{"id":1492,"date":"2022-01-27T18:37:00","date_gmt":"2022-01-27T17:37:00","guid":{"rendered":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?p=1492"},"modified":"2023-11-18T10:38:07","modified_gmt":"2023-11-18T09:38:07","slug":"sadny-dzien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/","title":{"rendered":"S\u0105dny dzie\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p id=\"to-byl-drugi-tydzien-wakacji-ukonczylem-szosta-klase-szkoly-powszechnej-i-obijalem-sie-nie-bardzo-wiedzac-co-robic-zbieralismy-sie-na-polanie-pod-lasem-i-gralismy-do-upadlego-w-pilke-spoceni-ledwie-dyszacy-biegalismy-jak-szaleni-za-futbolowka-wrzeszczac-niemilosiernie-jak-odzierani-ze-skory-gra-w-pilke-byla-atrakcyjna-ale-nuzaca-zawsze-ci-sami-i-na-tych-samych-pozycjach-ciagle-te-same-klotnie-okrzyki-w-pewnej-chwili-zauwazylem-ze-w-miare-uplywu-czasu-gra-w-noge-rodzi-jakies-dasy-boczenia-sie-jeden-na-drugiego-nie-umielismy-wtedy-przegrywac-a-do-wygrywania-brakowalo-nam-umiejetnosci-poczyniwszy-takie-obserwacje-coraz-czesciej-rezygnowalem-z-zabawy-szedlem-do-lasu-kladlem-sie-w-trawie-i-patrzylem-na-zroznicowane-w-ksztaltach-biale-obloki-podobne-do-zagli-plynely-po-blekicie-nieba-czasem-miedzy-bialymi-pojawiala-sie-szara-chmurka-rozbijajac-kolorystyczna-monotonie-przestworzy-rozpoznawalem-ptaki-po-spiewie-po-kolorze-upierzenia-po-ksztalcie-dziobka-i-glowy-moglem-tak-lezec-bez-ruchu-kilka-godzin-a-wpatrujac-sie-w-te-odlegle-kombinacje-figuralne-plynacych-po-niebie-oblokow-czesto-zasypialem\">To by\u0142 drugi tydzie\u0144 wakacji. Uko\u0144czy\u0142em sz\u00f3st\u0105 klas\u0119 szko\u0142y powszechnej i obija\u0142em si\u0119, nie bardzo wiedz\u0105c, co robi\u0107.&nbsp;&nbsp;Zbierali\u015bmy si\u0119 na polanie pod lasem i grali\u015bmy do upad\u0142ego w pi\u0142k\u0119, spoceni, ledwie dysz\u0105cy, biegali\u015bmy jak szaleni za futbol\u00f3wk\u0105, wrzeszcz\u0105c niemi\u0142osiernie, jak odzierani ze sk\u00f3ry\u2026Gra w pi\u0142k\u0119 by\u0142a atrakcyjna, ale nu\u017c\u0105ca. Zawsze ci sami i na tych samych pozycjach, ci\u0105gle te same k\u0142\u00f3tnie, okrzyki. W pewnej chwili zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce w miar\u0119 up\u0142ywu czasu gra w nog\u0119 rodzi jakie\u015b d\u0105sy, boczenia si\u0119, jeden na drugiego. Nie umieli\u015bmy wtedy przegrywa\u0107, a do wygrywania brakowa\u0142o nam umiej\u0119tno\u015bci. Poczyniwszy takie obserwacje coraz cz\u0119\u015bciej rezygnowa\u0142em z zabawy, szed\u0142em do lasu, k\u0142ad\u0142em si\u0119 w trawie i patrzy\u0142em na zr\u00f3\u017cnicowane w kszta\u0142tach bia\u0142e ob\u0142oki, podobne do \u017cagli, p\u0142yn\u0119\u0142y po b\u0142\u0119kicie nieba; czasem mi\u0119dzy bia\u0142ymi pojawia\u0142a si\u0119 szara chmurka, rozbijaj\u0105c kolorystyczn\u0105 monotoni\u0119 przestworzy. Rozpoznawa\u0142em ptaki po \u015bpiewie, po kolorze upierzenia, po kszta\u0142cie dzi\u00f3bka i g\u0142owy. Mog\u0142em tak le\u017ce\u0107 bez ruchu kilka godzin, a wpatruj\u0105c si\u0119 w te odleg\u0142e kombinacje figuralne p\u0142yn\u0105cych po niebie ob\u0142ok\u00f3w cz\u0119sto zasypia\u0142em\u2026&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Tego dnia \u2013 pami\u0119tam to doskonale \u2013 od samego rana by\u0142o bardzo gor\u0105co. Wsta\u0142em, a sypia\u0142em w \u015bwie\u017cym sianie na strychu, po drabinie zszed\u0142em na d\u00f3\u0142. Mamy nie by\u0142o, posz\u0142a z dwoma ba\u0144kami mleka do miasta, a tato wcze\u015bnie rano chodzi\u0142 do pracy w kieleckim wapienniku pod tytu\u0142em \u201eKadzielnia\u201d. Zanim przygotowa\u0142em sobie \u015bniadanie, zreszt\u0105 bardzo proste, bo tylko chleb, kawa\u0142ek sera i czarna kawa zbo\u017cowa z mlekiem, odm\u00f3wi\u0142em pacierz, kl\u0119cz\u0105c przed \u015bwi\u0119tymi obrazami, kt\u00f3rych kilka wisia\u0142o na \u015bcianie. Taki by\u0142 w domu rytua\u0142, \u017ce rano i wieczorem modlili\u015bmy si\u0119, a mama lub tata pilnowali, aby nie przekr\u0119ca\u0107 wyraz\u00f3w, nie trajkota\u0107, bo gdzie ci si\u0119 spieszy \u2013 pyta\u0142a mama, albo pyta\u0142 tata.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pomodliwszy si\u0119, wsta\u0142em z kl\u0119czek i zabra\u0142em si\u0119 do przygotowania posi\u0142ku. Spo\u017cywaj\u0105c ten posi\u0142ek my\u015bla\u0142em, co b\u0119d\u0119 robi\u0142 przez ca\u0142y dzie\u0144. Wiedzia\u0142em, \u017ce jeste\u015bmy um\u00f3wieni, aby p\u00f3j\u015b\u0107 na Pietraszki, pop\u0142ywa\u0107 w rzece. Ale przecie\u017c to nie powinno zaj\u0105\u0107 ca\u0142ego dnia\u2026 Te rozmy\u015blania nad planem dziennym przerwa\u0142 powr\u00f3t mamy z miasta, z pustymi ba\u0144kami. Zobaczywszy, \u017ce jem \u015bniadanie, zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107 spokojnie, bez nerw\u00f3w: dopiero jesz, a co robi\u0142e\u015b do tej pory? Spa\u0142e\u015b? przecie\u017c ju\u017c godzina po dziewi\u0105tej, wakacje wakacjami ale co\u015b trzeba robi\u0107, nie mo\u017cesz tylko je\u015b\u0107 i spa\u0107, zreszt\u0105 po czym masz odpoczywa\u0107, w szkole si\u0119 nie napracowa\u0142e\u015b, bo to twoje \u015bwiadectwo nie najlepsze\u2026 Ojciec ci\u0119\u017cko pracuje, nie ma czasu na odpoczynek, pom\u00f3g\u0142by\u015b w czym, ur\u0105ba\u0142 drzewa, albo podw\u00f3rko zami\u00f3t\u0142\u2026 Tak sobie mama monologowa\u0142a zdejmuj\u0105c zajdki z plec\u00f3w, wyj\u0119\u0142a \u015bwie\u017cy chleb, po\u0142o\u017cy\u0142a na stole, torb\u0119 cukru, kawa\u0142ek s\u0142oniny i co\u015b tam jeszcze, powk\u0142ada\u0142a zakupy do kredensu, usiad\u0142a przy stole na krze\u015ble i powiedzia\u0142a, \u017ce w mie\u015bcie jest du\u017co wojska, \u017ce podobno zagin\u0105\u0142 jaki\u015b ch\u0142opiec, \u017ce porwali go \u017bydzi\u2026Podobno \u2013 m\u00f3wi\u0142a jakby do siebie \u2013 \u017bydzi dodaj\u0105 do macy krew chrze\u015bcija\u0144sk\u0105\u2026 \u017ce te\u017c ludzie w takie rzeczy wierz\u0105, pracowa\u0142am u \u017byd\u00f3w, jedli normalnie, a przecie\u017c chodzili do \u201eb\u00f3\u017anicy\u201d. Szanowali mnie, p\u0142acili zawsze za to, co robi\u0142am. A ludzie opowiadaj\u0105 takie g\u0142upstwa i jeszcze w to wierz\u0105\u2026 Opowiadaj\u0105 jeszcze \u2013 to kobiety ko\u0142o studzienki tak rajcowa\u0142y \u2013 \u017ce takie dziecko wpychaj\u0105 do beczki nabitej gwo\u017adziami i tocz\u0105 j\u0105 w t\u0119 i nazad, aby podziurawi\u0107 cia\u0142o dziecka, a potem wyjmuj\u0105 ze \u015brodka takie pokiereszowane, zbieraj\u0105 krew i dodaj\u0105 do macy\u2026 S\u0142ucha\u0142am tego najpierw oboj\u0119tnie, ale kiedy zacz\u0119\u0142y jazgota\u0107, \u017ce trzeba z tym zrobi\u0107 porz\u0105dek, to nie wytrzyma\u0142am i powiedzia\u0142am im, \u017ce s\u0105 g\u0142upie, \u017ce wierz\u0105 w takie ploty, to one na mnie z g\u0119b\u0105, \u017ce to nie ploty, bo ludzie widzieli, a jedna wyskoczy\u0142a, \u017ce jak potrafili Pana Jezusa um\u0119czy\u0107, ubiczowa\u0107 i ukrzy\u017cowa\u0107, to po nich wszystkiego mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107\u2026 Co te\u017c pani m\u00f3wi, przecie\u017c nie mog\u0105 za tamto odpowiada\u0107 ci, co teraz \u017cyj\u0105, a zreszt\u0105 odcierpieli za swoje od Niemc\u00f3w\u2026 Mama zmieni\u0142a temat: podobno na Plantach jest taka kamienica, gdzie mieszkaj\u0105 sami \u017bydzi, ocaleni z wojny, niekt\u00f3rzy prze\u017cyli O\u015bwi\u0119cim, a teraz czekaj\u0105 na wyjazd do Izraela. By\u0142y te\u017c dzieci sieroty, przechowane przez Polak\u00f3w, w klasztorach, w sieroci\u0144cach, ale jaki\u015b nauczyciel wywi\u00f3z\u0142 je jeszcze w styczniu do Izraela, nawet nie wiem, gdzie to jest ten Izrael i po co je wywi\u00f3z\u0142 tak daleko, przecie\u017c mog\u0142yby tu chodzi\u0107 do szko\u0142y, chleba w Polsce nie brakuje, im by te\u017c wystarczy\u0142o. Nie m\u00f3wi\u0105c nic si\u0119gn\u0105\u0142em po szkolny atlas, kt\u00f3rym pos\u0142ugiwa\u0142em si\u0119 na lekcjach geografii, znalaz\u0142em odpowiednie mapy i pokaza\u0142em mamie, gdzie jest ten Izrael, a gdzie Polska. Popatrzy\u0142a uwa\u017cnie i zapyta\u0142a, gdzie jest Jerozolima, Nazaret, Betlejem; a gdzie jest Jordan, gdzie \u015bwi\u0119ty Jan Chrzciciel chrzci\u0142 Pana Jezusa\u2026 Pokaza\u0142em jej wszystko, o co pyta\u0142a i z\u0142o\u017cy\u0142em atlas. Ona powiedzia\u0142a sama do siebie, \u017ce taki szmat drogi z dzie\u0107mi si\u0119 wybiera\u0107, to trzeba nie mie\u0107 dobrze w g\u0142owie, nie wiadomo nic, czy dotarli na miejsce. S\u0142uchaj\u0105c jej gadania odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce tymi dzie\u0107mi autentycznie si\u0119 przej\u0119\u0142a, bo jeszcze p\u00f3\u0142szeptem wyra\u017ca\u0142a sw\u00f3j niepok\u00f3j, co on im dawa\u0142 je\u015b\u0107 w drodze, w styczniu zimno, mog\u0142y zmarzn\u0105\u0107\u2026 Nauczyciel, a taki \u015bwiszczypa\u0142a bez zastanowienia, wywozi\u0107 dzieci taki szmat drogi\u2026 i to jeszcze zim\u0105\u2026 Zreszt\u0105 po co wyje\u017cd\u017ca\u0107, przecie\u017c nie brak\u0142oby i dla nich chleba\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy tak m\u00f3wi\u0142a, nie patrz\u0105c na mnie, z ostatnim k\u0119sem&nbsp;&nbsp;w ustach, wymkn\u0105\u0142em si\u0119 z domu, pobieg\u0142em do Witka, a potem obaj \u2013 Witek i ja \u2013 poszli\u015bmy do Wie\u015bka, po drodze do\u0142\u0105czy\u0142 do nas jeszcze Mietek\u2026Byli\u015bmy um\u00f3wieni na k\u0105piel ko\u0142o m\u0142yna Sieradzkich na Pietraszkach, pod warunkiem, \u017ce b\u0119dzie pogoda. Pogoda zapowiada\u0142a si\u0119 upalna, k\u0105piel pod ko\u0142em m\u0142y\u0144skim by\u0142aby frajd\u0105, ale kiedy im powiedzia\u0142em, co mama m\u00f3wi\u0142a, \u017ce co\u015b si\u0119 w mie\u015bcie dzieje, zmienili\u015bmy plan, chocia\u017c z pewnymi oporami, bo szkoda by\u0142o wyprawy na Pietraszki. Poszli\u015bmy do miasta, ciekawo\u015b\u0107 w nas by\u0142a ogromna, co te\u017c mo\u017ce si\u0119 dzia\u0107\u2026 by\u0142em um\u00f3wiony z Tat\u0105, \u017ce w po\u0142udnie przyjd\u0119 do niego i p\u00f3jdziemy razem do sto\u0142\u00f3wki, wi\u0119c planowa\u0142em po zaspokojeniu ciekawo\u015bci stawi\u0107 si\u0119 w wapienniku u Taty. Teraz wi\u0119c szli\u015bmy szybko, a nawet niekt\u00f3re odcinki trasy biegli\u015bmy k\u0142usem, jakby w obawie, \u017ce tam w mie\u015bcie mo\u017ce si\u0119 co\u015b sta\u0107, a my nie b\u0119dziemy tego widzie\u0107. Chyba byli\u015bmy troch\u0119 przestraszeni, \u017ce przecie\u017c nas te\u017c mog\u0105 z\u0142apa\u0107 na te mace\u2026 nie m\u00f3wili\u015bmy o tym, w og\u00f3le milczenie panowa\u0142o mi\u0119dzy nami. Trudno powiedzie\u0107 dlaczego, zawsze &#8211; b\u0119d\u0105c razem &#8211; m\u00f3wili\u015bmy du\u017co i g\u0142o\u015bno, a teraz, pokonuj\u0105c kawa\u0142ek drogi od