{"id":1696,"date":"2022-01-29T18:51:00","date_gmt":"2022-01-29T17:51:00","guid":{"rendered":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?p=1696"},"modified":"2023-11-18T10:38:06","modified_gmt":"2023-11-18T09:38:06","slug":"transport","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/","title":{"rendered":"Transport"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<em>B\u0119d\u0105c ju\u017c w podesz\u0142ym wieku cz\u0142owiek \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek \u2013 popada cz\u0119sto w stany nostalgiczne pod wp\u0142ywem ludzi,&nbsp;&nbsp;miejsc, rzeczy, kt\u00f3re spotyka na swej drodze; wnuki przypominaj\u0105 dziadkom ich w\u0142asne dzieci\u0144stwo, dom rodzinny, rodzic\u00f3w, otoczenie domu, rodze\u0144stwo, wzajemne relacje mi\u0119dzy domownikami. Czasem wystarczy si\u0119gn\u0105\u0107 po ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3ra si\u0119 czyta\u0142o w szkole, aby na zasadzie skojarze\u0144 powsta\u0142 ca\u0142y szereg epizod\u00f3w, obraz\u00f3w, postaci&#8230; Ile razy spotykam Wie\u015bka, Antka lub Zdzicha natychmiast pojawia si\u0119 ko\u0142o ministrant\u00f3w, ksi\u0105dz, gra w pi\u0142k\u0119&#8230; Ile razy id\u0119 na Karcz\u00f3wk\u0119, gdzie si\u0119 urodzi\u0142em i wychowa\u0142em, staj\u0119 w lesie, rozgl\u0105dam si\u0119, szukam znajomych kamieni, do\u0142\u00f3w, skr\u0119t\u00f3w drogi, po kt\u00f3rej cz\u0119sto chodzi\u0142em i chocia\u017c mojego domu ju\u017c nie ma, to jednak \u2013 gdy przymykam oczy \u2013 widz\u0119 p\u0142ot misternie upleciony przez Tat\u0119 z sosnowych ga\u0142\u0119zi; widz\u0119 \u2013 gdy przymykam oczy \u2013 \u0142\u0105k\u0119, kt\u00f3rej ju\u017c nie ma, bo na tym miejscu postawiono nowe domy; wchodz\u0119 do ko\u015bcio\u0142a i natychmiast jawi\u0105 si\u0119 obrazy, epizody, nawet ministrantura po \u0142acinie: Introibo ad altare Dei, qui laetificat juventutem meam&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Tak si\u0119 przenosi moja dusza ut\u0119skniona do tych pag\u00f3rk\u00f3w le\u015bnych, do tych \u0142\u0105k zielonych, po kt\u00f3rych biega\u0142em boso i nawet czuj\u0119 aksamitn\u0105&nbsp;&nbsp;mi\u0119kko\u015b\u0107 zroszonej trawy. Od czasu do czasu pojawiaj\u0105 si\u0119 sytuacje i obrazy, pe\u0142ne dramatycznych napi\u0119\u0107. Tych nie brakowa\u0142o, bo przecie\u017c by\u0142a wojna, byli partyzanci, byli Niemcy, byli ludzie tacy i owacy, bli\u017csi i dalsi, m\u0105drzy i m\u0105drale, kolaboranci i patrioci. Widzia\u0142em dobrych i z\u0142ych Niemc\u00f3w, dobrych i z\u0142ych Polak\u00f3w; by\u0142em g\u0142odny i pragn\u0105cy, zm\u0119czony i rozbawiony. Awantura, o kt\u00f3rej chc\u0119 opowiedzie\u0107, z perspektywy czasu, kt\u00f3ry up\u0142yn\u0105\u0142,&nbsp;&nbsp;nale\u017cy do sympatycznych, raczej rozrywkowych ni\u017c tragicznych; jednak analizuj\u0105c warunki w jakich si\u0119 rozgrywa\u0142a, dostrzegam w niej \u2013 tak\u017ce z wsp\u00f3\u0142czesnego punktu widzenia \u2013 elementy mo\u017cliwego dramatu, a nawet tragedii, gdyby nie korzystny splot okoliczno\u015bci.