{"id":13149,"date":"2024-06-05T21:10:00","date_gmt":"2024-06-05T19:10:00","guid":{"rendered":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?p=13149"},"modified":"2024-06-12T08:59:26","modified_gmt":"2024-06-12T06:59:26","slug":"autobus-do-bel-annalee","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/","title":{"rendered":"Autobus do Bel Annalee"},"content":{"rendered":"\n<p>I<\/p>\n\n\n\n<p>Zimno. Stoj\u0119 na przystanku przest\u0119puj\u0105c z nogi na nog\u0119, jakbym nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 doczeka\u0107. Zapewne powinienem, ale ja nie mog\u0119 si\u0119 wyzby\u0107 tej niezno\u015bnej odrobiny l\u0119ku. Nie jestem przekonany, czy podejmuj\u0119 dobr\u0105 decyzj\u0119. Nie ma ju\u017c jednak odwrotu. Wyda\u0142em na ten bilet wszystkie, pozosta\u0142e mi jeszcze fundusze, wi\u0119c nawet gdybym chcia\u0142&#8230; nie b\u0119d\u0119 mia\u0142 za co stamt\u0105d odjecha\u0107. Gdziekolwiek, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o powrocie. Z reszt\u0105 do czego w\u0142a\u015bciwie mia\u0142bym wraca\u0107? Wiem to wszystko, a jednak wci\u0105\u017c pozostaje we mnie ta nut\u0105 niepewno\u015bci. Nie wiem czy wynika bardziej z obawy o rezultat mojego przedsi\u0119wzi\u0119cia, czy o zawahanie si\u0119 w jego podj\u0119ciu. Bo je\u015bli nie doprowadz\u0119 tego do ko\u0144ca, to co mi pozostanie? Co wtedy zrobi\u0119? Nie, to rzeczywi\u015bcie niedorzeczne, czemu mia\u0142bym zechcie\u0107 zawr\u00f3ci\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo to rozgl\u0105dam si\u0119 ukradkiem na boki z ostatnim mikrop\u0142omykiem nadziei tl\u0105cym si\u0119 nie\u015bmia\u0142o w mym sercu. \u0141udz\u0119 si\u0119, \u017ce cokolwiek mog\u0142oby zmieni\u0107 teraz moje zdanie, \u017ce ujrz\u0119 co\u015b co mnie przekona. M\u00f3wi\u0119 ju\u017c po raz ostatni, \u017ce wystarczy mi jedna rzecz, jeden znak, a odwr\u00f3c\u0119 si\u0119 na pi\u0119cie i pod\u0105\u017c\u0119 w stron\u0119 mieszkania. Nagle dostrzegam m\u0119\u017cczyzn\u0119 na elektrycznym, sterowanym joystickiem w\u00f3zku. Zjecha\u0142 z kraw\u0119\u017cnika na przej\u015bcie dla pieszych i teraz dociera ju\u017c do drugiego. Zwalnia jednak przed nim, ocenia jego wysoko\u015b\u0107. W ko\u0144cu rusza, a ko\u0142a odbijaj\u0105 si\u0119 wstrz\u0105saj\u0105c w\u00f3zkiem i moim sercem. Zatroskany m\u0119\u017cczyzna cofa si\u0119 nieco dalej i przystaje. Rozgl\u0105da si\u0119. Nie ma innej opcji, musi zaryzykowa\u0107, przecie\u017c nikt mu nie pomo\u017ce. Ja sam chcia\u0142bym, ale jest zbyt daleko ode mnie. Nie dobiegn\u0119 na czas. Z reszt\u0105 m\u0119\u017cczyzna zaraz rusza i z impetem wpada na chodnik, o w\u0142os unikaj\u0105c upadku. Je\u015bli to mia\u0142o by\u0107 to przynajmniej si\u0119 nie rozczarowa\u0142em. Dok\u0142adnie czego\u015b takiego si\u0119 spodziewa\u0142em. Nic nie pociesza tak jak gorsza sytuacja kogo\u015b innego. Wk\u0142adam r\u0119ce do kieszeni i siadam w ko\u0144cu na \u0142awce. Oddaj\u0119 si\u0119 otaczaj\u0105cemu mnie ch\u0142odowi, z rozkosz\u0105 czuj\u0119 przechodz\u0105ce mnie zimne dreszcze.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Autobus si\u0119 sp\u00f3\u017ania. Mimo to tylko ja siedz\u0119 na parkingu przy stacji. To nie sezon na wycieczki. Chocia\u017c nie ka\u017cdy musi przecie\u017c jecha\u0107 do ostatniego przystanku. Ale najwyra\u017aniej nie tylko ja uzna\u0142em, \u017ce taka przyjemno\u015b\u0107 kosztuje zdecydowanie zbyt du\u017co. Nie przeszkadza\u0142oby mi jednak gdyby taki stan rzeczy si\u0119 utrzyma\u0142. Ostatnie czego teraz potrzebuj\u0119 to ludzie, tak niezno\u015bni i irytuj\u0105cy. Jak mo\u017cna sp\u00f3\u017ani\u0107 si\u0119 na pierwszy przystanek? Niekoniecznie mi si\u0119 spieszy, ale chcia\u0142bym ju\u017c znale\u017a\u0107 sobie odpowiednie miejsce i poza\u0142atwia\u0107 ostatnie sprawy. Zaczyna mi te\u017c przeszkadza\u0107 pogoda. Kiedy wieje wiatr wstrz\u0105saj\u0105 mn\u0105 dreszcze, a gdy chmury ods\u0142aniaj\u0105 s\u0142o\u0144ce stru\u017cki potu sp\u0142ywaj\u0105 mi po plecach i czole. Nie ma sensu si\u0119 rozbiera\u0107. Jeszcze si\u0119 przezi\u0119bi\u0119 i&#8230; No tak. \u015amieje si\u0119 pod nosem i kr\u0119c\u0119 g\u0142ow\u0105 z rozbawieniem. Ta my\u015bl by\u0142a tak niedorzeczna, \u017ce wkr\u00f3tce nie mog\u0119 si\u0119 powstrzyma\u0107 i wybucham \u015bmiechem jakbym postrada\u0142 zmys\u0142y. Mo\u017ce i tak jest, mo\u017ce w tym rzecz.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Dopiero wtedy dostrzegam, ma\u0142ymi kroczkami zmierzaj\u0105c\u0105 ku przystankowi staruszk\u0119. W\u0142a\u015bciwie kobieta mo\u017ce wcale nie by\u0107 tak posuni\u0119ta w latach jak si\u0119 wydaje, ale definitywnie pragnie za tak\u0105 uchodzi\u0107. Sapie zdecydowanie nadmiernie, przej\u0119ta swoim przedstawieniem bolesnego grymasu na twarzy i przystani\u0119cia w podparciu o latarni\u0119, dlatego zwraca uwag\u0119 na moje zdecydowanie niecodzienne zachowanie dopiero gdy zatrzymuje si\u0119 ostatecznie przed \u0142awk\u0105. Pocz\u0105tkowo przymierza si\u0119 by usi\u0105\u015b\u0107 na samym \u015brodku, tak by oczywi\u015bcie jak najwi\u0119cej os\u00f3b mog\u0142o z niej jeszcze skorzysta\u0107. Wtedy jednak na d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 zatrzymuje wzrok na mnie, kt\u00f3ry pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 ju\u017c za wszelk\u0105 cen\u0119 uspokoi\u0107. Posy\u0142a mi spojrzenie pe\u0142ne pogardy i dezaprobaty i ostentacyjnie usuwa si\u0119 na drugi koniec \u0142aweczki, jak najdalej ode mnie. Mnie bynajmniej taki obr\u00f3t sprawy nie doskwiera. Zaczynam si\u0119 jednak nad czym\u015b zastanawia\u0107. Z wiadomych mi przyczyn, nie zerka\u0142em jeszcze tego ranka w telefon. Jedynym moim drogowskazem by\u0142 klasyczny zegarek r\u0119czny. Odsuwam mniejsz\u0105 kiesze\u0144 plecaka i szperam w niej chwil\u0119, po czym roz\u015bwietlam ekran wygrzebanej kom\u00f3rki. Oczywi\u015bcie. Jest dopiero wp\u00f3\u0142 do \u00f3smej. To tej nocy by\u0142a zmiana czasu, zupe\u0142nie o tym zapomnia\u0142em. Czyli to nie autobus si\u0119 sp\u00f3\u017ania, tylko ja zn\u00f3w si\u0119 pomyli\u0142em. Nawet dzi\u015b musia\u0142em. Zn\u00f3w \u015bmieje si\u0119, cho\u0107 nieco bardziej gorzko. Zdejmuj\u0119 zegarek, ustawiam odpowiedni\u0105 godzin\u0119 i k\u0142ad\u0119 go na \u0142awce. Od strony szyby, tak by obserwuj\u0105ca mnie wci\u0105\u017c starsza pani tego nie widzia\u0142a. Rozpinam kurtk\u0119, ale z ni\u0105 jeszcze nie chc\u0119 si\u0119 rozstawa\u0107, wi\u0119c k\u0142ad\u0119 z\u0142o\u017con\u0105 na kolanach. Akurat wtedy s\u0142o\u0144ce zakrywaj\u0105 chmury, a mnie przeszywa zimny podmuch wiatru. U\u015bmiecham si\u0119 ironicznie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Po dwudziestu minutach \u0142awka zape\u0142nia si\u0119. S\u0105dz\u0105c po wygl\u0105dzie, g\u0142\u00f3wnie lud\u017ami przeje\u017cd\u017caj\u0105cymi jedynie kilka przystank\u00f3w w drodze do szko\u0142y, pracy czy na zakupy w innym mie\u015bcie. Nikt nie ma ze sob\u0105 wi\u0119kszego baga\u017cu ani nie wygl\u0105da jak typowy turysta. Ciekawe czy ja tak wygl\u0105dam. Starszy pan zbli\u017ca si\u0119 do zat\u0142oczonego przystanku i ju\u017c z daleka widz\u0119, \u017ce albo zna, albo zaraz pozna moj\u0105 pierwsz\u0105 s\u0105siadk\u0119. Przystaje r\u00f3wnie zziajany jak ona i mru\u017c\u0105c oczy przygl\u0105da si\u0119 ka\u017cdemu z osobna jakby szuka\u0142 ofiary. Si\u0119gam powoli po plecak, kiedy \u201estarsza pani\u201d wo\u0142a \u201estarszego pana\u201d, potwierdzaj\u0105c moje przypuszczenia. Zaczyna si\u0119 rozmowa, kt\u00f3r\u0105 musz\u0105 s\u0142ysze\u0107 wszyscy wok\u00f3\u0142, a tak\u017ce zainteresowani w promieniu kilkunastu metr\u00f3w od miejsca zdarzenia. Spuszczam g\u0142ow\u0119, musz\u0119 przyzna\u0107 z ulg\u0105, gdy\u017c wcale nie mia\u0142em ochoty rusza\u0107 si\u0119 z miejsca. Pogr\u0105\u017cam si\u0119 w (panuj\u0105cej w mej g\u0142owie) ciszy, gdy nagle k\u0105tem oka dostrzegam niemal tu\u017c przede mn\u0105, buty. Eleganckie, br\u0105zowe, wytarte ju\u017c lakierki. Wzdycham i podnosz\u0119 wzrok na patrz\u0105cego mi prosto w oczy staruszka. A jednak nie mieli chyba o czym rozmawia\u0107. Wtedy przez moj\u0105 g\u0142ow\u0119 przemyka szalona my\u015bl. Ten jeden raz w \u017cyciu postanawiam udawa\u0107, \u017ce kompletnie nie wiem, o co mu chodzi. Przybieram pytaj\u0105cy wyraz twarzy i czekam. On mru\u017cy gro\u017anie oczy i rozpoczyna si\u0119 walka na spojrzenia. Duch przekory ju\u017c zupe\u0142nie bierze nade mn\u0105 g\u00f3r\u0119. R\u00f3wnie\u017c przymykam powieki i patrz\u0119 na niego. On prycha, jakbym rzuci\u0142 w niego najgorsz\u0105 obelg\u0105. Zaczyna kr\u0119ci\u0107 g\u0142ow\u0105. Niemal widz\u0119 par\u0119 buchaj\u0105c\u0105 mu z uszu gdy bierze g\u0142\u0119boki oddech i szykuje si\u0119 do wystrza\u0142u. Wtedy w\u0142a\u015bnie u\u015bmiecham si\u0119 tryumfalnie, szybko \u0142api\u0119 plecak i zrywam si\u0119 na r\u00f3wne nogi. Stajemy twarz\u0105 w twarz, dw\u00f3ch rewolwerowc\u00f3w w walce o ostatnie siod\u0142o w ca\u0142ej wiosce. Ja zerkam na ulic\u0119, a potem zn\u00f3w na mojego przeciwnika. Przebieram palcami, jeszcze chwila, jeszcze moment. John Wayne z Kurozw\u0119k zn\u00f3w szykuje si\u0119 do ataku. Nagle ja wkraczam do akcji, wymijam go jednym skokiem i staj\u0119 na pierwszym miejscu w kolejce do wej\u015bcia do autokaru, zaraz przed tym jak ten zatrzymuje si\u0119 przy kraw\u0119\u017cniku. T\u0119 walk\u0119 uznaj\u0119 za wygran\u0105. Jak tylko otwieraj\u0105 si\u0119 drzwi, pokazuj\u0119 kierowcy bilet i siadam z ty\u0142u, zostawiam za sob\u0105 kl\u0105twy rzucane na mnie przez Wayne\u2019a i jego wsp\u00f3lniczk\u0119 Lady NFZ.