Karcz\u00f3wki do Kielc milczeli\u015bmy. Nie by\u0142o daleko. Mo\u017ce dwa kilometry, mo\u017ce troch\u0119 wi\u0119cej. Przechodz\u0105c obok budynku przy ulicy Focha, dzisiejszej Paderewskiego, gdzie mie\u015bci\u0142o si\u0119 UB, a w piwnicach \u2013 jak opowiadano \u2013 siedzieli ch\u0142opcy z lasu czyli partyzanci, rozgl\u0105dali\u015bmy si\u0119, s\u0105dz\u0105c, \u017ce tu mo\u017ce by\u0107 co\u015b ciekawego. Rzeczywi\u015bcie na chodniku przed budynkiem sta\u0142o kilka niewielkich grupek wojska, \u017co\u0142nierze byli uzbrojeni, mieli pepesze, ka\u017cdy mia\u0142 zatkni\u0119tych za pas kilka granat\u00f3w. Przechodzili\u015bmy obok budynku udaj\u0105c oboj\u0119tnych, \u017ce nie zwracamy uwagi na wojsko. Wartownik jednak, stoj\u0105cy przy drzwiach wej\u015bciowych z pepesz\u0105 gotow\u0105 do strza\u0142u, kaza\u0142 nam przej\u015b\u0107 na drug\u0105 stron\u0119, a poniewa\u017c nie wykonali\u015bmy polecenia natychmiast odci\u0105gn\u0105\u0142 zamek i got\u00f3w by\u0142 strzela\u0107\u2026 przeszli\u015bmy na drug\u0105 stron\u0119 ulicy i stan\u0119li\u015bmy naprzeciw wartownika. Musia\u0142o go to denerwowa\u0107, bo \u2013 podszed\u0142 by\u0142 do kraw\u0119\u017cnika \u2013 wrzasn\u0105\u0142: spierdalajcie st\u0105d i to natychmiast. Sytuacja zaczyna\u0142a by\u0107 gro\u017ana, wi\u0119c nie chc\u0105c jeszcze jej pogarsza\u0107, ruszyli\u015bmy w kierunku ulicy Sienkiewicza, zreszt\u0105 wida\u0107 by\u0142o ludzi udaj\u0105cych si\u0119 w tym samym kierunku. Przybywa\u0142o ludzi, t\u0142um g\u0119stnia\u0142 i by\u0142o coraz g\u0142o\u015bniej. Wmieszani w ten wartki ludzki potok pilnowali\u015bmy jeden drugiego, aby si\u0119 nie zagubi\u0107. Doszli\u015bmy do mostu na Sinicy, ale nie da\u0142o si\u0119 i\u015b\u0107 dalej, bo zatarasowany by\u0142 t\u0142umem wojska, milicji i ludzi cywilnych\u2026 Popatrzyli\u015bmy wi\u0119c w lewo, w prawo i zobaczy\u0142em, \u017ce na Plantach z lewej strony, mniej wi\u0119cej w po\u0142owie mi\u0119dzy Sienkiewicza a Piotrkowsk\u0105, co\u015b si\u0119 dzieje, bo w tym miejscu ulica Planty zatarasowana by\u0142a przez g\u0119sty t\u0142um ludzki, kt\u00f3ry szumia\u0142, warcza\u0142, prycha\u0142 i te odg\u0142osy dochodzi\u0142y do nas. Musimy tam by\u0107 \u2013 pomy\u015bla\u0142em \u2013 szarpn\u0105\u0142em najbli\u017cej mnie stoj\u0105cego Witka za r\u0119kaw, kiwn\u0105\u0142em g\u0142ow\u0105, \u017ce wycofujemy si\u0119 do Focha. Poszli za mn\u0105 bez s\u0142owa. Min\u0119li\u015bmy komend\u0119 Milicji Obywatelskiej pod czterdziestym pi\u0105tym, przeszli\u015bmy na drug\u0105 stron\u0119 i weszli\u015bmy w ulic\u0119 Focha.&nbsp;&nbsp;Nie przepuszczano nikogo, a zw\u0142aszcza nie wpuszczano w ulic\u0119 Planty\u2026 Bez d\u0142ugiego zastanawiania, pe\u0142ni napi\u0119cia, poszli\u015bmy do ogrod\u00f3w Fidery i mi\u0119dzy inspektami dotarli\u015bmy na sam brzeg Silnicy, gdzie przy parkanie ros\u0142y chwasty, porzeczki, agrest, maliny\u2026 odgrodzeni tym\u017ce p\u0142otem z desek, po inteligencku zwanym parkanem, przez du\u017ce szpary mi\u0119dzy deskami doskonale widzieli\u015bmy dom po drugiej stronie rzeczki i spor\u0105 grup\u0119 ludzi, mi\u0119dzy kt\u00f3rymi uwijali si\u0119 m\u0119\u017cczy\u017ani w kurtkach angielskiego wojska; na r\u0119kawie tych bluz by\u0142 wyra\u017any napis \u201ePoland\u201d. Chodzili w tym t\u0142umie, co\u015b m\u00f3wili, gestykulowali, zatrzymywali si\u0119, wtedy wok\u00f3\u0142 nich tworzy\u0142y si\u0119 spore grupki ludzi, ale oni szli dalej i robili to samo: gadali, gestykulowali\u2026W takich bluzach wracali polscy \u017co\u0142nierzy z Zachodu, z armii Andersa, otoczeni legend\u0105 bitwy o Monte Cassino, bitwy o Angli\u0119, a nade wszystko sz\u0142a za nimi i przed nimi fantastyczna historia Dywizjonu 303\u2026by\u0142em po lekturze ksi\u0105\u017cki Meissnera, wi\u0119c patrzy\u0142em na nich z uwielbieniem\u2026dziwne mog\u0142o si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce ich nikt nie powstrzymywa\u0142, nie legitymowa\u0142, swobodnie wchodzili do tego domu i wychodzili bez najmniejszych przeszk\u00f3d. Teraz ju\u017c wiem, \u017ce byli to funkcjonariusze UB, specjalnie przebrani w te mundury, aby \u0142atwiej mogli podjudzi\u0107 zebranych do ataku na dom, a jednocze\u015bnie s\u0142u\u017cy\u0107 propagandzie, kt\u00f3ra od razu twierdzi\u0142a, i\u017c tego strasznego mordu dopu\u015bci\u0142y si\u0119 elementy wywrotowe, prozachodnie, antysocjalistyczne, obszarnicy, kt\u00f3rzy utraciwszy swe latyfundia, chcieli skompromitowa\u0107 w\u0142adz\u0119 ludow\u0105. To wiem dzisiaj, a wtedy nie widzia\u0142em nic na ten temat.