&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;By\u0142 koniec czerwca 1943 roku. Dopiero co zacz\u0119\u0142y si\u0119 wakacje, wi\u0119c pe\u0142na swoboda, \u017cadnych zaj\u0119\u0107 na razie, ale jeszcze nie przysz\u0142o znudzenie bezczynno\u015bci\u0105. Wstawa\u0142em p\u00f3\u017aniej ni\u017c dot\u0105d, a spa\u0142em w pachn\u0105cym sianie na strychu. Dach kryty by\u0142 gontami, lubi\u0142em szczeg\u00f3lnie s\u0142ucha\u0107 rytmicznego uderzenia kropel deszczu. Po takiej&nbsp;&nbsp;w\u0142a\u015bnie burzowej nocy, kiedy ju\u017c przebudzony, le\u017ca\u0142em wpatrzony w z\u0142ot\u0105 smug\u0119 od ma\u0142ego okienka w szczycie, pojawi\u0142 si\u0119 na strychu, albo jak m\u00f3wili w domu,: na g\u00f3rze, m\u00f3j brat, Henryk, kt\u00f3remu zawsze zazdro\u015bci\u0142em niezale\u017cno\u015bci, robi\u0142, co chcia\u0142, chodzi\u0142, gdzie chcia\u0142, wraca\u0142 do domu, kiedy chcia\u0142. Podejrzewa\u0142em, \u017ce gdzie\u015b nale\u017cy, ale ma\u0142o mnie to obchodzi\u0142o. Wiedzia\u0142em tylko, \u017ce pracuje w \u201egranacie\u201d, fabryce, kt\u00f3r\u0105 Niemcy nazwali \u201eHassagwerke\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Brat mia\u0142 19 lat, zd\u0105\u017cy\u0142 sko\u0144czy\u0107 siedem klas szko\u0142y powszechnej i trzy klasy gimnazjum, kt\u00f3re przerwa\u0142a wojna. By\u0142 po\u017ceraczem ksi\u0105\u017cek, szczeg\u00f3lnie historycznych, du\u017co wiedzia\u0142 z tej dziedziny, czasem nawet drobnych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. By\u0142 z natury milcz\u0105cy, cz\u0119sto zadumany, daleko od reali\u00f3w codzienno\u015bci, kt\u00f3re go otacza\u0142y. Ma\u0142o m\u00f3wi\u0142, a je\u015bli ju\u017c m\u00f3wi\u0142, to nic wa\u017cnego. Ot\u00f3\u017c tego ranka pojawi\u0142 si\u0119 na strychu, siad\u0142 obok mnie na sianie i po chwili zapyta\u0142, czy chcia\u0142bym zarobi\u0107 dwadzie\u015bcia z\u0142otych?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>Kto by nie chcia\u0142 \u2013 odpowiedzia\u0142em.&nbsp;<\/li><li>Ale musisz na nie zapracowa\u0107 \u2013 obwarowa\u0142 si\u0119 natychmiast.<\/li><li>&nbsp;Pewnie \u2013 odpowiedzia\u0142em \u2013 nic za darmo. A co mam zrobi\u0107 \u2013 zapyta\u0142em.&nbsp;<\/li><li>Wszystko ci powiem, tylko spokojnie. Najpierw wsta\u0144, zejd\u017a na d\u00f3\u0142, nic nie m\u00f3w mamie o mojej propozycji, spokojnie ubierz si\u0119, zjedz co\u015b&#8230;<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Po dokonaniu tego wszystkiego, po \u015bniadaniu, kt\u00f3re sk\u0142ada\u0142o si\u0119 z kromki chleba, posmarowanej buraczan\u0105 marmolad\u0105 i kubka czarnej kawy zbo\u017cowej, wyszli\u015bmy na podw\u00f3rko. S\u0142o\u0144ce pra\u017cy\u0142o ju\u017c bardzo mocno, cho\u0107 by\u0142a to dopiero godzina \u00f3sma. Nad \u0142\u0105k\u0105 za p\u0142otem unosi\u0142a si\u0119 jeszcze lekka, prze\u017aroczysta mg\u0142a, a trawa na podw\u00f3rku by\u0142a obficie zroszona.&nbsp;&nbsp;Rozejrza\u0142em si\u0119 doko\u0142a i zobaczy\u0142em biedk\u0119 czyli w\u00f3zek na dw\u00f3ch k\u00f3\u0142kach, za\u0142adowany por\u0105banym drewnem, powi\u0105zanym w niewielkie wi\u0105zki, takie jakie przygotowywa\u0142 tata na handel do miasta. To by\u0142y smolne, pachn\u0105ce \u017cywic\u0105 szczapy do podpa\u0142ki w piecu. Mimo lata takie wi\u0105zki kupowali w mie\u015bcie, bo przecie\u017c rozpala\u0142o si\u0119 nie tylko w piecach zim\u0105, ale tak\u017ce latem pod kuchni\u0105.&nbsp;&nbsp;Nie by\u0142o gazu.&nbsp;<em>Kiedy opowiadam te wydarzenia w kilkadziesi\u0105t lat po ich realnym zaistnieniu jestem cz\u0142owiekiem bardzo dojrza\u0142ym; w mojej pami\u0119ci zatar\u0142y si\u0119 detale i szczeg\u00f3\u0142y, ale istota, niejako rdze\u0144 wydarze\u0144 pozosta\u0142. Brat ju\u017c nie \u017cyje, ale spotkawszy si\u0119 na rok przed jego nag\u0142\u0105 \u015bmierci\u0105 wspominali\u015bmy t\u0119 wypraw\u0119 z Karcz\u00f3wki do Domaszowic, przez ca\u0142e Kielce, w\u00f3zkiem wy\u0142adowanym kilkoma pistoletami \u201eempik\u201d, oko\u0142o dwudziestu zapasowymi magazynkami do nich, kilkunastoma granatami. Ca\u0142y ten arsena\u0142 ukryty by\u0142 pod wi\u0105zkami drobnych szczap.