<\/p>\n\n\n\n<p>II<\/p>\n\n\n\n<p>K\u0142ad\u0119 plecak i kurtk\u0119 na siedzeniu od przej\u015bcia z nadziej\u0105, \u017ce tam pozostan\u0105. Otwieram komputer. W\u0142a\u015bciwie nie zosta\u0142o mi ju\u017c za du\u017co do zrobienia. Zerwa\u0142em wszystkie umowy, kt\u00f3re mog\u0142yby dalej nabija\u0107 op\u0142aty na moje konto, z\u0142o\u017cy\u0142em rezygnacj\u0119 w pracy. Zostawi\u0142em w\u0142a\u015bcicielowi mieszkania karteczk\u0119 w razie gdyby, jak dot\u0105d, nie zachowywa\u0142 regularno\u015bci w odczytywaniu poczty elektronicznej i SMS-\u00f3w. Teraz musz\u0119 jedynie wstawi\u0107 post na media spo\u0142eczno\u015bciowe i wys\u0142a\u0107 wiadomo\u015b\u0107 o moim wyje\u017adzie do rodzic\u00f3w. A p\u00f3\u017aniej napisa\u0107 t\u0119 kolejn\u0105, nieco trudniejsz\u0105 i ustawi\u0107 przysz\u0142\u0105 dat\u0119 wys\u0142ania. Trzy tygodnie powinny by\u0107 w sam raz. Wyszukuj\u0119 w Internecie zdj\u0119cie s\u0142ynnego klifu Bel Annalee, jest ich mn\u00f3stwo, z trudem wybieram naj\u0142adniejsze, pobieram i dodaj\u0119 do posta z tytu\u0142em \u201eUpragnione wakacje\u201d i emotk\u0105 biegn\u0105cego cz\u0142owieka, walizki i samochodu. Ale\u017c ze mnie poeta. Publikuj\u0119 i otwieram Notatki. Bior\u0119 g\u0142\u0119boki oddech I zaczynam pisa\u0107. Ta cz\u0119\u015b\u0107 nie jest trudna, jest niemal jak temat z wypracowania na maturze, musz\u0119 si\u0119 po prostu wczu\u0107 w rol\u0119. Ko\u0144cz\u0119 do\u015b\u0107 szybko akurat gdy autokar zatrzymuje si\u0119 na pierwszym przystanku. Niemal wszyscy wysiadaj\u0105, wsiada jednak ich co najmniej podwojon\u0105 liczba, tak \u017ce z wolnych miejsc zostaje jedynie to, kt\u00f3re okupuj\u0105 moje plecak i kurtka. Teraz post\u00f3j trwa nieco d\u0142u\u017cej, wi\u0119kszo\u015b\u0107 pasa\u017cer\u00f3w ma ju\u017c bowiem ze sob\u0105 nieco wi\u0119kszy, ni\u017c chocia\u017cby m\u00f3j, baga\u017c. Czekaj\u0105 wi\u0119c najpierw w kolejce by umie\u015bci\u0107 go w schowku, dopiero p\u00f3\u017aniej zape\u0142niaj\u0105 siedzenia. Nie zwracam na nich wi\u0119kszej uwagi, nie \u017ceby kiedykolwiek mia\u0142o to dla mnie jakie\u015b wi\u0119ksze znaczenie, ale teraz musz\u0119 zebra\u0107 my\u015bli by przynajmniej ten jeden raz zrobi\u0107 wszystko jak nale\u017cy. Kopiuj\u0119 tekst i wklejam w tre\u015b\u0107 maila. Wysy\u0142am do rodzic\u00f3w opatrzaj\u0105c tytu\u0142em: \u201eNiespodzianka\u201d. W tym momencie nawet niespecjalnie k\u0142ami\u0119. Czuj\u0119 ucisk w sercu na t\u0119 my\u015bl i bior\u0119 g\u0142\u0119boki oddech, zaciskaj\u0105c powieki by nic si\u0119 spod nich nie wydosta\u0142o. Nie mog\u0119 po raz kolejny tego analizowa\u0107, ju\u017c jest za p\u00f3\u017ano, decyzj\u0105 zapad\u0142a. Niebawem nie b\u0119d\u0119 si\u0119 musia\u0142 ju\u017c tym wszystkim przejmowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Mam jeszcze du\u017co czasu, ostatni\u0105 wiadomo\u015bci\u0105 mog\u0119 si\u0119 zaj\u0105\u0107 p\u00f3\u017aniej. Wyjmuj\u0119 pendrive\u2019a z bocznej kieszonki plecaka i zgrywam na niego wszystkie pliki z komputera. Oczekuj\u0105c, rozgl\u0105dam si\u0119 w ko\u0144cu po autokarze, ale nikt nie przykuwa na d\u0142u\u017cej mojej uwagi. Wyjmuj\u0119 urz\u0105dzenie z portu i wk\u0142adam do koperty, kt\u00f3r\u0105 p\u00f3\u017aniej starannie umieszczam w plecaku. Zak\u0142adam s\u0142uchawki i na laptopie odpalam m\u00f3j ulubiony film. Znam go na pami\u0119\u0107, ale wpatruj\u0119 si\u0119 w ekran z tak\u0105 uwag\u0105 jakbym ogl\u0105da\u0142 go po raz pierwszy. Chc\u0119 wykorzysta\u0107 do maksimum tych ostatnich kilka godzin.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejny przystanek napotykamy dopiero gdy jestem ju\u017c nieco za po\u0142ow\u0105 mojego filmu. Przez chwil\u0119 odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce to jedynie przypadkowy post\u00f3j, lecz po kilku minutach rozlega si\u0119 d\u017awi\u0119k zamykanych drzwi, co oznacza\u0142o, \u017ce kto\u015b jeszcze do\u0142\u0105czy\u0142 do weso\u0142ego autobusu. Wiem przecie\u017c doskonale, \u017ce pr\u00f3cz mojego nie ma ju\u017c \u017cadnych wolnych miejsc, wypatruj\u0119 wi\u0119c z nerwowym oczekiwaniem nowego pasa\u017cera jedn\u0105 r\u0119k\u0119 k\u0142ad\u0105c ju\u017c na moich rzeczach by zaraz je przesun\u0105\u0107. Jedziemy ju\u017c jednak dobrych par\u0119 chwil, a tajemniczego w\u0119drowca wci\u0105\u017c nie wida\u0107. G\u0142upi, przecie\u017c kto\u015b m\u00f3g\u0142 r\u00f3wnie dobrze wysi\u0105\u015b\u0107! Uderzam si\u0119 w czo\u0142o i wzdycham, z trudem unosz\u0105c niemi\u0142osiernie ci\u0119\u017ck\u0105 pier\u015b. Wracam do filmu gdy nagle czuj\u0119 znajome mrowienie w lewej r\u0119ce. Zerkam w tamt\u0105 stron\u0119. W przej\u015bciu stoi, trzymaj\u0105c si\u0119 kurczowo fotela z rz\u0119du przede mn\u0105, u\u015bmiechni\u0119ta od ucha do ucha staruszka. Ma du\u017ce okulary, bardzo jednak nowoczesne, kr\u00f3tkie w\u0142osy r\u00f3wniutko pofarbowane na ciemny rudo-kasztanowy odcie\u0144, czerwon\u0105 koszul\u0119 w krat\u0119, a na niej typowo babciny p\u0142aszcz. To niezwykle ciekawe po\u0142\u0105czenie. Twarz, cho\u0107 u\u015bmiechni\u0119ta, kryje w sobie jednak lata niekoniecznie szcz\u0119\u015bliwych do\u015bwiadcze\u0144, sylwetk\u0119 ma korpulentn\u0105, w po\u0142\u0105czeniu z niskim wzrostem stwarzaj\u0105ca obraz niezwykle pocieszny. Zmarszczki wok\u00f3\u0142 ust m\u00f3wi\u0105 mi, \u017ce pewnie cz\u0119sto musi by\u0107 odbierana za osob\u0119 gburowat\u0105, czy nad\u0105san\u0105, cho\u0107 jej aura, jakkolwiek to brzmi, zdradza usposobienie zgo\u0142a odmienne. Staruszka unosi nie\u015bmia\u0142o r\u0119k\u0119 chc\u0105c delikatnie zwr\u00f3ci\u0107 moj\u0105 uwag\u0119. Natychmiast otrz\u0105sam si\u0119 i zdejmuj\u0119 s\u0142uchawki niemal automatycznie si\u0119gaj\u0105c te\u017c po plecak.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przepraszam pana najmocniej, czy mog\u0142abym? \u2013 nieco zachrypni\u0119tym i ni\u017cszym ni\u017c si\u0119 spodziewa\u0142em g\u0142osem, wskazuj\u0105c na siedzenie, kt\u00f3re w tym samym czasie zwolni\u0142em. W pierwszym odruchu zdecydowanie kiwam g\u0142ow\u0105 potwierdzaj\u0105c, p\u00f3\u017aniej jednak marszcz\u0119 brwi i rozgl\u0105dam si\u0119 po ca\u0142kowicie zape\u0142nionym autokarze.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To i tak ostatnie wolne miejsce \u2013 kwituj\u0119 moje rozwa\u017cania pod nosem, nie s\u0105dz\u0105c, \u017ce starsza pani us\u0142yszy te s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, rzeczywi\u015bcie. Ale nie chcia\u0142am przeszkadza\u0107, nie ka\u017cdy lubi taki \u015bcisk- odpowiada bez cienia urazy czy oburzenia, kt\u00f3rego raczej bym si\u0119 spodziewa\u0142, usadawiaj\u0105c si\u0119 i u\u015bmiechaj\u0105c do mnie serdecznie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Racja. Dzi\u0119kuj\u0119 w takim razie, to bardzo mi\u0142o z pani strony \u2013 wyt\u0119\u017cam wszystkie swoje si\u0142y by zdoby\u0107 si\u0119 na s\u0142aby u\u015bmiech. Czuj\u0119 gdzie\u015b w \u015brodku potrzeb\u0119 powiedzenia czego\u015b jeszcze, ale nie bardzo wiem co chcia\u0142bym wyrazi\u0107 dlatego rzucam jej jedynie jeszcze jedno serdeczne spojrzenie i powoli zn\u00f3w nak\u0142adam s\u0142uchawki. Cho\u0107, jak ju\u017c wspomnia\u0142em, znam film na wylot, cofam go jednak o jakie\u015b 15 sekund straconych na konwersacj\u0119. Czuj\u0119 na sobie wzrok mojej s\u0105siadki lecz gdy zerkam na ni\u0105 k\u0105tem oka szpera ju\u017c w torbie, zapewne w poszukiwaniu jakiego\u015b zaj\u0119cia. Czyli chyba zostanie tu na d\u0142u\u017cej. Po d\u0142u\u017cszej chwili k\u0142adzie na kolanach krzy\u017c\u00f3wk\u0119, d\u0142ugopis i etui z okularami do czytania. Odk\u0142ada torb\u0119, zaciskaj\u0105c j\u0105 mi\u0119dzy stopami, niemal natychmiast jednak j\u0105 podnosi i wsadza pod pach\u0119 r\u0119ki znajduj\u0105cej si\u0119 od przej\u015bcia, a ja my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce mi\u0142o by by\u0142o gdyby zrobi\u0142a to ze wzgl\u0119du na mnie, by nie narusza\u0107 mojej przestrzeni. Samo podniesienie z ziemi wydaje mi si\u0119 zabiegiem przes\u0105dnym na co, na tyle na ile jestem w stanie, u\u015bmiecham si\u0119 pod nosem.<\/p>\n\n\n\n<p>III<\/p>\n\n\n\n<p>Jestem ju\u017c na ko\u0144c\u00f3wce mojego filmu, gdy nagle wje\u017cd\u017camy chyba w jaki\u015b pozaprzestrzenny obszar, gdy\u017c m\u00f3j komputer zaczyna wariowa\u0107 i na ekranie pojawia si\u0119 to jak\u017ce irytuj\u0105ce kr\u0119c\u0105ce si\u0119 k\u00f3\u0142eczko. Film mam zgrany na urz\u0105dzenie, wi\u0119c nie mam poj\u0119cia dlaczego tak si\u0119 dzieje. Wkr\u00f3tce jednak sabota\u017c odnosi skutek i z g\u0142\u0119bok\u0105 irytacj\u0105 trzaskam klap\u0105 laptopa nawet nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c odtwarzania. Czy nawet tego nie mog\u0119 w spokoju zrobi\u0107? Oddycham ci\u0119\u017cko i wk\u0142adam urz\u0105dzenie tymczasowo do plecaka, kt\u00f3rego w przeciwie\u0144stwie do mojej s\u0105siadki, nie obawiam si\u0119 trzyma\u0107 mi\u0119dzy nogami na pod\u0142odze. Rozgl\u0105dam si\u0119 i napotykam jej wzrok. Nie wygl\u0105da jakby mnie obserwowa\u0142a, ma zamy\u015blony wyraz twarzy, zaciska usta i przyciska d\u0142ugopis do kartki. Natychmiast u\u015bmiecha si\u0119 do mnie po czym dalej wodzi wok\u00f3\u0142 wzrokiem, najwyra\u017aniej szukaj\u0105c w g\u0142owie odpowiedzi na has\u0142o. Zerkam na krzy\u017c\u00f3wk\u0119. Rysik styka si\u0119 z pierwszym kwadracikiem pod kratk\u0105 z napisem: \u201eImi\u0119 aktora hollywoodzkiego latynoskiego pochodzenia, gra g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 w serialu adaptuj\u0105cym s\u0142ynn\u0105 gr\u0119 wideo; ___ Pascal\u201d. Patrz\u0119 jeszcze na marginesie z trudnymi s\u0142owami, ale nie ma tam rozwi\u0105zania, co nieco mnie dziwi, gdy\u017c dla wi\u0119kszo\u015bci ludzi to wcale nie takie oczywiste. Chwil\u0119 bij\u0119 si\u0119 z my\u015blami, ale dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce przecie\u017c i tak nic nie ma wi\u0119kszego znaczenia i nie robi mi ju\u017c r\u00f3\u017cnicy. Zdejmuj\u0119 wi\u0119c s\u0142uchawki i delikatnie nachylam si\u0119 do staruszki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pedro \u2013 m\u00f3wi\u0119 teatralnym szeptem, a ona a\u017c si\u0119 wzdryga wyrwana z zamy\u015blenia. Przez chwil\u0119 wygl\u0105da na zbit\u0105 z tropu, a potem odk\u0142ada d\u0142ugopis I wyci\u0105ga do mnie r\u0119k\u0119 