(r=parseInt(t.value,10))?r=1e3:~~r&lt;200&amp;&amp;(r=200),s.height=r):"link"===t.message&amp;&amp;(r=new URL(s.getAttribute("src")),n=new URL(t.value),c.test(n.protocol))&amp;&amp;n.host===r.host&amp;&amp;l.activeElement===s&amp;&amp;(d.top.location.href=t.value))}},d.addEventListener("message",d.wp.receiveEmbedMessage,!1),l.addEventListener("DOMContentLoaded",function(){for(var e,t,s=l.querySelectorAll("iframe.wp-embedded-content"),r=0;r&lt;s.length;r++)(t=(e=s[r]).getAttribute("data-secret"))||(t=Math.random().toString(36).substring(2,12),e.src+="#?secret="+t,e.setAttribute("data-secret",t)),e.contentWindow.postMessage({message:"ready",secret:t},"*")},!1)))}(window,document);
//# sourceURL=https://notabene.world/nb/wp-includes/js/wp-embed.min.js
/* ]]&gt; */
&lt;/script&gt;
</html><thumbnail_url>https://notabene.world/nb/wp-content/uploads/2025/07/mamou2.jpg</thumbnail_url><thumbnail_width>800</thumbnail_width><thumbnail_height>445</thumbnail_height><description>Jeden z lipcowych weekend&#xF3;w w tym roku sp&#x119;dzi&#x142;em na belgijsko-francuskich peryferiach &#x2013; w&#x15B;r&#xF3;d malowniczych wydm Dunkierki - kolorowej, ciep&#x142;ej i nieco tajemniczej. Dzisiaj z kolei jestem ju&#x17C; w zupe&#x142;nie innym &#x15B;wiecie - w szwajcarskim centrum Davos, nieopodal "Czarodziejskiej G&#xF3;ry", kt&#xF3;ra przywodzi oczywi&#x15B;cie na my&#x15B;l Thomasa Manna.  By&#x142;o i jest magicznie, wi&#x119;c zastanawiam si&#x119;, sk&#x105;d tak naprawd&#x119; lepiej patrze&#x107; na &#x15B;wiat. Podobno najlepiej zrozumie&#x107; centrum &#x15B;wiata z peryferii, jeszcze lepiej za&#x15B;, gdy peryferie staj&#x105; si&#x119; w ko&#x144;cu centrum. W &#x15B;wiecie, w kt&#xF3;rym przysz&#x142;o nam &#x17C;y&#x107;, granica pomi&#x119;dzy peryferiami a centrum sta&#x142;a si&#x119; zreszt&#x105; niezwykle ulotna. W Davos przyk&#x142;adam do oczu lornetk&#x119;, by lepiej przyjrze&#x107; si&#x119; peryferyjno-centralnej codzienno&#x15B;ci. Im d&#x142;u&#x17C;ej patrz&#x119;, tym bardziej pogr&#x105;&#x17C;am si&#x119; w swoistej nudzie i ot&#x119;pieniu globalno-lokalnego obyczaju. Nastr&#xF3;j znowu jest jakby niepokoj&#x105;co przedwojenny. W nie tak znowu odleg&#x142;ej naszej ma&#x142;ej ojczy&#x17A;nie za&#x15B;, na &#x141;ysej G&#xF3;rze, raz po raz beztrosko harcuj&#x105; &#x15B;wi&#x119;tokrzyskie czarownice. W okolicznych lasach natomiast Makosz z Makosz&#x105; nabo&#x17C;nie odprawiaj&#x105; swe rytualne poga&#x144;skie pl&#x105;sy. W przerwach za&#x15B; paj&#x105;czki delikatnie oplataj&#x105;ce piersi roznami&#x119;tnionej Makoszy, nabo&#x17C;nie przepowiadaj&#x105; Makoszowi przysz&#x142;o&#x15B;&#x107;. Makosz staje si&#x119; tym samym na naszych oczach takim wsp&#xF3;&#x142;czesnym i wszystko-wiedz&#x105;cym Settembrinim, kt&#xF3;ry da&#x142; sobie wreszcie spok&#xF3;j zar&#xF3;wno z Napht&#x105;, jak i z Castorpem. W tym wszystkim nie brakuje oczywi&#x15B;cie sandomierskiego wina, a jakby co, to poprosimy o wi&#x119;cej - poprosimy o cud. Zewsz&#x105;d s&#x142;ycha&#x107; te&#x17C; fantasmagorycznie jazzuj&#x105;ce klezmerskie kapele. Po co&#x17C; nam zatem zawraca&#x107; sobie g&#x142;ow&#x119; bezruchem czy dekadenck&#x105; nud&#x105;, skoro wok&#xF3;&#x142; tyle si&#x119; dzieje. I tu, i tam, i teraz.&#xA0;I wsz&#x119;dzie. Z okolic Czarodziejskiej G&#xF3;ry - albo i ze &#x141;ysej G&#xF3;ry na przyk&#x142;ad - po prostu wida&#x107; lepiej.</description></oembed>
