<?xml version="1.0"?>
<oembed><version>1.0</version><provider_name>NOTABENE.WORLD</provider_name><provider_url>https://notabene.world/nb</provider_url><author_name>C vel K</author_name><author_url>https://notabene.world/nb/author/kcedro/</author_url><title>Niezno&#x15B;na tymczasowo&#x15B;&#x107; - NOTABENE.WORLD</title><type>rich</type><width>600</width><height>338</height><html>&lt;blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="RctL7NPdOh"&gt;&lt;a href="https://notabene.world/nb/nieznosna-tymczasowosc/"&gt;Niezno&#x15B;na tymczasowo&#x15B;&#x107;&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;iframe sandbox="allow-scripts" security="restricted" src="https://notabene.world/nb/nieznosna-tymczasowosc/embed/#?secret=RctL7NPdOh" width="600" height="338" title="&#x201E;Niezno&#x15B;na tymczasowo&#x15B;&#x107;&#x201D; &#x2014; NOTABENE.WORLD" data-secret="RctL7NPdOh" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" class="wp-embedded-content"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;
/* &lt;![CDATA[ */
/*! This file is auto-generated */
!function(d,l){"use strict";l.querySelector&amp;&amp;d.addEventListener&amp;&amp;"undefined"!=typeof URL&amp;&amp;(d.wp=d.wp||{},d.wp.receiveEmbedMessage||(d.wp.receiveEmbedMessage=function(e){var t=e.data;if((t||t.secret||t.message||t.value)&amp;&amp;!/[^a-zA-Z0-9]/.test(t.secret)){for(var s,r,n,a=l.querySelectorAll('iframe[data-secret="'+t.secret+'"]'),o=l.querySelectorAll('blockquote[data-secret="'+t.secret+'"]'),c=new RegExp("^https?:$","i"),i=0;i&lt;o.length;i++)o[i].style.display="none";for(i=0;i&lt;a.length;i++)s=a[i],e.source===s.contentWindow&amp;&amp;(s.removeAttribute("style"),"height"===t.message?(1e3&lt;(r=parseInt(t.value,10))?r=1e3:~~r&lt;200&amp;&amp;(r=200),s.height=r):"link"===t.message&amp;&amp;(r=new URL(s.getAttribute("src")),n=new URL(t.value),c.test(n.protocol))&amp;&amp;n.host===r.host&amp;&amp;l.activeElement===s&amp;&amp;(d.top.location.href=t.value))}},d.addEventListener("message",d.wp.receiveEmbedMessage,!1),l.addEventListener("DOMContentLoaded",function(){for(var e,t,s=l.querySelectorAll("iframe.wp-embedded-content"),r=0;r&lt;s.length;r++)(t=(e=s[r]).getAttribute("data-secret"))||(t=Math.random().toString(36).substring(2,12),e.src+="#?secret="+t,e.setAttribute("data-secret",t)),e.contentWindow.postMessage({message:"ready",secret:t},"*")},!1)))}(window,document);
//# sourceURL=https://notabene.world/nb/wp-includes/js/wp-embed.min.js
/* ]]&gt; */
&lt;/script&gt;
</html><thumbnail_url>https://notabene.world/nb/wp-content/uploads/2024/05/tymc.jpg</thumbnail_url><thumbnail_width>800</thumbnail_width><thumbnail_height>445</thumbnail_height><description>Skoro wi&#x119;c nie da si&#x119; zmieni&#x107; przesz&#x142;o&#x15B;ci, a tera&#x17A;niejszo&#x15B;&#x107; okazuje si&#x119; w gruncie rzeczy wieloznacznym i niezno&#x15B;nym p&#xF3;&#x142;-snem, jedyn&#x105; rzecz&#x105; trzymaj&#x105;c&#x105; nas przy &#x17C;yciu jest wci&#x105;&#x17C; daj&#x105;ca nadziej&#x119; przysz&#x142;o&#x15B;&#x107;. W miar&#x119; up&#x142;ywu lat zmagania z codzienno&#x15B;ci&#x105; ko&#x144;cz&#x105; si&#x119; u mnie zawsze konstatacj&#x105;, i&#x17C; w gruncie rzeczy&#xA0;wa&#x17C;ne s&#x105; tylko te dni, kt&#xF3;rych jeszcze nie znamy,&#xA0;gdy&#x17C; tylko na nie czekamy i tylko to, co przed nami mo&#x17C;na jeszcze jako&#x15B; zmieni&#x107;. To, co przemija pozostanie lada moment (w najlepszym wypadku) mi&#x142;ym wspomnieniem bez wad. Przy porannej kawie czytam z zapartym tchem po raz kolejny &#x201C;Niezno&#x15B;n&#x105; lekko&#x15B;&#x107; bytu&#x201D; Kundery. I co potem? Picie kawy tylko wtedy ma sens, gdy towarzysz&#x105; mu szalone emocje. Tylko wtedy ta banalna z pozoru czynno&#x15B;&#x107; staje si&#x119; prze&#x17C;yciem g&#x142;&#x119;boko egzystencjalnym.&#xA0;Einmal ist Keinmal (raz to tyle, co nic),&#xA0;dlatego tak wa&#x17C;nym staje si&#x119; staranne kultywowanie codziennych rytua&#x142;&#xF3;w. W innym wypadku wszystko przecieknie nam mimowolnie (nim si&#x119; zorientujemy) przez palce, a na ko&#x144;cu tej drogi jest ju&#x17C; tylko nuda i bezsens. Prze&#x142;&#x105;czam kana&#x142; radiowy zanim znowu zagraj&#x105; Zenka albo S&#x142;awomira. Niech lepiej dalej lec&#x105; Grechuta, Turnau albo Cohen. Codzienna i niezno&#x15B;na tymczasowo&#x15B;&#x107; r&#xF3;wnie&#x17C; maj&#x105; w sobie jaki&#x15B; g&#x142;&#x119;boko ukryty sens. Wspominam lekko&#x15B;&#x107; sanatoryjnej rzeczywisto&#x15B;ci w Busku-Zdroju, kt&#xF3;ra jest przecie&#x17C; pozorna. Wszechobecne egzystencjalne cierpienie oraz fizyczny b&#xF3;l mniej lub bardziej chorych wsp&#xF3;&#x142;kuracjuszy mia&#x142;y sens, gdy&#x17C; wszyscy my&#x15B;l&#x105; o lepszym i zdrowszym &#x17C;yciu.</description></oembed>