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zofia \u2013 odpowiada i teraz to ja czuj\u0119 jakby w mojej g\u0142owie pojawi\u0142o si\u0119 kr\u0119c\u0105ce k\u00f3\u0142eczko. Mrugam przeci\u0105gle potrz\u0105saj\u0105c g\u0142ow\u0105 i dopiero wtedy tryby wznawiaj\u0105 prace, a ja u\u015bmiecham si\u0119 zupe\u0142nie szczerze i t\u0142umacz\u0119 mojej s\u0105siadce, \u017ce nie o to mi chodzi\u0142o, \u017ce jedynie chcia\u0142em pom\u00f3c w krzy\u017c\u00f3wce, a imi\u0119 mam ca\u0142kiem zwyczajne, podaj\u0119 je z reszt\u0105, skoro ju\u017c i ona si\u0119 przedstawi\u0142a. Uroczo wybucha st\u0142umionym \u015bmiechem i macha d\u0142oni\u0105 na swoj\u0105 omy\u0142k\u0119, po czym dzi\u0119kuje mi, wpisuje has\u0142o i oznajmia, \u017ce mi\u0142o jej jest mnie pozna\u0107. Odpowiadam, \u017ce mi r\u00f3wnie\u017c, jak to nale\u017cy, cho\u0107 przecie\u017c ile mi o kim\u015b tak naprawd\u0119 m\u00f3wi jego imi\u0119? Wcale nie czuj\u0119 bym znal j\u0105 lepiej. Pani Zofia przeprasza i pyta o jeszcze jedno has\u0142o. Zastanawiam si\u0119 chwil\u0119, ale mnie ubiega, wyci\u0105gn\u0105wszy s\u0142owo z czelu\u015bci swego, zapewne obszernego, umys\u0142u. Potakuj\u0119 i rozgl\u0105dam si\u0119 dalej znudzonym wzrokiem. W ko\u0144cu patrz\u0119 w okno i zostaj\u0119 tak sam nie wiem jak d\u0142ugo, zamkni\u0119ty we w\u0142asnym umy\u015ble, cho\u0107 nie my\u015bl\u0105c tak naprawd\u0119 o niczym, zapadni\u0119ty w pustk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Daleko pan jedzie? Bo je\u015bli b\u0119dzie pan wysiada\u0142 wcze\u015bniej To mo\u017cemy si\u0119 zamieni\u0107, \u017ceby by\u0142o wygodnie \u2013 wyrywa mnie dopiero z czelu\u015bci mojej pustki g\u0142os staruszki.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013 Nie, to nie b\u0119dzie konieczne, Jad\u0119 do samego ko\u0144ca. Ale dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 odpowiadam sk\u0142aniaj\u0105c lekko g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O to tak samo jak ja, widzi pan, dobrze si\u0119 trafi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013 A no tak&#8230; Pani te\u017c jedzie a\u017c do Bel Annalee? \u2013&nbsp;&nbsp;dopytuj\u0119, dopiero po chwili analizuj\u0105c jej s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013&nbsp;&nbsp;Wychodzi na to, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 pan musia\u0142 jeszcze ze mn\u0105 pom\u0119czy\u0107 \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 klikaj\u0105c w d\u0142ugopis i zdejmuj\u0105c okulary.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013&nbsp;&nbsp;Dla mnie to \u017caden problem, naprawd\u0119. W\u0142a\u015bciwie to planowa\u0142em jako\u015b aktywnie sp\u0119dzi\u0107 t\u0119 podr\u00f3\u017c, wykorzysta\u0107 tak d\u0142ug\u0105 drog\u0119. Ale m\u00f3j laptop, nie wiedzie\u0107 czemu, odmawia pos\u0142usze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013 Te technologie&#8230;&nbsp;&nbsp;\u2013&nbsp;&nbsp;kr\u0119ci g\u0142ow\u0105 wk\u0142adaj\u0105c na nos dzienne okulary i zamykaj\u0105c etui \u2013 wie pan, niedawno da\u0142am si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 na zmian\u0119 mojego starego telefonu. M\u00f3wi\u0142am wszystkim, \u017ce mi nie jest nic potrzebne opr\u00f3cz tego, \u017ceby on dzwoni\u0142, wysy\u0142a\u0142 smsy, no i ewentualnie robi\u0142 zdj\u0119cia, bo to czasami przydatne. No, ale teraz to byle aparat ma tyle tych funkcji, \u017ce cz\u0142owiek wariuje. No i oczywi\u015bcie okaza\u0142am si\u0119 hipokrytk\u0105 bo teraz nie mog\u0119 si\u0119 z tym moim nowym cackiem rozsta\u0107 nawet na krok \u2013 \u015bmieje si\u0119, a\u017c podskakuje jej brzuch. Ja zn\u00f3w u\u015bmiecham si\u0119 szczerze, bo pani Zofia wydaje mi si\u0119 wyj\u0105tkowo pociesz\u0105 i tak mi\u0142o szczer\u0105 osob\u0105., My\u015bl\u0119 sobie, \u017ce dobrze mi si\u0119 trafi\u0142o, i \u017ce z kim\u015b takim nie najgorzej b\u0119dzie sp\u0119dzi\u0107 t\u0119 podr\u00f3\u017c \u2013 d\u0142ugo si\u0119 uczy\u0142am jak korzysta\u0107 z tego ca\u0142ego Internetu, teraz moje dzieci \u015bmiej\u0105 si\u0119 ze mnie, \u017ce surfuje po necie jak jaki\u015b m\u0142odzik \u2013 zn\u00f3w ni\u0105 wstrz\u0105sa.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013 Du\u017co ma pani dzieci? \u2013 pytam postanawiaj\u0105c kontynuowa\u0107 to zaj\u0119cie, przynajmniej p\u00f3ki mi si\u0119 nie znudzi i nie wykr\u0119c\u0119 si\u0119 jak\u0105\u015b wym\u00f3wk\u0105 by powr\u00f3ci\u0107 do filmu. Pani Zofia jest wyra\u017anie o\u017cywiona, chyba szcz\u0119\u015bliwa \u017ce ma z kim porozmawia\u0107. My\u015bl\u0119 wi\u0119c te\u017c, \u017ce to mo\u017ce by\u0107 taki m\u00f3j ostatni dobry uczynek na odchodne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u2013 Dw\u00f3jk\u0119. Syna i c\u00f3rk\u0119, tak mi si\u0119 pi\u0119knie Z\u0142o\u017cy\u0142o. C\u00f3rka ma m\u0119\u017ca i dw\u00f3jk\u0119 dzieci, te\u017c ch\u0142opca i dziewczynk\u0119, a syn mieszka teraz ze swoim partnerem w Anglii. M\u00f3wi\u0142am im, \u017ceby si\u0119 w ko\u0144cu ustatkowali, ale oni twierdz\u0105, \u017ce tak im dobrze, no c\u00f3\u017c, to ich \u017cycie, ja sobie mog\u0119 gada\u0107 \u2013 zn\u00f3w macha r\u0119k\u0105, a ja o\u017cywiam si\u0119 i a\u017c zwracam tu\u0142\u00f3w w jej stron\u0119 by bardziej zaanga\u017cowa\u0107 si\u0119 w rozmow\u0119. To z jak\u0105 normalno\u015bci\u0105 opowiada o synu sprawia, \u017ce coraz bardziej mnie intryguje ta pozornie zwyczajna staruszka. Dostrzegam te\u017c jednak m\u0142odego m\u0119\u017cczyzn\u0119 w rz\u0119dzie naprzeciwko, po drugiej stronie przej\u015bcia. Patrzy si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 bardzo dziwnym wzrokiem, a\u017c przeszywa mnie dreszcz. My\u015bl\u0119, \u017ce to mo\u017ce ze wzgl\u0119du na wzmiank\u0119 pani Zofii, on jednak patrzy wprost na mnie z czym\u015b na kszta\u0142t&#8230; przera\u017cenia? Wstr\u0119tu? Czuj\u0119 jak na raz do oczu nap\u0142ywaj\u0105 mi \u0142zy, a pier\u015b zn\u00f3w opada w otch\u0142a\u0144. Ja za\u015b opadam na fotel i zwracam jedynie nie\u015bmia\u0142o g\u0142ow\u0119 w stron\u0119 mojej s\u0105siadki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Partner jest Anglikiem? \u2013 pytam przyciszonym g\u0142osem, nie jednak ze wzgl\u0119du na temat, a moje znu\u017cenie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak, tak, poznali si\u0119 jak syn wyjecha\u0142 za prac\u0105. To by\u0142o ju\u017c, niech pomy\u015bl\u0119&#8230; jakie\u015b dwadzie\u015bcia lat temu. No to ju\u017c chyba najwy\u017cszy czas, przecie\u017c teraz ju\u017c nie ma z tym najmniejszego problemu.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No w\u0142a\u015bnie \u2013 marszcz\u0119 czo\u0142o r\u00f3wnie\u017c zdziwiony.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No, ale, co poradz\u0119? Najwa\u017cniejsze, \u017ce s\u0105 szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Prawda \u2013 odpowiadam wbijaj\u0105c wzrok w dal, czuj\u0105c potworny \u015bcisk. Z ogromn\u0105 ulg\u0105 przyjmuj\u0119 kontynuacj\u0119 ze strony staruszki.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A pan? Ma pan rodze\u0144stwo?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, jestem jedynakiem. Rodzice du\u017co pracuj\u0105 i stwierdzili, \u017ce nie mieliby czasu na wi\u0119ksz\u0105 rodzin\u0119. To znaczy wtedy musieliby zrezygnowa\u0107 z cz\u0119\u015bci pracy \u017ceby jej nie zaniedbywa\u0107, a stabilno\u015b\u0107 finansow\u0105 jest dla nich bardzo wa\u017cna wi\u0119c&#8230; \u2013 odpowiadam niemal mechanicznie gdy\u017c cz\u0119sto pyta\u0142em o to rodzic\u00f3w i zapami\u0119ta\u0142em ich regu\u0142k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ale to, my\u015bl\u0119, m\u0105dre podej\u015bcie. Czasem widzi si\u0119 te wielkie rodziny ledwo wi\u0105\u017c\u0105ce koniec z ko\u0144cem. A tak to przynajmniej mo\u017cna dziecku wszystko zapewni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak&#8230; \u2013 odpowiadam coraz intensywniej wpatrzony w pustk\u0119, czuj\u0105c jak si\u0119 zapadam. Ju\u017c nie mog\u0119 si\u0119 doczeka\u0107 ostatniej stacji.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No oczywi\u015bcie najwa\u017cniejsze jest \u017ceby mie\u0107 dla dziecka czas. \u017badna rzecz nie zast\u0105pi mi\u0142o\u015bci \u2013 dodaje szybko widz\u0105c uchodz\u0105c\u0105 ze mnie energi\u0119. Nie s\u0105dzi\u0142em, \u017ce to zauwa\u017cy wi\u0119c czuj\u0119 si\u0119 jeszcze bardziej winny, \u017ce wprawiam j\u0105 w zak\u0142opotanie i nie jestem wystarczaj\u0105co rozmowny, przez co pewnie my\u015bli, \u017ce si\u0119 ni\u0105 nie interesuj\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Moi rodzice zawsze chcieli dla mnie jak najlepiej, tak my\u015bl\u0119. Dali mi bardzo wiele&#8230; moim&#8230; moim jedynym marzeniem by\u0142o, \u017ceby si\u0119 im za to odwdzi\u0119czy\u0107 \u017ceby&#8230; ich praca nie posz\u0142a na marne.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Och, na pewno s\u0105 z pana bardzo dumni, prosz\u0119 mi wierzy\u0107, jako rodzicowi. Nigdy nie robimy tego \u017ceby p\u00f3\u017aniej co\u015b za to otrzyma\u0107. Przecie\u017c po to si\u0119 jest rodzicem, \u017ceby da\u0107 dziecku wszystko co mo\u017cna! A przed panem ca\u0142e \u017cycie, jeszcze pan na pewno znajdzie co\u015b co da panu poczucie spe\u0142nienia.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Odwracam g\u0142ow\u0119 do okna by nie widzia\u0142a moich \u0142ez. Czuj\u0119 si\u0119 jak najgorszy cz\u0142owiek na \u015bwiecie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przepraszam, to nie moja sprawa&#8230; \u2013 mamrota staruszka zak\u0142opotana patrz\u0105c za mn\u0105. Zaciskam pie\u015bni i ocieram twarz, przywdziewam u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, nie, ja tylko&#8230; dawno ich nie widzia\u0142em, troch\u0119 ju\u017c t\u0119skni\u0119, to tyle \u2013 k\u0142ami\u0119 z nut jak najplugawszy gn\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ach czyli&#8230; pewnie pan studiuje w innym mie\u015bcie? \u2013 pani Zofia zn\u00f3w si\u0119 o\u017cywia. Ja prze\u0142ykam \u015blin\u0119 z ogromnym trudem i bior\u0119 nier\u00f3wny oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak&#8230; Mo\u017cna tak powiedzie\u0107. To znaczy&#8230; na razie robi\u0119 sobie rok przerwy, chc\u0119 troch\u0119&#8230; przywykn\u0105\u0107 do samodzielnego \u017cycia i zarabiania.