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>W\u00f3zek na\u0142adowany by\u0142 czubato. Aby w czasie jazdy wi\u0105zki si\u0119 nie rozsypa\u0142y, zabezpieczone by\u0142y&nbsp;&nbsp;grubym sznurem, przymocowanym do burty lewej i prawej oraz przedniej i tylnej. Na wierzchu powsta\u0142 krzy\u017c. Podszed\u0142em blisko, dotkn\u0105\u0142em, obejrza\u0142em transport:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>Uci\u0105gniesz to \u2013 zapyta\u0142 Heniek.<\/li><li>Spr\u00f3buj\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142em.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Uj\u0105\u0142em dyszel, za\u0142o\u017cy\u0142em na rami\u0119 p\u0119tl\u0119 sznurka, kt\u00f3ry s\u0142u\u017cy\u0142 do ci\u0105gni\u0119cia pojazdu, a dyszel s\u0142u\u017cy\u0142 tylko do kierowania. Stan\u0105\u0142em wi\u0119c w tym zaprz\u0119gu, poci\u0105gn\u0105\u0142em, ale by\u0142o do\u015b\u0107 ci\u0119\u017cko. Opar\u0142em si\u0119 mocniej i ruszy\u0142em.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&#8211; Po r\u00f3wnym poci\u0105gn\u0119, ale pod g\u00f3r\u0119 nie dam rady \u2013 oznajmi\u0142em. Daleko mam to wie\u017a\u0107? \u2013 zapyta\u0142em z wahaniem w g\u0142osie. Brat pewnie to wyczu\u0142, bo natychmiast zapewni\u0142 mnie, \u017ce pod g\u00f3r\u0119 przez las pomo\u017ce ci\u0105gn\u0105\u0107; a tam ju\u017c jest z g\u00f3ry, to trzeba b\u0119dzie hamowa\u0107, wstrzymywa\u0107, nie ci\u0105gn\u0105\u0107..<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>A czemu ty nie chcesz ci\u0105gn\u0105\u0107 sam \u2013 zapyta\u0142em dociekliwie i podejrzliwie zarazem, bo przecie\u017c co\u015b mi tu nie pasowa\u0142o. Nie otrzyma\u0142em odpowiedzi tylko szorstkie pytanie:<\/li><li>Jedziesz, czy nie&#8230; Nie mam czasu. Jak nie ty, to kto\u015b inny pojedzie&#8230;<\/li><li>Jad\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142em z determinacj\u0105 w g\u0142osie.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Szkoda mi by\u0142o straci\u0107 okazji zarobienia dwudziestu z\u0142otych, kt\u00f3re dla mnie by\u0142y du\u017c\u0105 kwot\u0105. Zacz\u0105\u0142em szybko liczy\u0107, co sobie kupi\u0119 za te pieni\u0105dze&#8230; najpierw kupi\u0119 sobie u Szwedowskiego kredki i blok rysunkowy, dwa zeszyty, dobry atrament, bo ten zrobiony z kopiowego o\u0142\u00f3wka jest z\u0142y&#8230; Kupi\u0119 sobie&#8230; a zreszt\u0105 wszystko jedno, jeszcze nie mam pieni\u0119dzy, najpierw musz\u0119 ten transport dowie\u015b\u0107 na miejsce. Ale dok\u0105d &#8211; nie wiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>A daleko trzeba zawie\u017a\u0107 te wi\u0105zki? \u2013 zapyta\u0142em.<\/li><li>Daleko, na drugi koniec miasta \u2013 odpowiedzia\u0142 brat nie patrz\u0105c na mnie. B\u0119d\u0119 szed\u0142 przed tob\u0105, a ty uwa\u017caj i jed\u017a za mn\u0105.&nbsp;<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Wi\u0119cej ju\u017c nie pyta\u0142em, bo zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce on traci cierpliwo\u015b\u0107. Znaj\u0105c go wiedzia\u0142em, \u017ce teraz mo\u017ce mnie wygoni\u0107 w jednej chwili i nie tylko strac\u0119 obiecany zarobek, ale przestanie mnie zauwa\u017ca\u0107, b\u0119dzie traktowa\u0142 jak powietrze, albo powie: \u201ejeste\u015b tch\u00f3rz, s\u0142abizna i w og\u00f3le do niczego&#8230;\u201d Tego si\u0119 ba\u0142em, wi\u0119c nie ryzykowa\u0142em dalszych pyta\u0144. A tak prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, to co mnie to obchodzi \u2013 pomy\u015bla\u0142em. Skoro b\u0119dzie prowadzi\u0142, to po co mi wiedzie\u0107 dok\u0105d?