<\/p>\n\n\n\n<p>W pewnej chwili \u2013 mog\u0142a to by\u0107 godzina jedenasta \u2013 od ulicy Piotrkowskiej na Planty wesz\u0142a grupa m\u0119\u017cczyzn w roboczych kombinezonach, brudnych ubraniach, z r\u00f3\u017cnymi przedmiotami w r\u0119kach\u2026 jedni trzymali metalowe pr\u0119ty, inni drewniane pa\u0142ki podobne do kij\u00f3w bejsbolowych, byli te\u017c i tacy, kt\u00f3rzy trzymali jakie\u015b klucze francuskie albo&nbsp;&nbsp;jeszcze inny sprz\u0119t. G\u0119by zakazane, zaci\u0119te, ocieka\u0142y nienawi\u015bci\u0105. Na pierwszy rzut oka wida\u0107 by\u0142o, \u017ce takim lepiej zej\u015b\u0107 z drogi. Dotarli do bramy zamykaj\u0105cej podw\u00f3rko i zamierzali j\u0105 wy\u0142ama\u0107. Kilku osi\u0142k\u00f3w wyst\u0105pi\u0142o, podeszli do bramy, sprawdzili jej wytrzyma\u0142o\u015b\u0107 i zacz\u0119li si\u0119 rozgl\u0105da\u0107 za jakim\u015b \u0142omem, kt\u00f3rym mogliby \u0142atwiej sforsowa\u0107 t\u0119 przeszkod\u0119. Nagle stan\u0105\u0142 przed nimi&nbsp;&nbsp;cz\u0142owiek w&nbsp;&nbsp;mundurze polskiego oficera, opar\u0142 si\u0119&nbsp;&nbsp;plecami o bram\u0119 i co\u015b t\u0142umaczy\u0142 agresywnym napastnikom\u2026 Stali naprzeciwko siebie, on i oni, jakby ich odgradza\u0142a jaka\u015b niewidoczna ale mocna bariera, kt\u00f3rej i jedna, i druga strona ba\u0142a si\u0119 przekroczy\u0107. Przestali atakowa\u0107 zamkni\u0119t\u0105 bram\u0119, wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce perswazja oficera poskutkowa\u0142a. Niestety na kr\u00f3tko, bo kiedy \u00f3w oficer wszed\u0142 do \u015brodka, ponowili atak i bram\u0119 sforsowali. Wystarczy\u0142o zreszt\u0105 kilka mocniejszych pchni\u0119\u0107 tych kilku osi\u0142k\u00f3w i brama rozwar\u0142a si\u0119 na ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107. Le\u017c\u0105c w naszej kryj\u00f3wce po drugiej stronie rzeki zobaczyli\u015bmy na podw\u00f3rku kilkoro dzieci pod opiek\u0105 starszych. Zobaczywszy otwarte wrota i wkraczaj\u0105cych na podw\u00f3rko m\u0119\u017cczyzn dzieci nie krzycza\u0142a tylko przytuli\u0142y si\u0119 do opiekun\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie jeden z atakuj\u0105cych wyskoczy\u0142 przed pozosta\u0142ych, roz\u0142o\u017cy\u0142 dramatycznie r\u0119ce i zas\u0142oni\u0142 sob\u0105 skulonych pod \u015bcian\u0105, zbitych w ciasn\u0105 grupk\u0119 dzieci i ich opiekun\u00f3w. Co\u015b m\u00f3wi\u0142, ale nie s\u0142ysza\u0142em s\u0142\u00f3w. Po odej\u015bciu napastnik\u00f3w ten ju\u017c nie przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do nich, lecz zosta\u0142 przy tej grupce. Tamci weszli w otwarte szeroko drzwi i znikn\u0119li mi z oczu. Wdarli si\u0119 do wn\u0119trza domu, a po chwili s\u0142ysza\u0142em kilka strza\u0142\u00f3w\u2026 nie wiem, kto strzela\u0142 i do kogo, a przede wszystkim dlaczego?&nbsp;&nbsp;na pierwszym pi\u0119trze gwa\u0142townie otwar\u0142o si\u0119 okno i zobaczy\u0142em dw\u00f3ch przedstawicieli klasy robotniczej na balkonie, kt\u00f3rzy z rozmachem wyrzucili cz\u0142owieka do rzeki\u2026 Upad\u0142 na skarp\u0119 i stoczy\u0142 si\u0119 do wody\u2026 szamota\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119, najpierw nad wod\u0119 podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119, usi\u0142owa\u0142 podnie\u015b\u0107 si\u0119 i stan\u0105\u0107, ale w tym momencie dosta\u0142 kamieniem w plecy, upad\u0142 na kolana, g\u0142ow\u0119 pochyli\u0142 i zn\u00f3w podpar\u0142 si\u0119 r\u0119kami o p\u0142ytkie dno, chcia\u0142 stan\u0105\u0107, ale wtedy drugi kamie\u0144 trafi\u0142 go w g\u0142ow\u0119\u2026 rozleg\u0142 si\u0119 przera\u017caj\u0105cy rechot, te g\u0119by ociekaj\u0105ce nienawi\u015bci\u0105, jak jego twarz ocieka\u0142a wod\u0105 zmieszan\u0105 z krwi\u0105, obficie \u015bciekaj\u0105c\u0105 z rozbitej kamieniem g\u0142owy\u2026 Ju\u017c nie pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 d\u017awiga\u0107, pozosta\u0142 na kolanach, przysiad\u0142 na pi\u0119tach, wi\u0119c podobny by\u0142 do litery \u201eS\u201d. Kamienie pada\u0142y, ale ju\u017c \u017caden go nie zrani\u0142. Jaki\u015b m\u0142ody cz\u0142owiek zbieg\u0142 po skarpie do rzeki, zastawi\u0142 sob\u0105 ci\u0105gle kl\u0119cz\u0105cego w wodzie \u017byda\u2026 wtedy zwr\u00f3cony by\u0142 twarz\u0105 w nasz\u0105 stron\u0119, zobaczy\u0142em, \u017ce twarz ma mokr\u0105, ale nie wiem, czy by\u0142y to \u0142zy, czy odpryski wody\u2026 Z tamtej strony na chwil\u0119 przestano rzuca\u0107 kamieniami, dopiero kiedy m\u0142ody cz\u0142owiek z mokr\u0105 twarz\u0105, od \u0142ez czy od wody, uj\u0105\u0142 rannego pod pachy, podni\u00f3s\u0142 go, postawi\u0142 na chwiej\u0105cych si\u0119 nogach, wyj\u0105\u0142 z kieszeni bia\u0142\u0105 szmatk\u0119, pewnie chusteczk\u0119, obwi\u0105za\u0142 ni\u0105 rozbit\u0105 kamieniem g\u0142ow\u0119, us\u0142ysza\u0142em w\u015bciek\u0142y pojedynczy wrzask z drugiej strony rzeki: \u017cydowski pacho\u0142ek! Na mac\u0119 z nim! Lecz \u2013 o dziwo \u2013 ten brudny, zaci\u0119ty, ociekaj\u0105cy nienawi\u015bci\u0105 t\u0142um nie zareagowa\u0142, jakby zaniem\u00f3wi\u0142, kamienie ju\u017c nie pada\u0142y\u2026 Oderwa\u0142em od tych w rzece, Samarytanina i pobitego przez zb\u00f3jc\u00f3w, oczy, popatrzy\u0142em na drugi brzeg, gdzie sta\u0142 dziki t\u0142um rozszala\u0142y, szumi\u0105cy jak najgro\u017aniejszy \u017cywio\u0142, ci\u0105gle nieodgadniony, ale niszcz\u0105cy\u2026 dosz\u0142y mnie jakie\u015b wrzaski\u2026 Popatrzy\u0142em po twarzach owego w\u015bciek\u0142ego zgromadzenia po drugiej stronie rzeki i zobaczy\u0142em wykrzywione w jakim\u015b zwyrodnia\u0142ym u\u015bmiechu g\u0119by, zaci\u0119te, bez najmniejszego \u015bladu uczu\u0107\u2026 dzi\u015b, z perspektywy czasu powiedzia\u0142bym, \u017ce tak wygl\u0105daj\u0105 ludzie odcz\u0142owieczeni, albo bestie o ludzkich kszta\u0142tach\u2026 zn\u00f3w wyrzucono do rzeki drugiego cz\u0142owieka: a jaka\u015b baba wrzeszcza\u0142a, wygra\u017caj\u0105c pi\u0119\u015bci\u0105 w jego kierunku: zabi\u0142e\u015b Chrystusa, a teraz&nbsp;&nbsp;zachcia\u0142o ci si\u0119 chrze\u015bcija\u0144skiej