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Rozumiem, oczywi\u015bcie, takie co\u015b jest bardzo potrzebne uwa\u017cam. Jest pan bardzo rozs\u0105dnym cz\u0142owiekiem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiecham si\u0119. Tym razem by\u0142o \u0142atwiej, musia\u0142em jedynie pomin\u0105\u0107 fakt, \u017ce przerwa nie by\u0142a moim wyborem, a konieczno\u015bci\u0105, ale reszta by\u0142a jak najbardziej prawdziwa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czyli pracuje pan?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Mam&#8230; prac\u0119, tak. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce zarabiam na siebie. Ale&#8230; ci\u0119\u017cko jest zdoby\u0107 co\u015b dobrego be\u017c \u017cadnego do\u015bwiadczenia. A z drugiej strony \u017ceby zdoby\u0107 do\u015bwiadczenie musz\u0119 przecie\u017c zdoby\u0107 prac\u0119. Gdybym popracowa\u0142 jeszcze troch\u0119 tam gdzie pracuje i zapyta\u0142 znowu tam gdzie chcia\u0142bym pracowa\u0107, powiedzieliby mi, \u017ce nie takiego kogo\u015b szukaj\u0105, \u017ce to co robi\u0142em to za ma\u0142o.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No i gdzie tu logika? \u2013 westchn\u0119\u0142a potakuj\u0105c, a ja spojrza\u0142em na ni\u0105 jakby z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105. Nie oczekiwa\u0142em, \u017ce mnie zrozumie \u2013 Tak, m\u0142odym wcale nie jest tak \u0142atwo. Ale przynajmniej ma pan rodzic\u00f3w, tak? Pewnie panu pomog\u0105 w razie co.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pewnie tak&#8230; Ale&#8230; nie tak powinno by\u0107, prawda? \u2013 mamrocz\u0119 nieco, czuj\u0105c \u017ce zupe\u0142nie ju\u017c opadam z si\u0142. Czemu ja jeszcze w og\u00f3le czymkolwiek si\u0119 przejmuj\u0119? Przecie\u017c nic z tego co si\u0119 teraz dzieje nie ma wi\u0119kszego znaczenia.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017bycie cz\u0119sto nie uk\u0142ada si\u0119 tak jak to sobie planowali\u015bmy, to prawda. Widz\u0119, \u017ce co\u015b pana gryzie, chodzi o t\u0105 prac\u0119? Przecie\u017c to tylko przej\u015bciowe, na pewno pan znajdzie co\u015b lepszego.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Raczej nie. Mo\u017ce gdyby szuka\u0142. Ale nie, to nic takiego tak naprawd\u0119. Jestem po prostu zm\u0119czony. Pracuj\u0119 jako dostawca, na p\u00f3\u0142 etatu bo maj\u0105 ob\u0142o\u017cenie, a w nocy dorabiam jeszcze w takim magazynie. Wyprowadzam te\u017c psy w wolnych chwilach, kt\u00f3rych raczej nie mam za wiele. To wszystko m\u0119cz\u0105ce. Kiedy jestem w domu ci\u0105gle si\u0119 ucz\u0119, ale i tak mam poczucie, \u017ce to za ma\u0142o. Jednak gdybym mniej pracowa\u0142 nie sta\u0107 by mnie by\u0142o na sp\u0142acenie mieszkania czy inne przyziemne rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A rodzice? Skoro dobrze zarabiaj\u0105, czy w og\u00f3le op\u0142aca si\u0119 panu tyle pracowa\u0107? Przecie\u017c mog\u0105 panu pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chcia\u0142bym tego. Nie tak mia\u0142o by\u0107. Mia\u0142em i\u015b\u0107 na studia, znale\u017a\u0107 stabiln\u0105 prac\u0119 i kogo\u015b z kim m\u00f3g\u0142bym sp\u0119dza\u0107 wieczory, a nawet poranki i po\u0142udnia. Ale \u017cadna z tych rzeczy si\u0119 nie wydarzy\u0142a. Chcia\u0142bym jej to powiedzie\u0107. Chcia\u0142bym jej powiedzie\u0107 jak bardzo pomyli\u0142em si\u0119 w ocenie wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata, jak zaskoczy\u0142 mnie swoimi realiami. Jak nie rozumiem nap\u0119dzaj\u0105cych go regu\u0142 i ci\u0105gle z nimi przegrywam. Jak nie rozumiem ludzi tworz\u0105cych ten mur. Ale zamiast tego tylko przytakuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>IV<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wie pan co mnie najbardziej uderza we wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie? \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 po chwili pani Zofia widz\u0105c, \u017ce zn\u00f3w gdzie\u015b odp\u0142ywam \u2013 \u017be ca\u0142y czas gdzie\u015b p\u0119dzimy. Dlatego taki wyjazd na pewno dobrze panu zrobi. Trzeba czasem odpocz\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O niczym innym nie marz\u0119 \u2013 wyznaj\u0119 i tym razem nie ma w tym cienia k\u0142amstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211;&nbsp;&nbsp;A gdzie b\u0119dzie pan aplikowa\u0142? Po tej przerwie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeszcze nie wiem&#8230; Chcia\u0142em&#8230; Sam nie wiem. Po prostu wcze\u015bniej my\u015bla\u0142em o kilku kierunkach, ale&#8230; ci\u0119\u017cko mi stwierdzi\u0107 czy&#8230; czy kt\u00f3ry\u015b z nich tak naprawd\u0119 by\u0142 tym kt\u00f3ry chcia\u0142em studiowa\u0107. S\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy ju\u017c w przedszkolu wiedz\u0105 co chc\u0105 w \u017cyciu robi\u0107. Ja chyba ju\u017c nigdy si\u0119 tego nie dowiem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To pana przera\u017ca? \u2013 pyta nagle po chwili nieco nieprzyjemnej ciszy, a ja czuj\u0119 w piersi jakie\u015b poruszenie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak&#8230; w\u0142a\u015bciwie to&#8230; \u2013 mamrotam zupe\u0142nie nieprzygotowany na taki obr\u00f3t sprawy. Odchrz\u0105kam i kiwam g\u0142ow\u0105 staraj\u0105c si\u0119 przyj\u0105\u0107 oboj\u0119tny wyraz twarzy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W og\u00f3le si\u0119 nie dziwi\u0119. To na pewno bardzo przera\u017caj\u0105ce, ca\u0142e to doros\u0142e \u017cycie \u2013 \u015bmieje si\u0119 gorzko i z lekkim sapaniem zwraca tu\u0142\u00f3w w moj\u0105 stron\u0119 \u2013 Wie pan&#8230; Mojego syna, bo to on jest starszy, urodzi\u0142am jak mia\u0142am dziewi\u0119tna\u015bcie lat. By\u0142am g\u0142upia i m\u0142oda, ale mia\u0142am jaki\u015b tam sw\u00f3j pomys\u0142 na \u017cycie i nagle trach, wszystko szlag trafi\u0142. Zawsze m\u00f3wi\u0119, \u017ce si\u0119 cieszy\u0142am, bo przecie\u017c tak trzeba, bo przecie\u017c p\u00f3\u017aniej ostatecznie moje dzieci sta\u0142y si\u0119 ca\u0142ym moim \u017cyciem. Ale prawda jest taka, \u017ce by\u0142am przera\u017cona. Tak naprawd\u0119 to sama by\u0142am jeszcze dzieckiem. Na pocz\u0105tku w og\u00f3le nie wiedzia\u0142am co robi\u0119, nikt mi tego nie powiedzia\u0142, a wszyscy mnie za wszystko krytykowali. Traktowali mnie jakbym ju\u017c co najmniej odchowa\u0142a jedno dziecko albo mia\u0142a jak\u0105\u015b naturaln\u0105, wrodzon\u0105 wiedz\u0119, instynkt. D\u0142ugo mi zaj\u0119\u0142o \u017ceby poj\u0105\u0107, \u017ce nie ma czego\u015b takiego i to nie moja wina. \u017be nie jestem wybrakowana bo nie umiem oceni\u0107, kt\u00f3ry p\u0142acz dziecka oznacza pe\u0142n\u0105 pieluch\u0119, a kt\u00f3ry g\u0142\u00f3d czy z\u0105bkowanie. Nie wiem mo\u017ce i niekt\u00f3rzy maj\u0105 do tego jaki\u015b wyj\u0105tkowy dryg, ale szczerze to my\u015bl\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 po prostu zniekszta\u0142ca swoj\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107. To znaczy &#8211; nikt nigdy w\u0142a\u015bciwie nie jest szczery je\u015bli chodzi o jego trudno\u015bci, problemy czy k\u0142opoty. Moja mama, moje kole\u017canki, nawet czasem moja c\u00f3rka, wszystkie one pytane o dzieci odpowiada\u0142y, \u017ce to anio\u0142ki, \u017ce prawda, czasem jest ci\u0119\u017cko, ale w gruncie rzeczy \u015bpi\u0105 tyle ile trzeba, nie wybrzydzaj\u0105 przy jedzeniu, s\u0105 grzeczne, umiej\u0105 si\u0119 zachowa\u0107 i tak dalej, i tak dalej, tak jakby to mia\u0142o sprawi\u0107, \u017ce ich \u017cycie faktycznie tak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107. Prawda jest taka, \u017ce jak wspania\u0142e nie by\u0142oby dziecko, wychowanie ca\u0142kiem nowego cz\u0142owieka to cholernie ci\u0119\u017cka praca. A jeszcze ci\u0119\u017cej jest takim cz\u0142owiekiem by\u0107. Niekt\u00f3rzy wypowiadaj\u0105 na g\u0142os swoje marzenia, inni chc\u0105 si\u0119 pokaza\u0107, a jeszcze inni tak g\u0142\u0119boko maj\u0105 zakorzeniony zakaz \u201enarzekania\u201d i \u201eu\u017calania si\u0119\u201d, \u017ce czuj\u0105 wyrzuty sumienia po opowiedzeniu \u017cartu i zaraz sprostowuj\u0105, \u017ce: \u201eTo by\u0142 tylko \u017cart!\u201d. My\u015bl\u0119, \u017ce ze wszystkich czas\u00f3w, jeszcze nigdy nie byli\u015bmy tak bardzo daleko od siebie. A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie zawsze tak by\u0142o? Mo\u017ce ca\u0142e nasze \u017cycie stadne opiera si\u0119 na k\u0142amstwie? Tak bardzo potrzebujemy by\u0107 cz\u0119\u015bci\u0105 wsp\u00f3lnoty, \u017ce pod\u0105\u017camy wci\u0105\u017c za tymi samymi wzorcami, za \u201euniwersalnym planem \u017cycia\u201d. A jak w ko\u0144cu dociera do nas, \u017ce jest on niemo\u017cliwy do bezb\u0142\u0119dnego wykonania, to sprawiamy \u017ceby tak to chocia\u017c wygl\u0105da\u0142o na zewn\u0105trz.