<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>To kiedy jedziemy? \u2013 zapyta\u0142em gotowy do drogi.<\/li><li>Zaraz. Jeszcze tylko powiem mamie, \u017ce idziesz ze mn\u0105, aby si\u0119 nie martwi\u0142a&#8230;<\/li><li>&#8230; i \u017cebym si\u0119 nie musia\u0142 t\u0142umaczy\u0107, gdzie by\u0142em, co robi\u0142em i dlaczego tak d\u0142ugo&#8230;<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Brat wszed\u0142 do izby i za chwil\u0119 pojawi\u0142 si\u0119 zn\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&#8211; Wszystko w porz\u0105dku, za\u0142atwione. Mo\u017cemy jecha\u0107.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Poci\u0105gn\u0105\u0142em biedk\u0119 do furtki i wyjecha\u0142em na piaszczyst\u0105 drog\u0119. Tu by\u0142o troch\u0119 ci\u0119\u017cko, ale jako\u015b powoli posuwa\u0142em si\u0119 do przodu. Min\u0105\u0142em dom Sarneckiego, kt\u00f3rego Niemcy zastrzelili w pierwszych dniach wojny; potem Strz\u0119pa, Mo\u0142d\u00f3w Stanis\u0142awa i W\u0142adys\u0142awa i wjecha\u0142em do lasu.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Pod g\u00f3r\u0119 \u2013 musz\u0119 to przyzna\u0107 \u2013 sam nie da\u0142bym sobie rady, ale brat pomaga\u0142 mi wydatnie pchaj\u0105c w\u00f3zek mocno do przodu. Ko\u0142a podskakiwa\u0142y na korzeniach starych sosen, albo na kamieniach, porz\u0105dnie podmytych nocn\u0105 burz\u0105 tak, \u017ce wydawa\u0142y si\u0119 wi\u0119ksze ni\u017c zawsze, a przecie\u017c przechodzi\u0142em t\u0119dy tyle razy i zna\u0142em t\u0119 drog\u0119, mog\u0142em zamkn\u0105\u0107 oczy i nie potkn\u0105\u0142bym si\u0119 ani o korze\u0144, ani o kamie\u0144. Dzisiaj by\u0142o wyra\u017anie inaczej. Droga by\u0142a kr\u0119ta, w\u0105ska, zupe\u0142nie podziurawiona.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Wreszcie wyjechali\u015bmy na szczyt, sk\u0105d ju\u017c droga do miasta spada\u0142a w d\u00f3\u0142. M\u00f3j dora\u017any pracodawca szed\u0142 kilka metr\u00f3w za mn\u0105, a ja z ca\u0142ych si\u0142 trzyma\u0142em dyszel i zapiera\u0142em si\u0119 nogami, aby nie dopu\u015bci\u0107 do rozp\u0119du mojego, wy\u0142adowanego drewnem pojazdu. Droga by\u0142a nier\u00f3wna, gliniasta, ko\u0142a oblepia\u0142a rdzawa ma\u017a, po nich zostawa\u0142y g\u0142\u0119bokie koleiny. Po mini\u0119ciu \u201ekana\u0142u\u201d, gdzie zawsze sta\u0142a woda, bo nieco wy\u017cej bi\u0142o niewielkie \u017ar\u00f3de\u0142ko i woda sp\u0142ywa\u0142a w d\u00f3\u0142, wi\u0119c po przejechaniu tego kana\u0142u mia\u0142em kawa\u0142ek pod g\u00f3rk\u0119, ale sobie poradzi\u0142em bez pomocy mojego opiekuna. Potem ju\u017c droga by\u0142a r\u00f3wna. Przejecha\u0142em spokojnie ko\u0142o domu, gdzie mieszka\u0142 niemiecki dyrektor \u201eHassagwerke\u201d,&nbsp;&nbsp;Schlicht, przy bramie sta\u0142 wartownik. Popatrzy\u0142 na m\u00f3j w\u00f3zek i co\u015b tam poszwargota\u0142 u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119. Brat szed\u0142 drug\u0105 stron\u0105 ulicy.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Min\u0105\u0142em sierociniec Si\u00f3str Dominikanek na rogu Karcz\u00f3wkowskiej i M\u0142ynarskiej, sforsowa\u0142em przejazd kolejowy, potem ko\u0142o ko\u015bcio\u0142a garnizonowego, przejecha\u0142em ulic\u0119 Ch\u0119ci\u0144sk\u0105 i znalaz\u0142em si\u0119 w parku. Brat na chwil\u0119 zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do mnie i powiedzia\u0142, abym jecha\u0142 za nim kilka metr\u00f3w i ruszy\u0142 przodem, nad Silnic\u0105, przez Planty dojechali\u015bmy do Piotrkowskiej i do Rynku. Tu sta\u0142 woskowy samoch\u00f3d, na skrzyni, z karabinami gotowymi do strza\u0142u, siedzieli Niemcy. Oficer chodzi\u0142 nerwowo w pobli\u017cu pojazdu, ale chyba nawet nie zauwa\u017cy\u0142 mnie i mojego wehiku\u0142u. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie zwraca uwagi na otoczenie, \u017ce na czym\u015b g\u0142\u0119boko medytuje; ju\u017c min\u0105\u0142em t\u0119 gro\u017an\u0105 grup\u0119, gdy nagle us\u0142ysza\u0142em po polsku: \u201est\u00f3j! Co wieziesz na tym w\u00f3zku? Cywil nie chcia\u0142 uwierzy\u0107, \u017ce tylko szczapy na podpa\u0142k\u0119, wi\u0119c przywo\u0142a\u0142 dw\u00f3ch \u017co\u0142nierzy wermachtu i rozkaza\u0142 roz\u0142adowa\u0107 m\u00f3j transport. Nie widzia\u0142em, co jest pod wi\u0105zkami, a jednak nogi zadr\u017ca\u0142y mi ze strachu. Sta\u0142em przy w\u00f3zku i prosi\u0142em, \u017ce bardzo mi si\u0119 spieszy, \u017ce naprawd\u0119 tylko te szczapy na podpa\u0142k\u0119&#8230; Cywil do\u015b\u0107 mocno odepchn\u0105\u0142 mnie od w\u00f3zka, \u017co\u0142nierze podeszli blisko, gotowi do roz\u0142adunku. I wtedy to si\u0119 sta\u0142o. Nie wiem doprawdy, jak to si\u0119 sta\u0142o, ale ten\u017ce oficer zamy\u015blony, zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do nas i zakaza\u0142 roz\u0142adunku. Cywil pr\u00f3bowa\u0142 jeszcze co\u015b t\u0142umaczy\u0107, pokazuj\u0105c na m\u00f3j transport, ale oficer by\u0142 nieust\u0119pliwy, wi\u0119c odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie i z pasj\u0105 prawie wrzasn\u0105\u0142: \u201draus!\u201d. To s\u0142owo zna\u0142em, wi\u0119c przet\u0142umaczy\u0142em sobie natychmiast: \u201espieprzaj\u201d. Przywo\u0142ani \u017co\u0142nierze wr\u00f3cili do samochodu, weszli na pak\u0119 i zaj\u0119li swoje miejsca, a ja uj\u0105\u0142em zn\u00f3w dyszel, za\u0142o\u017cy\u0142em p\u0119tl\u0119 na rami\u0119 i szybko odjecha\u0142em.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Objecha\u0142em rynek niemal doko\u0142a i skierowa\u0142em si\u0119 w ulic\u0119 Bodze\u0144ty\u0144sk\u0105, bo tam zamajaczy\u0142a mi sylwetka mojego rodzonego Cicerone. Widzia\u0142 moje k\u0142opoty i niecierpliwie czeka\u0142, co dalej b\u0119dzie. Poczeka\u0142, aby mi powiedzie\u0107, \u017ce gdyby mnie zatrzymali jeszcze raz i zacz\u0119li sprawdza\u0107 zawarto\u015b\u0107 transportu, to musz\u0119 jako\u015b &#8211; niezauwa\u017cony &#8211; wej\u015b\u0107 w pierwsz\u0105 lepsz\u0105 bram\u0119 i znika\u0107&#8230; Popatrzy\u0142em na niego troch\u0119 speszony i przera\u017cony, bo zrozumia\u0142em, \u017ce m\u00f3j transport wcale nie jest bezpieczny, \u017ce pod wi\u0105zkami szczap musi by\u0107 co\u015b niebezpiecznego&#8230; ale co? Co mo\u017ce w nim by\u0107?&#8230; Szmugiel mi\u0119sa? Bro\u0144, amunicja? Co ja wioz\u0119? Te rozwa\u017cania sprawi\u0142y jakie\u015b wewn\u0119trzne dr\u017cenie, trz\u0105s\u0142em si\u0119 niemal jak galareta, jaki\u015b ch\u0142\u00f3d poczu\u0142em ko\u0142o serca i zaciskanie dziwnych kleszczy&#8230; Wreszcie po jakim\u015b czasie \u2013 mo\u017ce to trwa\u0142o minut\u0119 albo dziesi\u0119\u0107 \u2013 z\u0142apa\u0142em r\u00f3wnowag\u0119, odetchn\u0105\u0142em g\u0142\u0119boko i to rozdygotanie wewn\u0119trzne min\u0119\u0142o. Teraz pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce jestem wa\u017cny, wyr\u00f3\u017cniony, bo uczestnicz\u0119 w jakiej\u015b tajemnicy starszych. Wtedy pojawi\u0142o si\u0119 nast\u0119pne pytanie: co by zrobili ze mn\u0105 Niemcy, gdyby odkryli, co naprawd\u0119 jest pod tymi niepozornymi wi\u0105zkami? Czy d\u0142ugo wytrzyma\u0142bym