krwi\u2026, napij si\u0119 teraz wody\u2026&nbsp;&nbsp;Ten biedak sta\u0142 ociekaj\u0105cy wod\u0105 zabarwion\u0105 na r\u00f3\u017cowo krwi\u0105 sp\u0142ywaj\u0105c\u0105 z ran od rzucanych kamieni. Przypomnia\u0142em sobie wtedy obraz z Ewangelii, jak kamienowano kiedy\u015b Szczepana, a Szawe\u0142 pilnowa\u0142 z\u0142o\u017conych u jego st\u00f3p p\u0142aszczy. Zna\u0142em to, bo chodzi\u0142em do ko\u015bcio\u0142a, by\u0142em ministrantem. A dzisiaj, po latach, jako cz\u0142owiek stary, tak sobie my\u015bl\u0119, \u017ce sceny powtarzaj\u0105 si\u0119, co mo\u017ce znaczy\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie zmienia si\u0119, tylko adaptuje do warunk\u00f3w w jakich musi dzia\u0142a\u0107. Dzisiaj, przypominaj\u0105c sobie tamte sceny, zastanawiam si\u0119 tak\u017ce nad rol\u0105 kultury w kszta\u0142towaniu albo transformacji&nbsp;<em>animal<\/em>&nbsp;w&nbsp;<em>homo<\/em>. Wiadomo przecie\u017c, \u017ce zbyt wysublimowane poczucie estetyki rodzi reakcje skrajne, bardzo cz\u0119sto ewokuje pogard\u0119 wobec innych. W\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce kultura rzeczywi\u015bcie kszta\u0142tuje cz\u0142owieka, wzmacnia w nim to co\u015b, co nazywamy cz\u0142owiecze\u0144stwem, powstaj\u0105 wtedy, gdy si\u0119 przypomni wydarzenia wojenne i u\u015bwiadomi sobie fakt, \u017ce jeden z najbardziej kulturalnych narod\u00f3w dopu\u015bci\u0142 si\u0119 najwi\u0119kszych zbrodni ludob\u00f3jstwa. Tego obrazu cz\u0142owieka stoj\u0105cego w rzecze, ociekaj\u0105cego wod\u0105 i krwi\u0105, nigdy nie zapomnia\u0142em, a z czasem narasta\u0142a we mnie \u015bwiadomo\u015b\u0107 ludzkiego dramatu\u2026 W szkole doskonale rozumia\u0142em zdanie Na\u0142kowskiej z&nbsp;<em>Medalion\u00f3w<\/em>:&nbsp;<em>ludzie ludziom zgotowali ten los.<\/em>&nbsp;Tylko zawsze mia\u0142em w\u0105tpliwo\u015bci, czy to byli ludzie?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>T\u0142um g\u0119stnia\u0142, mimo \u017ce od ulicy Sienkiewicza nikogo nie wpuszczano, natomiast od ulicy Piotrkowskiej ci\u0105gle dochodzili nowi pojedynczo, po kilka os\u00f3b, wsi\u0105kali w t\u0142um i udziela\u0142o si\u0119 wszystkim to prymitywne, nieludzkie podniecenie. Cz\u0142owiek, wyrzucony przez okno z pierwszego pi\u0119tra, jeszcze sta\u0142 w rzece, ale si\u0142y go opuszcza\u0142y, wida\u0107 by\u0142o uginaj\u0105ce si\u0119 kolana, a\u017c wreszcie \u2013 trafiony kolejny raz kamieniem \u2013 pad\u0142 twarz\u0105 do przodu. Ci kamieniarze zawyli dziko z rado\u015bci, nawet kto\u015b zacz\u0105\u0142 bi\u0107 brawo, ale wnet przesta\u0142, bo nikt nie poszed\u0142 w jego \u015blady. Uleg\u0142em z\u0142udzeniu, \u017ce co\u015b dotar\u0142o do tej masy, \u017ce poruszy\u0142y si\u0119 w tych anonimowych indywiduach jakie\u015b ludzkie uczucia. Przez chwil\u0119 mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce wreszcie zaprzestan\u0105 tego tragicznego procederu, \u017ce to mo\u017ce koniec zn\u0119cania si\u0119 nad bezbronnymi, tak bardzo skrzywdzonymi przez wojn\u0119 lud\u017ami. Ale rzeczywisto\u015b\u0107 przywo\u0142a\u0142a mnie do porz\u0105dku, kiedy wyrzucono jeszcze z tego samego okna kilkuletniego ch\u0142opca, kt\u00f3ry od razu wpad\u0142 do wody, szybko jednak wygrzeba\u0142 si\u0119 na drugi brzeg, skulony przykucn\u0105\u0142 pod parkanem, za kt\u00f3rym le\u017ca\u0142em, zesztywnia\u0142y z przera\u017cenia\u2026 Pad\u0142o jeszcze kilka kamieni wymierzonych w ma\u0142ego, ale kamienie by\u0142y do\u015b\u0107 du\u017ce, tak zwane \u201ekocie \u0142by\u201d wyrwane z jezdni, wi\u0119c nie by\u0142o \u0142atwo przerzuci\u0107 je przez koryto rzeki. Wydawa\u0142o si\u0119 przez chwil\u0119, \u017ce ten malec uratuje si\u0119, \u017ce napastnicy odwr\u00f3c\u0105 od niego uwag\u0119 i zajm\u0105 si\u0119 czym innym. Z tego optymistycznego z\u0142udzenia wyprowadzi\u0142 mnie stosunkowo m\u0142ody cz\u0142owiek, kt\u00f3ry &#8211; tak jak sta\u0142 &#8211; wskoczy\u0142 do wody, sforsowa\u0142 rzek\u0119, szybko po nasypie wydosta\u0142 si\u0119 na brzeg, podszed\u0142 do dziecka, wzi\u0105\u0142 je za ko\u0142nierz, podni\u00f3s\u0142 do g\u00f3ry, jak koci\u0119 albo kr\u00f3lika i wysycza\u0142:&nbsp;<em>sprytny jeste\u015b \u017cydziaku, ty szata\u0144ski pomiocie, ale ja ci\u0119 zaraz za\u0142atwi\u0119; mnie nie uciekniesz\u2026<\/em>&nbsp;w tej chwili zmieni\u0142 chwyt, pu\u015bci\u0142 ko\u0142nierz, a dwoma r\u0119kami uj\u0105\u0142 za szyj\u0119 i widzia\u0142em wytrzeszczone z przera\u017cenia oczy dziecka, jakie\u015b niewyra\u017ane charczenie wydoby\u0142o si\u0119 z jego gard\u0142a i\u2026 zamilk\u0142, bezw\u0142adnie zwisaj\u0105c w powietrzu w \u0142apach zab\u00f3jcy. Jeden m\u0142ody uratowa\u0142 cz\u0142owieka, zas\u0142aniaj\u0105c go w\u0142asn\u0105 osob\u0105 od kamieni rzucanych przez rozw\u015bcieczony t\u0142um; drugi zadusi\u0142 przera\u017cone, niewinne dziecko bez wystarczaj\u0105cej motywacji. Powstaje pytanie: czy w ka\u017cdym cz\u0142owieku jest cz\u0142owiek i bestia? Albo jeszcze inaczej mo\u017cna zapyta\u0107: gdzie lub jak g\u0142\u0119boko jest ta granica, poza kt\u00f3r\u0105 znika cz\u0142owiek, a pojawia si\u0119 bestia? Tu trudno powiedzie\u0107, \u017ce kultura \u2013 id\u0105c w g\u0142\u0105b \u2013 obni\u017ca t\u0119 granic\u0119, bo przecie\u017c zn\u00f3w nasuwaj\u0105 si\u0119 fakty i obrazy z ostatniej wojny: wielbiciel muzyki Chopina albo Beethovena, umiej\u0105cy nawet gra\u0107 na fortepianie, bez zmru\u017cenia oka strzela\u0142 w getcie do ludzi, zw\u0142aszcza do m\u0142odych dziewcz\u0105t. Sadyzm i psychopatia czy wyrafinowanie w zbrodni?