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Patrz\u0119 na ni\u0105 jeszcze przez chwil\u0119, bezwiednie kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105, pomimo \u017ce ona siedzi ju\u017c w milczeniu, poprawiaj\u0105c kurtk\u0119 i z westchnieniem rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 po pasa\u017cerach. Jej s\u0142owa obijaj\u0105 si\u0119 ha\u0142a\u015bliwie w mojej g\u0142owie, nachodz\u0105c na siebie, tworz\u0105c kakofoni\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w. Ta zupe\u0142nie obca kobieta by\u0142a ze mn\u0105 szczera. Ja ok\u0142amuj\u0119 nawet samego siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzia\u0142am, \u017ce ogl\u0105da\u0142 pan film \u2013 zn\u00f3w jak gdyby nigdy nic wznawia rozmow\u0119 pani Zofia, machaj\u0105c r\u0119k\u0105 na poprzednie g\u0142\u0119bsze rozwa\u017cania. Ja zostaj\u0119 tak nagle wyrwany z letargu, \u017ce przez chwil\u0119 patrz\u0119 wprost na ni\u0105 pustym wzrokiem, nie mog\u0105c zupe\u0142nie zebra\u0107 my\u015bli, a co dopiero ich wyartyku\u0142owa\u0107. Nie podoba mi si\u0119 to, co czuj\u0119, mo\u017ce po prostu dlatego, \u017ce pierwszy raz od dawna jest to cokolwiek nazywalnego \u2013 Prosz\u0119 wybaczy\u0107, to zwyk\u0142a ciekawo\u015bci, wie pan, za moich czas\u00f3w ogl\u0105da\u0142o si\u0119 troch\u0119 inne filmy. A mo\u017ce w\u0142a\u015bnie to co\u015b mi znanego \u2013 pani Zofia kontynuuje niepewnie widz\u0105c moje zawieszenie. Ja wyt\u0119\u017cam z najwi\u0119kszym trudem ka\u017cd\u0105 swoj\u0105 kom\u00f3rk\u0119, by w ko\u0144cu potrz\u0105sn\u0105\u0107 g\u0142ow\u0105, zmarszczy\u0107 brwi i odezwa\u0107 si\u0119 nieco zachrypni\u0119tym g\u0142osem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To&#8230; taka lekka komedia. Teoretycznie romantyczna&#8230; To znaczy zupe\u0142nie romantyczna, tyle \u017ce troch\u0119 inna, nie tak typowa \u2013 podaj\u0119 tytu\u0142 \u2013 Nie jest znana, ale dla mnie to zawsze idealny wyb\u00f3r je\u015bli chc\u0119 obejrze\u0107 co\u015b niewymagaj\u0105cego, co daje mi komfort.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Faktycznie nie kojarz\u0119&#8230; Ale jestem ciekawa co w niej takiego nietypowego?<\/p>\n\n\n\n<p>Z pocz\u0105tku nieco niech\u0119tnie zaczynam streszcza\u0107 staruszce fabu\u0142\u0119. Widz\u0119 jednak jej wyra\u017ane zainteresowanie, wi\u0119c si\u0119 nakr\u0119cam. Pytam czy zamierza mo\u017ce obejrze\u0107 ten film, wtedy bowiem nie b\u0119d\u0119 zdradza\u0142 zako\u0144czenia. Ona jednak przyznaje, \u017ce jest zbyt ciekawa i chcia\u0142aby je us\u0142ysze\u0107 ju\u017c teraz, i \u017ce to nie b\u0119dzie jej przeszkadza\u0107 w ewentualnym ogl\u0105daniu. Ze szczerym u\u015bmiechem na twarzy doko\u0144czam wi\u0119c opowie\u015b\u0107, kt\u00f3ra zawsze poprawia\u0142a mi humor. Rzecz jasna teraz nie ma to znaczenia, ale wci\u0105\u017c sprawia, \u017ce si\u0119 u\u015bmiecham. Pani Zofia te\u017c \u015bmieje si\u0119 serdecznie s\u0142ysz\u0105c absurdalne i jak\u017ce szcz\u0119\u015bliwe zako\u0144czenie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To faktycznie bardzo interesuj\u0105ca opowie\u015b\u0107. Nie dziwie si\u0119, \u017ce pan tak j\u0105 lubi.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>W jej wypowiedzi nie by\u0142oby nic niezwyk\u0142ego gdyby nie delikatny acz s\u0142yszalny nacisk na s\u0142owo \u201epan\u201d. Marszcz\u0119 wi\u0119c brwi czuj\u0105c si\u0119 nieco nieswojo i postanawiam na\u015bladowa\u0107 jej szczero\u015b\u0107.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To znaczy? \u2013 pytam wymuszaj\u0105c \u015bmiech by zabrzmie\u0107 mniej oskar\u017cycielsko, cho\u0107 takie mam nastawienie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Och, tak po prostu my\u015bl\u0119, \u017ce musi by\u0107 jaki\u015b pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego akurat dzisiaj wybra\u0142 pan ten film.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Akurat dzisiaj? \u2013 czuj\u0119 jak serce zaczyna mi szybciej bi\u0107, a w brzuchu pojawia si\u0119 nieprzyjemne mrowienie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na pa\u0144sk\u0105 wymarzon\u0105 wycieczk\u0119 \u2013 odpowiada spokojnie. W oczach ma co\u015b dziwnie przenikliwego co zupe\u0142nie nie pasuje do jej osoby. Zaczynam si\u0119 zastanawia\u0107 czy mo\u017ce \u017ale jej nie zaklasyfikowa\u0142em. A mo\u017ce to zwyk\u0142y b\u0142ysk ciekawo\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce&#8230; \u2013 zaczynam odpowiada\u0107 nie mog\u0105c si\u0119 oprze\u0107 wp\u0142ywowi tych dziwnie prze\u015bwietlaj\u0105cych moj\u0105 dusz\u0119 oczu, skrytych za dwoma grubymi szk\u0142ami \u2013 Sam nie wiem. Zdecydowanie nie jestem fanem rom-com\u00f3w, prosz\u0119 o mnie \u017ale nie pomy\u015ble\u0107 \u2013 \u015bmiej\u0119 si\u0119 nerwowo, a ona u\u015bmiecha si\u0119 serdecznie \u2013 Ale&#8230; tutaj chyba najbardziej rzuca mi si\u0119 w oczy&#8230; odwaga. No bo przecie\u017c z jednej strony to wszystko si\u0119 mog\u0142o zupe\u0142nie inaczej potoczy\u0107, gdyby nie tych kilka czynnik\u00f3w. \u017byczliwo\u015b\u0107 i niezwyk\u0142a dobro\u0107 m\u0119\u017ca. Zaci\u0119to\u015b\u0107 g\u0142\u00f3wnej bohaterki w d\u0105\u017ceniu do szcz\u0119\u015bcia, pomimo \u017ce ryzykowa\u0142a tym kompletne zawalenie si\u0119 ca\u0142ego jej dotychczasowego \u017cycia. Nie s\u0142ucha\u0142a nikogo tylko po prostu&#8230; \u017cy\u0142a \u2013 zaciskam szcz\u0119ki i poci\u0105gam nosem, tym razem nie mog\u0105c powstrzyma\u0107 dw\u00f3ch niezno\u015bnych \u0142ez, kt\u00f3rym udaje si\u0119 przedrze\u0107 przez zapor\u0119 moich powiek. My\u015bl\u0119 o szcz\u0119\u015bciu jakiego zazna\u0142y g\u0142\u00f3wne bohaterki i nagle nie mog\u0119 powstrzyma\u0107 w\u015bciek\u0142o\u015bci i mam ochot\u0119 cofn\u0105\u0107 wszystko co kiedykolwiek dobrego powiedzia\u0142em o tym filmie. My\u015bl\u0119 sobie, \u017ce to te\u017c jest przecie\u017c jedno wielkie k\u0142amstwo i zastanawiam si\u0119, jak mo\u017cna tak okrutnie oszukiwa\u0107 ludzi. Dawa\u0107 im \u015brodek zast\u0119pczy, marzenie granicz\u0105ce z tym o posiadaniu nadprzyrodzonych mocy. Marzenie o szcz\u0119\u015bciu na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. O tym, \u017ce co\u015b zawsze gdzie\u015b na ciebie czeka i kiedy najbardziej tego potrzebujesz \u2013 przyjdzie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Teraz jak o tym my\u015bl\u0119, to naprawd\u0119 okropny film \u2013 \u015bmiej\u0119 si\u0119 przez \u0142zy nie zwracaj\u0105c ju\u017c nawet uwagi na to, \u017ce robi\u0119 to przy pani Zofii.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A jednak co komedia romantyczna to komedia romantyczna \u2013 pani Zofia zdaje si\u0119 by\u0107 zupe\u0142nie niewzruszona moim wybuchem, a przynajmniej nie odrzuca jej on. Nie stara si\u0119 te\u017c mnie pocieszy\u0107, nie pyta co si\u0119 sta\u0142o, nie m\u00f3wi, \u017ce wszystko b\u0119dzie dobrze. Zamiast tego zn\u00f3w odwraca si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 i ju\u017c wiem, \u017ce czeka mnie kolejna \u017cyciowa historia, co przyjmuj\u0119 z niewypowiedzianie zaskakuj\u0105c\u0105 ulg\u0105 \u2013 Wie pan&#8230; Zanim zasz\u0142am w ci\u0105\u017c\u0119, jak jeszcze by\u0142am w podstaw\u00f3wce, p\u00f3\u017aniej prawie ca\u0142e liceum, chodzi\u0142am na zaj\u0119cia z pi\u0142ki siatkowej. Wiem, wiem jak to brzmi przy mojej dzisiejszej formie \u2013 \u015bmieje si\u0119 a mocno wystaj\u0105cy brzuch podskakuje jej pociesznie jakby na potwierdzenie tych s\u0142\u00f3w \u2013 Ale w tamtych czasach by\u0142am naprawd\u0119 dobra. Uwielbia\u0142am to. To by\u0142a prawdziwa pasja, ale te\u017c w pewnym momencie zacz\u0119\u0142am o tym my\u015ble\u0107 na powa\u017cnie. Szczeg\u00f3lnie, \u017ce sam trener mia\u0142 co do mnie wielkie plany. Jako\u015b na pocz\u0105tku liceum pojawi\u0142a si\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyjechania do szko\u0142y sportowej do innego miasta i rozpocz\u0119cia profesjonalnych trening\u00f3w. Wie pan&#8230; Zawsze gdy opowiadam t\u0119 histori\u0119 moim dzieciom, czy wnukom, m\u00f3wi\u0119 \u017ce \u201etak oczywi\u015bcie, \u017ce chcia\u0142am, ale nic si\u0119 nie sta\u0142o, \u017ce to nie wysz\u0142o, bo ostatecznie mia\u0142am przecie\u017c pi\u0119kne \u017cycie\u201d &#8230; Ale&#8230; pan ju\u017c wie, \u017ce to k\u0142amstwo. Ustalili\u015bmy ju\u017c, \u017ce w takich sytuacjach nikt nigdy nie m\u00f3wi prawdy \u2013 milknie na chwil\u0119, wzdychaj\u0105c i pierwszy raz przyjmuj\u0105c nieco przygn\u0119biony wyraz twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co si\u0119 sta\u0142o? \u2013 pytam, szczerze tym zainteresowany.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c, mimo moich ogromnych ch\u0119ci i zapewnie\u0144 trenera, moja mama nie wyrazi\u0142a na to zgody. Potrzebowa\u0142am jej bo by\u0142am nieletnia, wiadomo. Teraz powinnam powiedzie\u0107, \u017ce j\u0105 rozumiem, \u017ce nie mam jej tego za z\u0142e i poda\u0107 racjonalne powody, dla kt\u00f3rych zaprzepa\u015bci\u0142a moje marzenia. I doda\u0107 jak to dobrze, \u017ce \u017cy\u0142am tak jak \u017cy\u0142am i jak szcz\u0119\u015bliwa jestem. Bo przecie\u017c gdyby nie to nie pozna\u0142abym zapewne mojego m\u0119\u017ca, nie mia\u0142abym moich dzieci et cetera, et cetera&#8230; Ale jak mog\u0119 nie \u017ca\u0142owa\u0107 tego \u017cycia, kt\u00f3re mog\u0142am mie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie jest pani szcz\u0119\u015bliwa? \u2013 pytam bez zastanowienia, zupe\u0142nie zaintrygowany. Nim zd\u0105\u017cam si\u0119 zreflektowa\u0107, ona bierze g\u0142\u0119boki wdech i, o dziwo, kontynuuje.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce jestem. Zupe\u0142nie szczerze. Ale to niczego nie zmienia. Wmawiamy sobie, \u017ce ka\u017cda nasza decyzja jest dobra, je\u015bli tylko ostatecznie wszystko si\u0119 po niej dobrze uk\u0142ada. Albo przynajmniej uk\u0142ada si\u0119 jak nale\u017cy. \u017by\u0142am jak nale\u017cy. Sko\u0144czy\u0142am studia, wysz\u0142am za m\u0105\u017c, mam dzieci, wnuki, pracowa\u0142am w \u201epowa\u017cnej\u201d, zapewniaj\u0105cej mi stabilno\u015b\u0107 finansow\u0105 pracy i cho\u0107 zaszala\u0142am jedynie troch\u0119 z kolejno\u015bci\u0105 to mia\u0142am przecie\u017c dobre \u017cycie. Ale nigdy nie mog\u0119 przesta\u0107 my\u015ble\u0107 o tym co by by\u0142o gdyby&#8230; Gdybym posz\u0142a za tym czego naprawd\u0119 chcia\u0142am. Gdybym nie by\u0142a zale\u017cna od tego wszystkiego. Nie pozna\u0142abym swojego m\u0119\u017ca, ale mo\u017ce pozna\u0142abym kogo\u015b kogo naprawd\u0119 bym pokocha\u0142a, nie jedynie si\u0119 zakocha\u0142a i zwi\u0105za\u0142a ze wzgl\u0119du na dziecko. Nie mia\u0142abym swoich dzieci, ale nie znaj\u0105c ich przecie\u017c bym ich nie \u017ca\u0142owa\u0142a, a mog\u0142abym mie\u0107 dzieci tak samo dla mnie wa\u017cne, tak samo kochane. Mo\u017ce gdybym kiedy\u015b cho\u0107 raz powiedzia\u0142a mamie, jak wielki \u017cal mam do niej o t\u0119 jedn\u0105 decyzj\u0119, nie czu\u0142abym teraz wci\u0105\u017c tak wielkiej pustki, tylu niedoko\u0144czonych spraw, kt\u00f3re ju\u017c si\u0119 nie zdarz\u0105. Mo\u017ce wtedy uda\u0142oby nam si\u0119 zbudowa\u0107 co\u015b lepszego, co\u015b g\u0142\u0119bszego. Nie mia\u0142abym w sobie \u017calu o to czego nie do\u015bwiadczy\u0142am w tej relacji, o to czego nie prze\u017cy\u0142y\u015bmy. Zawsze dzwoni\u0142am do niej gdy mia\u0142am problem, ale nigdy nie m\u00f3wi\u0142am tego co tak naprawd\u0119 mnie bola\u0142o, co we mnie siedzia\u0142o. Bo wiedzia\u0142am, \u017ce nie dostan\u0119 od niej tego czego oczekuj\u0119. Ale mo\u017ce gdybym si\u0119 odwa\u017cy\u0142a. Sk\u0105d mog\u0142am wiedzie\u0107? Mo\u017ce moje \u017cycie zupe\u0142nie inaczej by si\u0119 potoczy\u0142o gdybym pozwoli\u0142a jej si\u0119 zobaczy\u0107&#8230; pozna\u0107. Gdybym tyle nie k\u0142ama\u0142a. Rzadko m\u00f3wi\u0142am o rzeczach, kt\u00f3rych nie by\u0142o. Za to notorycznie m\u00f3wi\u0142am wi\u0119cej ni\u017c naprawd\u0119 by\u0142o.