bicie? Pewnie chcieliby si\u0119 dowiedzie\u0107, sk\u0105d to wioz\u0119? kto mi&nbsp;&nbsp;zleci\u0142? dla kogo transport jest przeznaczony? A ja nie wiem dla kogo! Musia\u0142bym powiedzie\u0107, \u017ce kto\u015b mnie prowadzi, \u017ce szed\u0142 przede mn\u0105. Pewnie kazaliby mi ci\u0105gn\u0105\u0107 moj\u0105 biedk\u0119 dalej, udawa\u0107, \u017ce wszystko w porz\u0105dku, a sami obserwowaliby ulic\u0119, a mo\u017ce brat podszed\u0142by do mnie, gdybym si\u0119 zjawi\u0142 i wtedy natychmiast z\u0142apaliby go&#8230; G\u0119sia sk\u00f3rka pojawi\u0142a si\u0119 na moich plecach, poczu\u0142em zimno w d\u0142oniach;&nbsp;&nbsp;m\u00f3j dotychczasowy z takim trudem zdobyty spok\u00f3j prysn\u0105\u0142; zn\u00f3w poczu\u0142em wewn\u0119trzne dr\u017cenie, przyspiesza\u0142em wi\u0119c, na ile tylko mnie by\u0142o sta\u0107, aby jak najszybciej dotrze\u0107 na miejsce i pozby\u0107 si\u0119 tego niebezpiecznego balastu. Poczu\u0142em \u0142zy w oczach, ale mocno zwar\u0142em szcz\u0119ki, aby nie rykn\u0105\u0107. Gdybym wiedzia\u0142 to, co teraz wiem, to przejechanie obok samochodu wy\u0142adowanego wojskiem, by\u0142oby&nbsp;&nbsp;chyba niemo\u017cliwe, a ju\u017c naprawd\u0119 nie wiem, co bym zrobi\u0142, gdy ten cywil, m\u00f3wi\u0105cy po polsku, kaza\u0142 \u017co\u0142nierzom przeszuka\u0107 m\u00f3j transport. Co ja wioz\u0119 w tym przekl\u0119tym w\u00f3zku: granaty, automaty, amunicj\u0119, gazetki, dynamit&#8230; co ja wioz\u0119? Przyszed\u0142 mi do g\u0142owy zupe\u0142nie zwariowany pomys\u0142, aby w razie zatrzymania przez jaki\u015b patrol, zamiast ucieka\u0107, podpali\u0107 te szczapy na wierzchu&#8230; ale by\u0142 to przelotny pomys\u0142, kt\u00f3rego nie m\u00f3g\u0142bym zrealizowa\u0107 z prostej przyczyny: nie mia\u0142em zapa\u0142ek; a nawet gdybym je mia\u0142, to przecie\u017c na mizerny p\u0142omyk wystarczy\u0142o dmuchn\u0105\u0107 i ju\u017c po nim&#8230; Rozwa\u017caj\u0105c tak szed\u0142em ci\u0105gle do przodu&#8230; Nagle zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce nie widz\u0119 mojego przewodnika i konwojenta zarazem; gdzie\u015b znikn\u0105\u0142 mi z oczu. Zapomnia\u0142em o wszystkich dotychczasowych strachach; pojawi\u0142 si\u0119 niepok\u00f3j o niego, a mo\u017ce co\u015b zauwa\u017cy\u0142 i skry\u0142 si\u0119, ale przecie\u017c nie zostawi\u0142by mnie samego na pastw\u0119 losu&#8230; mo\u017ce jednak, przecie\u017c powiedzia\u0142, co mam robi\u0107 w razie niebezpiecze\u0144stwa&#8230; Jest! Niemal zawo\u0142a\u0142em, kiedy zauwa\u017cy\u0142em go w odleg\u0142o\u015bci kilkudziesi\u0119ciu metr\u00f3w przede mn\u0105&#8230; sta\u0142 w furtce do jakiego\u015b domu, na jakie\u015b podw\u00f3rko. Sta\u0142 spokojny, nawet chyba troch\u0119 si\u0119 u\u015bmiecha\u0142 i czeka\u0142 na mnie. Na mnie czy na transport \u2013 wyskoczy\u0142o magle pytanie; pewnie na mnie i na transport. By\u0142em z\u0142\u0105czony z tym w\u00f3zkiem i jego zawarto\u015bci\u0105, przecie\u017c bez w\u00f3zka nie przyszed\u0142bym tu, bo po co?, ale beze mnie w\u00f3zek te\u017c nie dotar\u0142 by tu, bo jak? Najlepiej wi\u0119c powiedzie\u0107 i by\u0107 o tym przekonanym, \u017ce czeka\u0142 na nas: na mnie i na w\u00f3zek.&nbsp;&nbsp;Przecie\u017c&nbsp;&nbsp;&nbsp;podj\u0105\u0142 si\u0119 tej roboty, wi\u0119c odpowiada\u0142 za jej wykonanie, a skoro \u0142adunek by\u0142 wa\u017cny, to wa\u017cny stawa\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ten, kto go transportowa\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><em>I tak patrz\u0105c z perspektywy czasu opowiadania powsta\u0142 dziwny obiekt, z\u0142o\u017cony z kilku element\u00f3w r\u00f3wnie wa\u017cnych; nawet by\u0142bym sk\u0142onny uwierzy\u0107, \u017ce dla odbiorc\u00f3w transportu najwa\u017cniejsza by\u0142a jego ukryta zawarto\u015b\u0107.