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Ju\u017c nie patrzy\u0142em na to, co dzia\u0142o si\u0119 po drugiej stronie rzeki, ani na to, co sta\u0142o si\u0119 tu\u017c za p\u0142otem, na moich oczach, przywar\u0142em twarz\u0105 do ziemi, nie mog\u0142em powstrzyma\u0107 wewn\u0119trznego \u0142kania, ba\u0142em si\u0119 wyda\u0107 jakikolwiek j\u0119k, aby ten za p\u0142otem nie us\u0142ysza\u0142. Nie wiem jak d\u0142ugo tak le\u017ca\u0142em, ale kiedy zn\u00f3w podnios\u0142em g\u0142ow\u0119, tego za p\u0142otem ju\u017c nie by\u0142o, natomiast w wodzie le\u017ca\u0142o skulone cia\u0142o \u017cydowskiego ch\u0142opca. Woda op\u0142ywa\u0142a, obmywa\u0142a k\u0119dzierzaw\u0105 g\u0142\u00f3wk\u0119, twarz, nagie do \u0142okci r\u0119ce i bose nogi. Kto\u015b wszed\u0142 do wody, podni\u00f3s\u0142 martwego ch\u0142opca, wyszed\u0142 na brzeg i w\u0142o\u017cy\u0142 do samochodu. Nie by\u0142 sam, bowiem by\u0142y tam cia\u0142a zamordowanych wewn\u0105trz domu. Natomiast zab\u00f3jca znikn\u0105\u0142, chyba uciek\u0142, mo\u017ce przerazi\u0142 si\u0119 swojego czynu, a mo\u017ce ba\u0142 si\u0119 rozpoznania? Patrzy\u0142em, szuka\u0142em go w t\u0142umie, bo zapami\u0119ta\u0142em jego twarz, w\u0142osy g\u0119ste, przyci\u0119te na je\u017ca, ubrany by\u0142 w wojskow\u0105 bluz\u0119 z napisem na r\u0119kawie: \u201ePoland\u201d. Nie by\u0142o nigdzie. W czasie pogrzebu ofiar by\u0142em zn\u00f3w w okolicach \u201ekierkowa\u201d, widzia\u0142em du\u017ce trumny, ale ma\u0142ej nie widzia\u0142em. Kto\u015b potem opowiada\u0142, \u017ce dzieci wk\u0142adano do trumien z doros\u0142ymi, a cia\u0142o ma\u0142ego ch\u0142opca pochowano razem z matk\u0105, kt\u00f3ra rozpoznawszy w martwym dziecku w\u0142asnego synka, za\u017cy\u0142a trucizn\u0119. Takie opowie\u015bci potem s\u0142ysza\u0142em od kogo\u015b, kto \u2013 jak twierdzi\u0142 \u2013 by\u0142 przy wk\u0142adaniu martwych cia\u0142 do trumien. Opowiadano te\u017c o kobiecie w ci\u0105\u017cy, kt\u00f3r\u0105 milicjant przebi\u0142 bagnetem tak, aby r\u00f3wnie\u017c p\u0142\u00f3d pozbawi\u0107 \u017cycia. Ten\u017ce zbrodniarz wyrazi\u0142 swoj\u0105 rado\u015b\u0107 z dokonanego czynu w s\u0142owach: \u201e<em>ty \u017cydowska kurwo koniec tobie i twojemu pomiotowi\u201d.&nbsp;<\/em>To by\u0142 Polak \u2013 powiedzia\u0142 te s\u0142owa poprawnie po polsku, bez najmniejszego akcentu, wi\u0119c nie by\u0142 to obcy. Oczywi\u015bcie nale\u017cy bra\u0107 pod uwag\u0119 to, \u017ce m\u00f3g\u0142 to by\u0107 Polak, przeszkolony przez NKWD, jak \u00f3wczesny szef UB, major Sobczy\u0144ski.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3\u017cne zreszt\u0105 opowie\u015bci szeptano sobie do ucha, a kt\u00f3re by\u0142y prawdziwe, kt\u00f3re fa\u0142szywe. Trudno dzisiaj rozstrzygn\u0105\u0107. S\u0105dz\u0119, \u017ce do tego, co przez szpary w p\u0142ocie widzia\u0142em na w\u0142asne oczy trudno by\u0142oby doda\u0107 co\u015b bardziej okrutnego i brutalnego; naj\u017cywsza fantazja, nawet chora wyobra\u017ania nie mog\u0142a niczego takiego skonstruowa\u0107.&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Na drugim brzegu wrza\u0142o! Kto\u015b wychodzi\u0142 na balkon, patrzy\u0142 na k\u0142\u0119bi\u0105cy si\u0119 na ulicy t\u0142um, ale nie by\u0142o \u017cadnych pr\u00f3b uspokojenia, wyciszenia, czy zapobie\u017cenia zbrodniczym aktom. Wypchni\u0119to jeszcze przez balustrad\u0119 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry bardzo si\u0119 opiera\u0142. Spad\u0142 g\u0142ow\u0105 na bruk, jak worek ziemniak\u00f3w. Jeszcze poruszy\u0142 r\u0119k\u0105, obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 z boku na plecy i zamar\u0142 w bezruchu. Krew opryska\u0142a najbli\u017cej stoj\u0105cych, kt\u00f3rzy z obrzydzeniem odsun\u0119li si\u0119 troch\u0119 dalej, zrobi\u0142 si\u0119 niewielki placyk z martwym cz\u0142owiekiem po\u015brodku. Podeszli z noszami ludzie, kt\u00f3rzy zbierali martwe cia\u0142a i uk\u0142adali je w samochodzie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Le\u017ca\u0142em za tym p\u0142otem i \u2013 przyznam \u2013 drogo p\u0142aci\u0142em za moj\u0105 ciekawo\u015b\u0107. By\u0142em jak w pu\u0142apce, bo wycofa\u0107 si\u0119 nie mog\u0142em, zreszt\u0105 chyba nawet o tym nie my\u015bla\u0142em, bo to, co si\u0119 dzia\u0142o po drugiej stronie rzeki, porazi\u0142o mnie zupe\u0142nie, zapomnia\u0142em o wszystkim, tak\u017ce o umowie z Tat\u0105, \u017ce przyjd\u0119 w po\u0142udnie do niego, do fabryki. Rozejrza\u0142em si\u0119 na boki, moi koledzy le\u017celi bez ruchu, podobnie jak ja, patrzyli na to wszystko, na co ja patrzy\u0142em i chyba reagowali podobnie, bo usta mieli zaci\u0119te, byli bladzi, a jeden mia\u0142 nawet twarz mokr\u0105 od \u0142ez. P\u0142aka\u0142. Wtedy te\u017c zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce ju\u017c jest popo\u0142udnie, bo s\u0142o\u0144ce schodzi\u0142o ku zachodowi, \u0142agodniej \u015bwieci\u0142o. Pole\u017ca\u0142em jeszcze jaki\u015b czas i odezwa\u0142em si\u0119 do Wie\u015bka, \u017ce chyba powinni\u015bmy i\u015b\u0107, bo i t\u0142um przerzedzi\u0142 si\u0119 znacznie, i nie by\u0142o ju\u017c tego \u017cywio\u0142owego wrzasku.