&nbsp;&nbsp;\u017be uwielbiam swoje \u017cycie, \u017ce czuj\u0119 si\u0119 spe\u0142niona, \u017ce nad \u017cycie kocham swojego m\u0119\u017ca, \u017ce moje dzieci s\u0105 najwspanialsze na \u015bwiecie. I \u017ce z mam\u0105 mia\u0142am zawsze \u015bwietn\u0105 relacj\u0119. Nigdy mnie nie bi\u0142a, nie poni\u017ca\u0142a mnie, mog\u0142am na ni\u0105 zawsze liczy\u0107, zapewni\u0142a mi dobre \u017cycie i wychowanie, kocha\u0142a mnie, pomaga\u0142a z dzie\u0107mi&#8230; By\u0142y\u015bmy blisko, mo\u017ce bli\u017cej ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi. Ale nigdy nie powiedzia\u0142am jej jak bardzo \u017ca\u0142uj\u0119 tamtego \u017cycia. Nigdy nie powiedzia\u0142am, \u017ce pragn\u0119 prawdziwszej mi\u0142o\u015bci ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 mam. Upi\u0119ksza\u0142am wiele rzeczy, kt\u00f3re by\u0142y zwyczajnie szare. Chyba&#8230; po prostu tak skupi\u0142am si\u0119 na \u017cyciu&#8230; \u017ce zupe\u0142nie zapomnia\u0142am \u017ceby \u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>V<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet nie zauwa\u017cam gdy autobus miarowo, coraz bardziej si\u0119 wyludnia. Dla mnie ju\u017c od dawna w \u015brodku znajduj\u0119 si\u0119 tylko ja i pani Zofia. Siedzimy ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu w milczeniu, wpatruj\u0105c si\u0119 gdzie\u015b w przestrze\u0144. Sam nie wiem o czym my\u015bl\u0119, zdaje mi si\u0119, \u017ce o niczym cho\u0107 tyle s\u0142\u00f3w i obraz\u00f3w przesuwa si\u0119 w mojej g\u0142owie. Nagle starsza pani wyci\u0105ga powoli i w milczeniu krzy\u017c\u00f3wk\u0119 i z powrotem nak\u0142ada na nos okulary do czytania. Nim w moim umy\u015ble klaruje si\u0119 jakakolwiek emocja czy my\u015bl z tym zwi\u0105zana, ona w ko\u0144cu przerywa przygniataj\u0105cy bezg\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; \u201eWzmianka, twierdzenie, konstatacja\u201d. Trzyna\u015bcie liter \u2013 Spogl\u0105dam na ni\u0105 zupe\u0142nie os\u0142upia\u0142y, ale ona wbija wzrok w kartk\u0119 w oczekiwaniu. W ko\u0144cu zwraca oczy w moj\u0105 stron\u0119, patrz\u0105c znad okular\u00f3w. Ja chc\u0119 wci\u0105\u017c my\u015ble\u0107 nad absurdalno\u015bci\u0105 tego zdarzenia, ale mimowolnie zaczynam szuka\u0107 odpowiedzi. Licz\u0119 w g\u0142owie litery.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Spostrze\u017cenie \u2013 odpowiadam, a ona kiwa g\u0142ow\u0105 i wpisuje literki w kratki. Mru\u017cy oczy szukaj\u0105c d\u0142ugopisem, a\u017c w ko\u0144cu dotyka rysikiem kolejnej definicji.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; P\u0142atny informator. Pi\u0119\u0107 liter. Trzecia \u201ep\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Do g\u0142owy przyszed\u0142 mi \u201eagent\u201d, ale nie ma on litery \u201ep\u201d. My\u015bl\u0119 chwil\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kapu\u015b? \u2013 oznajmiam niepewnie, a ona zn\u00f3w kiwa g\u0142ow\u0105 i wpisuje. Mimowolnie przybli\u017cam si\u0119 do niej i zerkam na kartk\u0119. Ona u\u015bmiecha si\u0119, przesuwa krzy\u017c\u00f3wk\u0119 bardziej na \u015brodek i po chwili zaczynamy j\u0105 wsp\u00f3lnie rozwi\u0105zywa\u0107. Gdy ona wpisuje has\u0142o, ja szukam nast\u0119pnego, albo od razu uzupe\u0142niam brakuj\u0105ce litery. Od czasu do czasu pytam o s\u0142uszno\u015b\u0107 moich przypuszcze\u0144, czasem robi to nawet pani Zofia. K\u0105tem oka widz\u0119 zerkaj\u0105c\u0105 na mnie kobiet\u0119 z siedze\u0144 przed nami. Patrzy tylko na mnie, zerka co chwila jak gdybym robi\u0142 co\u015b z\u0142ego. Nagle wstaje i przesiada si\u0119 bli\u017cej drzwi, a ja marszcz\u0119 czo\u0142o i odrywam si\u0119 na moment od krzy\u017c\u00f3wki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Chyba jeste\u015bmy nieco za g\u0142o\u015bno \u2013 zauwa\u017cam czuj\u0105c zaniepokojenie i rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 po autokarze, pierwszy raz od d\u0142u\u017cszego czasu. Opr\u00f3cz nas i tej kobiety s\u0105 w nim jeszcze jedynie cztery osoby. Nagle przypominam sobie o tym co jeszcze mia\u0142em zrobi\u0107 i pytam pani\u0105 Zofi\u0119 o godzin\u0119. Czuj\u0119 okropny \u015bcisk w brzuchu gdy odpowiada, a ja u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce przed nami ju\u017c tylko ostatni przystanek. Zaczynam oddycha\u0107 szybko i pani Zofia chyba zauwa\u017ca moje podenerwowanie bo k\u0142adzie mi r\u0119k\u0119 na ramieniu.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Spokojnie, rozmawiamy szeptem, a pani pewnie nie chcia\u0142a siedzie\u0107 w takim \u015bcisku skoro jest teraz tyle wolnych miejsc.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Kiwam tylko g\u0142ow\u0105 i u\u015bmiecham si\u0119 krzywo bo zapewne ma racj\u0119 jednak nie to jest powodem mojej nag\u0142ej reakcji. Martwi\u0119 si\u0119, \u017ce nie zd\u0105\u017c\u0119 zrobi\u0107 ostatniej rzeczy. Mam wra\u017cenie, \u017ce nie tylko o to chodzi. Przez jeden moment, jedn\u0105 kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 jad\u0105c tym autobusem zapomnia\u0142em po co w\u0142a\u015bciwie wybieram si\u0119 nad Bel Annalee. Teraz to wszystko nagle wr\u00f3ci\u0142o do mnie niczym podmuch gor\u0105cego powietrza w letnie po\u0142udnie. Teraz te\u017c poczu\u0142em pot zbieraj\u0105cy si\u0119 na moich plecach i krew gromadz\u0105ca si\u0119 w mojej g\u0142owie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Przepraszam pani\u0105 Zofi\u0119 m\u00f3wi\u0105c, \u017ce przypomnia\u0142em sobie o czym\u015b wa\u017cnym i si\u0119gam po komputer. K\u0142ad\u0119 go nerwowo na kolanach, podnosz\u0119 klap\u0119 i naciskam przycisk. Nic si\u0119 nie dzieje, wi\u0119c ponawiam pr\u00f3b\u0119, mocniej dociskaj\u0105c palec. Gdy nie przynosi to \u017cadnego efektu moje serce bije tak szybko jak ju\u017c dawno nie bi\u0142o, a ja zaczynam w\u015bciekle naciska\u0107 przycisk mimo, i\u017c wiem, \u017ce nic to nie da. Pad\u0142a bateria. Spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce tak si\u0119 stanie, dlatego planowa\u0142em wcze\u015bniej napisa\u0107 wiadomo\u015b\u0107. Zupe\u0142nie jednak o tym zapomnia\u0142em. Trzaskam klap\u0105 i ukrywam twarz w d\u0142oniach, \u015bciskaj\u0105c mi\u0119dzy palcami w\u0142osy, czuj\u0105c delikatn\u0105 ulg\u0119 gdy b\u00f3l rozrywa mi g\u0142ow\u0119. Gdybym nie wypowiedzia\u0142 umowy z sieci\u0105 telekomunikacyjn\u0105 mia\u0142bym nadal mo\u017cliwo\u015b\u0107 doko\u0144czenia spraw na kom\u00f3rce. Ale przecie\u017c nie potrzebowa\u0142em ju\u017c w niej Internetu, w\u0142a\u015bciwie to w og\u00f3le ju\u017c jej nie potrzebowa\u0142em.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mog\u0119 jako\u015b pom\u00f3c? Mo\u017ce po\u017cyczy\u0107 Panu telefon? \u2013 s\u0142ysz\u0119 nagle cichutki g\u0142os przebijaj\u0105cy si\u0119 przez burz\u0119 w mojej g\u0142owie. Podnosz\u0119 wzrok i widz\u0119 serdeczn\u0105 twarz z wymalowan\u0105 na\u0144 trosk\u0105. Kiwam g\u0142ow\u0105 z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 w oczach, bo tylko na tyle umiem si\u0119 zdoby\u0107 i bior\u0119 podawany mi przez pani\u0105 Zofi\u0119 telefon. Ekran blokady to wykonane przez ni\u0105 zdj\u0119cie kwiat\u00f3w, zamieram jednak gdy przesuwam w g\u00f3r\u0119 odblokowuj\u0105c telefon. Na ekranie startowym widnieje zdj\u0119cie \u015bwi\u0105teczne. Jest na nim ca\u0142a, spora rodzina pani Zofii. Jej syn z partnerem i du\u017cym psem, c\u00f3rka z m\u0119\u017cem i dzie\u0107mi trzymaj\u0105cymi dla odmiany kota, jej m\u0105\u017c i ona w samym \u015brodku, a na brzegach jeszcze inni ludzie, zapewne rodze\u0144stwo pani Zofii i ich potomkowie. Wszyscy maj\u0105 na sobie \u015bwi\u0105teczne sweterki i czapki Miko\u0142aja, za nimi stoi choinka, pod ni\u0105 prezenty. Nie mog\u0119 przesta\u0107 si\u0119 w nich wpatrywa\u0107, nie mog\u0119 powstrzyma\u0107 ucisku w piersi. M\u00f3j palec jakby zupe\u0142nie niezale\u017cnie od umys\u0142u w\u0119druje jednak w kierunku ikony przegl\u0105darki, cho\u0107 ja nie odrywam wzroku od zdj\u0119cia. Nadal mam je przed oczami gdy wpisuj\u0119 nazw\u0119 poczty, wci\u0105\u017c je widz\u0119 gdy umieszczam w rubryce m\u00f3j e-mail i has\u0142o, a p\u00f3\u017aniej otwieram now\u0105 wiadomo\u015b\u0107. Wpisuje odbiorc\u00f3w, wciskam okienko czekaj\u0105ce na tre\u015b\u0107. Siedz\u0119 wpatruj\u0105c si\u0119 w co chwila pojawiaj\u0105c\u0105 si\u0119 i znikaj\u0105c\u0105 kresk\u0119, z palcem centymetr nad klawiatur\u0105, nie mog\u0105c powstrzyma\u0107 jego dr\u017cenia. Wszystko wok\u00f3\u0142 przestaje dla mnie istnie\u0107, jest tylko ten czarny prostok\u0105t, kreska i twarze moich rodzic\u00f3w towarzysz\u0105ce ich mailom.<\/p>\n\n\n\n<p>I co ja niby mam im powiedzie\u0107? Czegokolwiek bym nie napisa\u0142&#8230; Powoli i z uwag\u0105 naciskam ka\u017cd\u0105 literk\u0119, kre\u015bl\u0105c tych osiem s\u0142\u00f3w: \u201eBardzo, bardzo, bardzo was kocham. Przepraszam, \u017ce k\u0142ama\u0142em\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Wci\u0105\u017c patrz\u0119 jeszcze w ekran ze \u0142zami w oczach, gdy nagle czuj\u0119, \u017ce autobus staje i s\u0142ysz\u0119 d\u017awi\u0119k otwieranych drzwi. Dopiero po chwili dociera do mnie co to oznacza. Podrywam g\u0142ow\u0119 i natychmiast zwracam j\u0105 do okna. \u017bo\u0142\u0105dek podchodzi mi do gard\u0142a gdy widz\u0119 szeroki pas zimnej zieleni, pokryty nielicznymi kamieniami, a za nim bezkresny horyzont, a do moich nozdrzy dolatuje zapach morskiej bryzy. Zwracam g\u0142ow\u0119 w lewo i nagle odkrywam brak mojej s\u0105siadki. Przez chwil\u0119 jestem zbyt zszokowany by jakkolwiek zareagowa\u0107, ale zaraz zn\u00f3w zerkam przez szyb\u0119 i dostrzegam staruszk\u0119 powoli zmierzaj\u0105c\u0105 w kierunku klifu. Jak mog\u0142a wyj\u015b\u0107 tak bez s\u0142owa, w dodatku zostawiaj\u0105c mi sw\u00f3j telefon? Zrywam si\u0119 z siedzenia, nie bior\u0119 nawet plecaka i kurtki, kieruje si\u0119 prosto do wyj\u015bcia \u015bciskaj\u0105c wci\u0105\u017c w r\u0119ku niewys\u0142an\u0105 wiadomo\u015b\u0107. Zatrzymuj\u0119 si\u0119 dopiero gdy z parkingowego \u017cwiru wchodz\u0119 na \u015bredniej d\u0142ugo\u015bci zimozielon\u0105 traw\u0119 i s\u0142ysz\u0119 wyra\u017anie g\u0142o\u015bny szum fal uderzaj\u0105cych o ska\u0142y daleko w dole. Widz\u0119 w oddali pani\u0105 Zofi\u0119 stoj\u0105c\u0105 do\u015b\u0107 blisko kraw\u0119dzi, wpatruj\u0105c\u0105 si\u0119 w przepi\u0119kny horyzont. O tej porze roku jest tu naprawd\u0119 chyba najpi\u0119kniej na ca\u0142ym \u015bwiecie. W\u0142a\u015bnie dlatego wybra\u0142em to miejsce. Z trudem zerkam zn\u00f3w na wiadomo\u015b\u0107 i bez namys\u0142u klikam \u201ewy\u015blij\u201d, nawet nie ustawiaj\u0105c przysz\u0142ej daty. Chowam telefon do kieszeni i powoli zaczynam przebija\u0107 si\u0119 przez silne podmuchy mro\u017anego powietrza. Po policzkach sp\u0142ywaj\u0105 mi \u0142zy, chyba z powodu wiatru, ale nie mog\u0119 by\u0107 pewien.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To naprawd\u0119 wspania\u0142e miejsce \u2013 przekrzykuje nieco szum i wiatr pani Zofia gdy staj\u0119 w ko\u0144cu obok niej. Nie odrywam wzroku od majestatycznego krajobrazu i czuj\u0119 b\u0142ogi wr\u0119cz spok\u00f3j. Marz\u0119 by zosta\u0107 tak ju\u017c na zawsze, ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w pot\u0119g\u0119 morza, wdycha\u0107 jego wspania\u0142\u0105 won, widzie\u0107 szare niebo poprzetykane ciemnymi ob\u0142okami r\u00f3\u017cnorakich kszta\u0142t\u00f3w. Mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie mnie czeka gdy zrobi\u0119 tych kilka krok\u00f3w w prz\u00f3d? A co je\u015bli nie&#8230; Co je\u015bli czeka mnie jedynie rozrywaj\u0105cy b\u00f3l gdy moje cia\u0142o dotknie wreszcie zimnych i naostrzonych kraw\u0119dzi ska\u0142, a do p\u0142uc wedrze si\u0119 s\u0142ona, lodowata woda, rozdzieraj\u0105c mnie od \u015brodka niczym kwas? A potem&#8230; zn\u00f3w nic. Ach, ale jak\u017ce b\u0142ogie b\u0119dzie to nic. Tak by\u0107 musi, prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>Zwracam w ko\u0144cu g\u0142ow\u0119 w kierunku starszej pani, kt\u00f3rej cho\u0107 o tym nie wie, tyle zawdzi\u0119czam i oddaj\u0119 jej telefon bez s\u0142owa, ze smutnym u\u015bmiechem jedynie. Prze\u0142ykam z trudem \u015blin\u0119 pokonuj\u0105c nap\u00f3r powietrza.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bardzo dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0119 w ko\u0144cu, zn\u00f3w odwracaj\u0105c wzrok i zawieram w tym ca\u0142\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 jak\u0105 wobec niej czuj\u0119, wszystko czym mnie obdarowa\u0142a, cho\u0107 pewnie nie zdawa\u0142a sobie z tego sprawy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Przeci\u0105gam t\u0119 chwil\u0119. T\u0142umacz\u0119 sobie, \u017ce czekam na jej ruch. Ale ona wci\u0105\u017c stoi bez s\u0142owa, wpatrzona przed siebie. \u017badne z nas nic nie m\u00f3wi, ale jeste\u015bmy tak blisko siebie, tak razem w tej chwili. Zlani z otaczaj\u0105cym nas \u015bwiatem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce to ja powinnam dzi\u0119kowa\u0107 tobie \u2013 odzywa si\u0119 nagle starsza pani, a jej g\u0142os a\u017c dziwnie mi brzmi po tak anga\u017cuj\u0105cym transie \u2013 Uszcz\u0119\u015bliwi\u0142e\u015b starego cz\u0142owieka. Ofiarowa\u0142e\u015b mi sw\u00f3j czas i swoj\u0105 \u017cyczliwo\u015b\u0107 \u2013 patrz\u0119 na ni\u0105 kompletnie zaskoczony tymi s\u0142owami. Ona u\u015bmiecha si\u0119 i robi dwa kroki do przodu by jeszcze bardziej ch\u0142on\u0105\u0107 ca\u0142e to pi\u0119kno \u2013 To miejsce&#8230; to naprawd\u0119 \u015bwietny wyb\u00f3r. Jest jakby kwintesencj\u0105 wszystkiego. Nie jest przypadkowe, nie bez powodu je wybrali\u015bmy, prawda? Spok\u00f3j ukryty w tak burzliwym zjawisku. Szaro\u015b\u0107&#8230; kt\u00f3ra jednak dodaje otuchy. Nawet nie wiesz jak si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce ci\u0119 dzi\u015b spotka\u0142am, ch\u0142opcze.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pani? Mnie? \u2013 kr\u0119c\u0119 g\u0142ow\u0105 niedowierzaj\u0105c jej dobrotliwo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pomog\u0142e\u015b mi domkn\u0105\u0107 w sobie pewne sprawy. Zrozumie\u0107 i pogodzi\u0107 si\u0119 z nimi. A przede wszystkim sprawi\u0142e\u015b, \u017ce nie by\u0142am w tym sama. Dzi\u0119kuj\u0119 Ci za ten spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>Unosi r\u0119ce na boki i odwraca si\u0119 twarz\u0105 do mnie z b\u0142ogim u\u015bmiechem i przymkni\u0119tymi powiekami. Ja odpowiadam u\u015bmiechem i robi\u0119 krok w jej stron\u0119. Pragn\u0119 zmierzy\u0107 ku kraw\u0119dzi. Ona otwiera oczy. Patrzy wprost w moje. I kiedy ja podnosz\u0119 nog\u0119 by zrobi\u0107 kolejny krok, ona opada w ty\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Moje serce staje, podobnie jak ca\u0142y \u015bwiat wok\u00f3\u0142. Wpatruj\u0119 si\u0119 w miejsce, w kt\u00f3rym jeszcze przed chwil\u0105 sta\u0142a staruszka i s\u0142ysz\u0119 jedynie wszechobecny szum. Ca\u0142e moje cia\u0142o zamiera i padam bezw\u0142adnie na kolana. Coraz trudniej mi oddycha\u0107, coraz wi\u0119ksze czuj\u0119 napi\u0119cie i wtem wybucham p\u0142aczem z krzykiem zdolnym rozerwa\u0107 w strz\u0119py ca\u0142e niebo. Wszystko wyp\u0142ywa ze mnie z tak\u0105 gwa\u0142towno\u015bci\u0105, \u017ce robi mi si\u0119 niedobrze z braku tlenu i \u015bcisku. Czuj\u0119 jakby pani Zofia, nim run\u0119\u0142a w d\u00f3\u0142, chwyci\u0142a w swoje r\u0119ce ca\u0142y m\u00f3j b\u00f3l, ca\u0142y m\u00f3j ci\u0119\u017car, t\u0119 okropn\u0105 pustk\u0119, kt\u00f3rej ju\u017c nie mog\u0142em znie\u015b\u0107 i z ca\u0142\u0105 brutalno\u015bci\u0105 wyrywaj\u0105c, poci\u0105gn\u0119\u0142a z sob\u0105 na samo dno.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Padam na twarz, wyci\u0105gam przed siebie d\u0142onie i wyczuwam koniec urwiska. Wstrz\u0105saj\u0105 mn\u0105 tak pot\u0119\u017cne drgawki, ze dopiero po chwili jestem w stanie powoli i ostro\u017cnie przeczo\u0142ga\u0107 si\u0119 w jego kierunku. \u015aciskam d\u0142onie na samym koniuszku gruntu i przyciskam mokry policzek do lodowatej ziemi. Ca\u0142y dr\u017c\u0105cy, wychylam g\u0142ow\u0119. Musz\u0119 zobaczy\u0107, musz\u0119 sprawdzi\u0107 czy ona aby na pewno tam jest. Wiem, \u017ce nie ma mo\u017cliwo\u015bci bym cokolwiek jeszcze zobaczy\u0142, ale musz\u0119 sprawdzi\u0107. Przekona\u0107 si\u0119 jaki obraz ujrza\u0142a jako ostatni, jaki obraz ja sam chcia\u0142em ujrze\u0107. I gdy tylko moja g\u0142owa znajduje si\u0119 poza obr\u0119bem klifu, nim oczy rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 jakikolwiek kszta\u0142t, ogromne ptaszysko wlatuje niemal prosto w moj\u0105 twarz i sprawia, \u017ce odskakuj\u0119 w ty\u0142 l\u0105duj\u0105c plecami na trawie. Wcze\u015bniej nie wykry\u0142em nad Bel Annalee ani \u015bladu mew. A teraz nagle jedna omal nie wybi\u0142a mi oka wzlatuje gdzie\u015b z do\u0142u przepa\u015bci. Wielka, \u015bnie\u017cnobia\u0142a, l\u015bni\u0105ca wr\u0119cz nieziemskim blaskiem. O d\u0142ugich, dumnych skrzyd\u0142ach. Trzyma\u0142a co\u015b w dziobie i nim dostrzeg\u0142em co to na moj\u0105 g\u0142ow\u0119 spad\u0142a sporej wielko\u015bci ga\u0142\u0105zka, jakby specjalnie przez ni\u0105 wypuszczona.&nbsp;&nbsp;Unios\u0142em ja i d\u0142ugo jeszcze siedzia\u0142em na skraju Bel Annalee, wpatruj\u0105c si\u0119 w horyzont, trzymaj\u0105c w r\u0119ku ga\u0142\u0105zk\u0119, jak gdyby by\u0142a najcenniejszym darem.<\/p>\n\n\n\n<p><em>22.11.2023<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Padam na twarz, wyci\u0105gam przed siebie d\u0142onie i wyczuwam koniec urwiska. Wstrz\u0105saj\u0105 mn\u0105 tak pot\u0119\u017cne drgawki, ze dopiero po chwili jestem w stanie powoli i ostro\u017cnie przeczo\u0142ga\u0107 si\u0119 w jego kierunku. \u015aciskam d\u0142onie na samym koniuszku gruntu i przyciskam mokry policzek do lodowatej ziemi. Ca\u0142y dr\u017c\u0105cy, wychylam g\u0142ow\u0119. Musz\u0119 zobaczy\u0107, musz\u0119 sprawdzi\u0107 czy ona aby na pewno tam jest. Wiem, \u017ce nie ma mo\u017cliwo\u015bci bym cokolwiek jeszcze zobaczy\u0142, ale musz\u0119 sprawdzi\u0107. Przekona\u0107 si\u0119 jaki obraz ujrza\u0142a jako ostatni, jaki obraz ja sam chcia\u0142em ujrze\u0107. I gdy tylko moja g\u0142owa znajduje si\u0119 poza obr\u0119bem klifu, nim oczy rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 jakikolwiek kszta\u0142t, ogromne ptaszysko wlatuje niemal prosto w moj\u0105 twarz i sprawia, \u017ce odskakuj\u0119 w ty\u0142 l\u0105duj\u0105c plecami na trawie. Wcze\u015bniej nie wykry\u0142em nad Bel Annalee ani \u015bladu mew. A teraz nagle jedna omal nie wybi\u0142a mi oka wzlatuje gdzie\u015b z do\u0142u przepa\u015bci. Wielka, \u015bnie\u017cnobia\u0142a, l\u015bni\u0105ca wr\u0119cz nieziemskim blaskiem. O d\u0142ugich, dumnych skrzyd\u0142ach. Trzyma\u0142a co\u015b w dziobie i nim dostrzeg\u0142em co to na moj\u0105 g\u0142ow\u0119 spad\u0142a sporej wielko\u015bci ga\u0142\u0105zka, jakby specjalnie przez ni\u0105 wypuszczona.\u00a0\u00a0Unios\u0142em ja i d\u0142ugo jeszcze siedzia\u0142em na skraju Bel Annalee, wpatruj\u0105c si\u0119 w horyzont, trzymaj\u0105c w r\u0119ku ga\u0142\u0105zk\u0119, jak gdyby by\u0142a najcenniejszym darem.