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Podjecha\u0142 jeszcze samoch\u00f3d z emblematem Czerwonego Krzy\u017ca, z domu wyniesiono kilka cia\u0142 i u\u0142o\u017cono w tym samochodzie; wyszli te\u017c jacy\u015b wojskowi, pojawili si\u0119 milicjanci. Wtedy zauwa\u017cy\u0142em rzecz zgo\u0142a nieprawdopodobn\u0105, dwaj cywile podchodzili do przypadkowych ludzi, k\u0142adli r\u0119k\u0119 na plecach przechodni\u00f3w, w zupe\u0142nie niewinnym ge\u015bcie, niby poklepuj\u0105c po przyjacielsku, i zostawa\u0142 na plecach po tym dotkni\u0119ciu jaki\u015b znak, a milicjanci i funkcjonariusze po cywilnemu ubrani podchodzili i zatrzymywali tych naznaczonych. Nie pomaga\u0142y \u017cadne t\u0142umaczenia, wyja\u015bnienia, kt\u00f3rych nikt nie chcia\u0142 s\u0142ucha\u0107. Opornych ujmowano pod r\u0119ce i wpychano do stoj\u0105cego samochodu.<\/p>\n\n\n\n<p>Oni potem \u2013 zaledwie zreszt\u0105 w kilka dni \u2013 mieli proces, jako oskar\u017ceni o dokonanie nieumy\u015blnej zbrodni. Nie dopuszczono tych oskar\u017conych do g\u0142osu, o nic ich nie pytano.&nbsp;&nbsp;Wyznaczeni do obrony adwokaci z urz\u0119du nie mieli dost\u0119pu do akt procesowych, ani nie dopuszczono ich do oskar\u017conych. Wyroki by\u0142y surowe, kilka wyrok\u00f3w \u015bmierci. Szybko dokonano egzekucji, a prasa pisa\u0142a, \u017ce prowokacji dokona\u0142y elementy dzia\u0142aj\u0105cego jeszcze podziemia (NSZ, WiN, AK) i elementy imperialistyczne, przeciwne w\u0142adzy ludowej, kt\u00f3ra chce zaprowadzi\u0107 w Polsce prawo i sprawiedliwo\u015b\u0107, upowszechni\u0107 o\u015bwiat\u0119, rozparcelowa\u0107 ziemi\u0119 obszarnik\u00f3w, znacjonalizowa\u0107 fabryki.<\/p>\n\n\n\n<p>Le\u017c\u0105c w tych chaszczach przy p\u0142ocie nie odczuwa\u0142em up\u0142ywu czasu. Dopiero kiedy rozwydrzona t\u0142uszcza po drugiej stronie rzeki zacz\u0119\u0142a si\u0119 przerzedza\u0107, kiedy pojawi\u0142o si\u0119 nagle wi\u0119cej milicjant\u00f3w i wojskowych, lekko podnios\u0142em g\u0142ow\u0119. Moi koledzy le\u017celi na swoich miejscach. Nie my\u015bla\u0142em o nich przez te kilka godzin, nie pami\u0119ta\u0142em w og\u00f3le, \u017ce kto\u015b tu ze mn\u0105 przyszed\u0142, \u017ce nie jestem sam, wi\u0119c teraz \u2013 zobaczywszy ich \u2013 dozna\u0142em wyra\u017anej ulgi. Le\u017celi wtuleni w krzaki, w traw\u0119, dopiero kiedy lekko zagwizda\u0142em podnie\u015bli g\u0142owy, wtedy da\u0142em znak, \u017ce wycofujemy si\u0119 t\u0105 sam\u0105 drog\u0105, kt\u00f3ra nas tu doprowadzi\u0142a. Czo\u0142gaj\u0105c si\u0119 niemal dotarli\u015bmy do ulicy Focha, ale wtedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie ma Wie\u015bka. Stali\u015bmy chwil\u0119 wpatrzeni w ogr\u00f3d. Pojawi\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy inspektami, szed\u0142 powoli, wyprostowany, nie kry\u0142 si\u0119\u2026 Kiedy ju\u017c dotar\u0142 do nas, zobaczy\u0142em jego oczy \u2013 p\u0142aka\u0142. Nie wiem, co czu\u0142, dlaczego p\u0142aka\u0142, bo nie mia\u0142em odwagi zapyta\u0107 go o to. Witek i Mietek tak\u017ce milczeli. Ruszyli\u015bmy w drog\u0119 powrotn\u0105 w absolutnym milczeniu, a kiedy rozstawali\u015bmy si\u0119, te\u017c \u017caden nie powiedzia\u0142 s\u0142owa, tylko \u2013 mo\u017ce mi si\u0119 wydawa\u0142o \u2013 na po\u017cegnanie mocniej \u015bcisn\u0119li\u015bmy sobie d\u0142onie.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 prawdziwie s\u0105dny dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Opowiadanie pochodzi ze zbioru &#8222;Wojna i inne wydarzenia&#8221; (Kielce 2013)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 drugi tydzie\u0144 wakacji. Uko\u0144czy\u0142em sz\u00f3st\u0105 klas\u0119 szko\u0142y powszechnej i obija\u0142em si\u0119, nie bardzo wiedz\u0105c, co robi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":24,"featured_media":1494,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"colormag_page_container_layout":"default_layout","colormag_page_sidebar_layout":"default_layout","_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":"","_links_to":"","_links_to_target":""},"categories":[73,39,12,232],"tags":[79,72,71,86],"class_list":["post-1492","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historia","category-literatura","category-spoleczenstwo","category-stanislaw-zak","tag-historia","tag-literatura","tag-opowiadanie","tag-stanislawzak"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v27.5 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"To by\u0142 drugi tydzie\u0144 wakacji. Uko\u0144czy\u0142em sz\u00f3st\u0105 klas\u0119 szko\u0142y powszechnej i obija\u0142em si\u0119, nie bardzo wiedz\u0105c, co robi\u0107.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"article:publisher\" content=\"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2022-01-27T17:37:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2023-11-18T09:38:07+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"800\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"445\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Stanis\u0142aw \u017bak\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Stanis\u0142aw \u017bak\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"22 minuty\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/\"},\"author\":{\"name\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e\"},\"headline\":\"S\u0105dny dzie\u0144\",\"datePublished\":\"2022-01-27T17:37:00+00:00\",\"dateModified\":\"2023-11-18T09:38:07+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/\"},\"wordCount\":4646,\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"keywords\":[\"#historia\",\"#literatura\",\"#opowiadanie\",\"#stanislawzak\"],\"articleSection\":[\"Historia\",\"Literatura\",\"Nasz \u015awiat\",\"STANIS\u0141AW \u017bAK\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/\",\"name\":\"S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"datePublished\":\"2022-01-27T17:37:00+00:00\",\"dateModified\":\"2023-11-18T09:38:07+00:00\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"width\":800,\"height\":445},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/sadny-dzien\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"S\u0105dny dzie\u0144\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"description\":\"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.\",\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Organization\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"logo\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"width\":1000,\"height\":839,\"caption\":\"NOTABENE.WORLD\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\"},\"sameAs\":[\"https:\\\/\\\/www.facebook.com\\\/Notabene.World\"]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e\",\"name\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"url\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\"},\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/author\\\/s-z\\\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD","og_description":"To by\u0142 drugi tydzie\u0144 wakacji. Uko\u0144czy\u0142em sz\u00f3st\u0105 klas\u0119 szko\u0142y powszechnej i obija\u0142em si\u0119, nie bardzo wiedz\u0105c, co robi\u0107.","og_url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/","og_site_name":"NOTABENE.WORLD","article_publisher":"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World","article_published_time":"2022-01-27T17:37:00+00:00","article_modified_time":"2023-11-18T09:38:07+00:00","og_image":[{"width":800,"height":445,"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Stanis\u0142aw \u017bak","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"Stanis\u0142aw \u017bak","Szacowany czas czytania":"22 minuty"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/"},"author":{"name":"Stanis\u0142aw \u017bak","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e"},"headline":"S\u0105dny dzie\u0144","datePublished":"2022-01-27T17:37:00+00:00","dateModified":"2023-11-18T09:38:07+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/"},"wordCount":4646,"publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","keywords":["#historia","#literatura","#opowiadanie","#stanislawzak"],"articleSection":["Historia","Literatura","Nasz \u015awiat","STANIS\u0141AW \u017bAK"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/","name":"S\u0105dny dzie\u0144 - NOTABENE.WORLD","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","datePublished":"2022-01-27T17:37:00+00:00","dateModified":"2023-11-18T09:38:07+00:00","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#primaryimage","url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","contentUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","width":800,"height":445},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/sadny-dzien\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/notabene.world\/nb\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"S\u0105dny dzie\u0144"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","name":"NOTABENE.WORLD","description":"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.","publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Organization","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization","name":"NOTABENE.WORLD","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","logo":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","contentUrl":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","width":1000,"height":839,"caption":"NOTABENE.WORLD"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/"},"sameAs":["https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World"]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e","name":"Stanis\u0142aw \u017bak","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","caption":"Stanis\u0142aw \u017bak"},"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/author\/s-z\/"}]}},"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/pog_kie.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_shortlink":"https:\/\/wp.me\/pdCobN-o4","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1492","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/users\/24"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1492"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1492\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1496,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1492\/revisions\/1496"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1494"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1492"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1492"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1492"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}