<\/p>\n","protected":false},"author":66,"featured_media":13153,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"colormag_page_container_layout":"no_sidebar_content_centered","colormag_page_sidebar_layout":"no_sidebar","_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":"","_links_to":"","_links_to_target":""},"categories":[249,250],"tags":[],"class_list":["post-13149","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-literackie-swiatlo-mlodych","category-opowiadanie"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v27.4 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"Padam na twarz, wyci\u0105gam przed siebie d\u0142onie i wyczuwam koniec urwiska. Wstrz\u0105saj\u0105 mn\u0105 tak pot\u0119\u017cne drgawki, ze dopiero po chwili jestem w stanie powoli i ostro\u017cnie przeczo\u0142ga\u0107 si\u0119 w jego kierunku. \u015aciskam d\u0142onie na samym koniuszku gruntu i przyciskam mokry policzek do lodowatej ziemi. Ca\u0142y dr\u017c\u0105cy, wychylam g\u0142ow\u0119. Musz\u0119 zobaczy\u0107, musz\u0119 sprawdzi\u0107 czy ona aby na pewno tam jest. Wiem, \u017ce nie ma mo\u017cliwo\u015bci bym cokolwiek jeszcze zobaczy\u0142, ale musz\u0119 sprawdzi\u0107. Przekona\u0107 si\u0119 jaki obraz ujrza\u0142a jako ostatni, jaki obraz ja sam chcia\u0142em ujrze\u0107. I gdy tylko moja g\u0142owa znajduje si\u0119 poza obr\u0119bem klifu, nim oczy rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 jakikolwiek kszta\u0142t, ogromne ptaszysko wlatuje niemal prosto w moj\u0105 twarz i sprawia, \u017ce odskakuj\u0119 w ty\u0142 l\u0105duj\u0105c plecami na trawie. Wcze\u015bniej nie wykry\u0142em nad Bel Annalee ani \u015bladu mew. A teraz nagle jedna omal nie wybi\u0142a mi oka wzlatuje gdzie\u015b z do\u0142u przepa\u015bci. Wielka, \u015bnie\u017cnobia\u0142a, l\u015bni\u0105ca wr\u0119cz nieziemskim blaskiem. O d\u0142ugich, dumnych skrzyd\u0142ach. Trzyma\u0142a co\u015b w dziobie i nim dostrzeg\u0142em co to na moj\u0105 g\u0142ow\u0119 spad\u0142a sporej wielko\u015bci ga\u0142\u0105zka, jakby specjalnie przez ni\u0105 wypuszczona.\u00a0\u00a0Unios\u0142em ja i d\u0142ugo jeszcze siedzia\u0142em na skraju Bel Annalee, wpatruj\u0105c si\u0119 w horyzont, trzymaj\u0105c w r\u0119ku ga\u0142\u0105zk\u0119, jak gdyby by\u0142a najcenniejszym darem.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"article:publisher\" content=\"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2024-06-05T19:10:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2024-06-12T06:59:26+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"800\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"445\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Alicja Bazak\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Alicja Bazak\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"45 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/\"},\"author\":{\"name\":\"Alicja Bazak\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/72291f11fa61b5b62a8f0b330184accf\"},\"headline\":\"Autobus do Bel Annalee\",\"datePublished\":\"2024-06-05T19:10:00+00:00\",\"dateModified\":\"2024-06-12T06:59:26+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/\"},\"wordCount\":8971,\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2024\\\/05\\\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"articleSection\":[\"Literackie \u015awiat\u0142o M\u0142odych\",\"Opowiadanie\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/\",\"name\":\"Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2024\\\/05\\\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"datePublished\":\"2024-06-05T19:10:00+00:00\",\"dateModified\":\"2024-06-12T06:59:26+00:00\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2024\\\/05\\\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2024\\\/05\\\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"width\":800,\"height\":445},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/autobus-do-bel-annalee\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Autobus do Bel Annalee\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"description\":\"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.\",\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Organization\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"logo\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"width\":1000,\"height\":839,\"caption\":\"NOTABENE.WORLD\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\"},\"sameAs\":[\"https:\\\/\\\/www.facebook.com\\\/Notabene.World\"]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/72291f11fa61b5b62a8f0b330184accf\",\"name\":\"Alicja Bazak\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g\",\"url\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Alicja Bazak\"},\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/author\\\/alicja-bazak\\\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD","og_description":"Padam na twarz, wyci\u0105gam przed siebie d\u0142onie i wyczuwam koniec urwiska. Wstrz\u0105saj\u0105 mn\u0105 tak pot\u0119\u017cne drgawki, ze dopiero po chwili jestem w stanie powoli i ostro\u017cnie przeczo\u0142ga\u0107 si\u0119 w jego kierunku. \u015aciskam d\u0142onie na samym koniuszku gruntu i przyciskam mokry policzek do lodowatej ziemi. Ca\u0142y dr\u017c\u0105cy, wychylam g\u0142ow\u0119. Musz\u0119 zobaczy\u0107, musz\u0119 sprawdzi\u0107 czy ona aby na pewno tam jest. Wiem, \u017ce nie ma mo\u017cliwo\u015bci bym cokolwiek jeszcze zobaczy\u0142, ale musz\u0119 sprawdzi\u0107. Przekona\u0107 si\u0119 jaki obraz ujrza\u0142a jako ostatni, jaki obraz ja sam chcia\u0142em ujrze\u0107. I gdy tylko moja g\u0142owa znajduje si\u0119 poza obr\u0119bem klifu, nim oczy rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 jakikolwiek kszta\u0142t, ogromne ptaszysko wlatuje niemal prosto w moj\u0105 twarz i sprawia, \u017ce odskakuj\u0119 w ty\u0142 l\u0105duj\u0105c plecami na trawie. Wcze\u015bniej nie wykry\u0142em nad Bel Annalee ani \u015bladu mew. A teraz nagle jedna omal nie wybi\u0142a mi oka wzlatuje gdzie\u015b z do\u0142u przepa\u015bci. Wielka, \u015bnie\u017cnobia\u0142a, l\u015bni\u0105ca wr\u0119cz nieziemskim blaskiem. O d\u0142ugich, dumnych skrzyd\u0142ach. Trzyma\u0142a co\u015b w dziobie i nim dostrzeg\u0142em co to na moj\u0105 g\u0142ow\u0119 spad\u0142a sporej wielko\u015bci ga\u0142\u0105zka, jakby specjalnie przez ni\u0105 wypuszczona.\u00a0\u00a0Unios\u0142em ja i d\u0142ugo jeszcze siedzia\u0142em na skraju Bel Annalee, wpatruj\u0105c si\u0119 w horyzont, trzymaj\u0105c w r\u0119ku ga\u0142\u0105zk\u0119, jak gdyby by\u0142a najcenniejszym darem.","og_url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/","og_site_name":"NOTABENE.WORLD","article_publisher":"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World","article_published_time":"2024-06-05T19:10:00+00:00","article_modified_time":"2024-06-12T06:59:26+00:00","og_image":[{"width":800,"height":445,"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Alicja Bazak","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"Alicja Bazak","Szacowany czas czytania":"45 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/"},"author":{"name":"Alicja Bazak","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/72291f11fa61b5b62a8f0b330184accf"},"headline":"Autobus do Bel Annalee","datePublished":"2024-06-05T19:10:00+00:00","dateModified":"2024-06-12T06:59:26+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/"},"wordCount":8971,"publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","articleSection":["Literackie \u015awiat\u0142o M\u0142odych","Opowiadanie"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/","name":"Autobus do Bel Annalee - NOTABENE.WORLD","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","datePublished":"2024-06-05T19:10:00+00:00","dateModified":"2024-06-12T06:59:26+00:00","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#primaryimage","url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","contentUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","width":800,"height":445},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/autobus-do-bel-annalee\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/notabene.world\/nb\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Autobus do Bel Annalee"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","name":"NOTABENE.WORLD","description":"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.","publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Organization","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization","name":"NOTABENE.WORLD","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","logo":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","contentUrl":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","width":1000,"height":839,"caption":"NOTABENE.WORLD"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/"},"sameAs":["https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World"]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/72291f11fa61b5b62a8f0b330184accf","name":"Alicja Bazak","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/9cb7e1f4ca54c7712ac4b94f5e08c59c0d44ea873f71a6f9d44d62889d31e76d?s=96&d=mm&r=g","caption":"Alicja Bazak"},"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/author\/alicja-bazak\/"}]}},"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/belann.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_shortlink":"https:\/\/wp.me\/pdCobN-3q5","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13149","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/users\/66"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13149"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13149\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":13156,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13149\/revisions\/13156"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media\/13153"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13149"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13149"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13149"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}