<\/em>&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce musia\u0142 go strzec&#8230; Pewnie czu\u0142 tak\u017ce obawy, a mo\u017ce nawet wyrzuty sumienia, \u017ce mnie w to wci\u0105gn\u0105\u0142, \u017ce mnie nara\u017ca\u0142. Bo przecie\u017c afera na rynku mog\u0142a si\u0119 zako\u0144czy\u0107 tragicznie, gdyby nie zachowanie oficera, zupe\u0142nie zreszt\u0105 niezrozumia\u0142e. Ci dwaj \u017co\u0142nierze, przywo\u0142ani przez cywila, mogli w jednej chwili wywr\u00f3ci\u0107 w\u00f3zek do g\u00f3ry ko\u0142ami i wszystko by\u0142oby jasne. Kto uwierzy\u0142by, \u017ce nie wiedzia\u0142em, co wioz\u0119? Nie dziwi\u0142em si\u0119 wi\u0119c, \u017ce m\u00f3j brat sta\u0142 teraz spokojny, wyra\u017anie zadowolony, nawet chyba troch\u0119 u\u015bmiechni\u0119ty&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Przesta\u0142em si\u0119 ba\u0107, przyspieszy\u0142em \u2013 na ile by\u0142o to mo\u017cliwe \u2013 aby jak najszybciej doci\u0105gn\u0105\u0107 transport do miejsca przeznaczenia, wiedzia\u0142em, \u017ce to kres tej naszej wsp\u00f3lnej i niebezpiecznej eskapady. Poczu\u0142em te\u017c, \u017ce moja po\u0142atana koszulina przylgn\u0119\u0142a do grzbietu, \u017ce przed oczami skacz\u0105 jakie\u015b gwiazdki, \u017ce nogi robi\u0105 si\u0119 z waty, \u017ce dalej nie poci\u0105gn\u0105\u0142bym tego w\u00f3zka. Gdy zbli\u017cy\u0142em si\u0119 znacznie do niego, otworzy\u0142 jedno skrzyd\u0142o bramy i kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, abym wjecha\u0142 na podw\u00f3rko&#8230; zaraz zamkn\u0105\u0142 bram\u0119, a ja podjecha\u0142em pod jakie\u015b drwalki, szopy, obro\u015bni\u0119te bzami i ja\u015bminem. Do jednej z tych budowli prowadzi\u0142y drzwi dwuskrzyd\u0142owe, jak brama albo wrota; do drugiej normalne, jednoskrzyd\u0142owe. Kiedy stan\u0105\u0142em ju\u017c na podw\u00f3rku, opu\u015bci\u0142em dyszel na ziemi\u0119, zdj\u0105\u0142em p\u0119tl\u0119 z ramienia, otworzy\u0142y si\u0119 te dwuskrzyd\u0142owe wrota, a w\u0142a\u015bciwie tylko ich po\u0142owa i wysz\u0142o dw\u00f3ch m\u0142odych ludzi, w butach \u201eoficerkach\u201d, w bryczesach, na koszule narzucone mieli sk\u00f3rzane kamizelki bez r\u0119kaw\u00f3w, bez s\u0142owa wci\u0105gn\u0119li w\u00f3zek do szopy, z kt\u00f3rej przed chwil\u0105 wyszli. Przez otwart\u0105 po\u0142ow\u0119 drzwi zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce w \u015brodku siedzia\u0142o jeszcze kilku m\u0119\u017cczyzn, ale tylko przez chwil\u0119 ich widzia\u0142em. Brat wszed\u0142 razem z nimi do szopy, a mnie wprowadzi\u0142a do domu m\u0142oda kobieta, kt\u00f3rej dot\u0105d nie widzia\u0142em, ani te\u017c nie zauwa\u017cy\u0142em, kiedy pojawi\u0142a si\u0119 przy mnie. Mia\u0142a gruby jasny warkocz zapleciony wok\u00f3\u0142 g\u0142owy jak diadem, policzki rumiane i u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 do mnie; spyta\u0142a o moje imi\u0119 i ju\u017c zwraca\u0142a si\u0119 do mnie wy\u0142\u0105cznie po imieniu. Wprowadzi\u0142a mnie do mieszkania, posadzi\u0142a przy stole, poda\u0142a chleb, w dzbanku mleko i wrz\u0105tek na herbat\u0119. Sama posmarowa\u0142a mas\u0142em dwie kromki chleba, zapyta\u0142a, czy lubi\u0119 mi\u00f3d \u2013 potwierdzi\u0142em, wi\u0119c rozprowadzi\u0142a lekko z\u0142ocisty, ju\u017c troch\u0119 scukrzony mi\u00f3d po ma\u015ble, a na to \u2013 nie pytaj\u0105c mnie ju\u017c o nic \u2013 po\u0142o\u017cy\u0142a pajd\u0119 bia\u0142ego sera i powiedzia\u0142a: \u201ejedz, zas\u0142u\u017cy\u0142e\u015b na to\u201d. Kiedy odesz\u0142a do innych pomieszcze\u0144 i zosta\u0142em sam, rozejrza\u0142em si\u0119 po mieszkaniu: w jednym k\u0105cie sta\u0142 obszerny komin, nie pali\u0142o si\u0119 w nim, wi\u0119c nie wiem, gdzie gotowa\u0142a wrz\u0105tek; obok komina sta\u0142a do\u015b\u0107 szeroka \u0142awa. Pod\u0142oga by\u0142a z desek, chyba \u015bwie\u017co szorowana, bo mia\u0142a kolor jasny z lekkim zabarwieniem na \u017c\u00f3\u0142to. Na \u015bcianach wisia\u0142y \u015bwi\u0119te obrazy \u2013 Matki Boskiej Cz\u0119stochowskiej, Naj\u015bwi\u0119tszego Serca Pana Jezusa, modlitwa w Ogr\u00f3jcu i Ostatnia Wieczerza. Moje obserwacje przerwali ci z szopy. Wyjrza\u0142em przez okno, m\u00f3j w\u00f3zek sta\u0142 pusty na podw\u00f3rku. Tylko kilka wi\u0105zek szczap na podpa\u0142k\u0119 le\u017ca\u0142o rzuconych niedbale do paki. Oni siedli przy tym samym stole, przy kt\u00f3rym posadzi\u0142a mnie gospodyni. Jeden z nich zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie z pytaniem, czy mi smakuje. Kiwn\u0105\u0142em g\u0142ow\u0105, bo usta mia\u0142em pe\u0142ne chleba. Powiedzia\u0142: \u201ejeste\u015b dzielny i odwa\u017cny, szkoda \u017ce masz tylko trzyna\u015bcie lat\u201d. Poczu\u0142em swoj\u0105 wa\u017cno\u015b\u0107, ju\u017c nie my\u015bla\u0142em o tym, co by by\u0142o, gdyby&#8230; ros\u0142a we mnie radosna duma, \u017ce zrobi\u0142em co\u015b bardzo po\u017cytecznego, \u017ce kto\u015b mia\u0142by ochot\u0119 ze mn\u0105 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0107, wi\u0119c na ten \u017cal z powodu moich trzynastu lat odpali\u0142em: \u201eale jestem silny, wysoki, wygl\u0105dam na wi\u0119cej&#8230;\u201d Oni wszyscy \u2013 m\u00f3j brat tak\u017ce \u2013 roze\u015bmiali si\u0119 g\u0142o\u015bno, a jeden z nich powiedzia\u0142: \u201emo\u017ce jeszcze kiedy poprosimy ci\u0119 o przys\u0142ug\u0119, a na razie wracaj do domu, korzystaj z wakacji\u201d.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><em>Z t\u0105 moj\u0105 odwag\u0105 to r\u00f3\u017cnie bywa\u0142o. Nie wiem, czy podj\u0105\u0142bym si\u0119 \u201etej roboty\u201d, gdybym wiedzia\u0142, \u017ce jest niebezpieczna. Ale z drugiej strony, dowiedziawszy si\u0119, \u017ce jest niebezpieczna, nie rzuci\u0142em dyszla i postronka na ulicy i nie poszed\u0142em do domu. Chyba by\u0142o w tym troch\u0119 ekscytacji mo\u017cliwo\u015bci\u0105 niebezpiecze\u0144stwa czy ryzyka.<\/em>&nbsp;<em>Dzisiaj, kiedy to opowiadam, mam jakie\u015b poj\u0119cie odwagi, ale wtedy, gdy ci\u0105gn\u0105\u0142em w\u00f3zek za\u0142adowany broni\u0105, nie mia\u0142em zielonego poj\u0119cia, co to jest odwaga. Dzisiaj my\u015bl\u0119, \u017ce jest to podejmowanie decyzji przerastaj\u0105cych ludzkie mo\u017cliwo\u015bci; \u017ce jest to romantyczne mierzenie si\u0142 na zamiary, nie odwrotnie, przykrawanie zamiar\u00f3w do si\u0142. Nigdy nie znamy mo\u017cliwo\u015bci granicznych, bo okoliczno\u015bci pomna\u017caj\u0105 nasze si\u0142y, zwielokrotniaj\u0105 mo\u017cliwo\u015bci. Ten, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142 i jego koledzy przecie\u017c nie wiedzieli o moich emocjach, o prze\u017cyciach, o strachu, kt\u00f3ry mnie w pewnym momencie parali\u017cowa\u0142 i o ukrytej g\u0142\u0119boko rado\u015bci z tego, co robi\u0119. Zawsze cz\u0142owiek ro\u015bnie, gdy robi co\u015b niezwyk\u0142ego.&nbsp;&nbsp;Ta rado\u015b\u0107 objawi\u0142a si\u0119 dopiero teraz, przy tym wsp\u00f3lnym stole; wzmocni\u0142a j\u0105 jeszcze i uwyra\u017ani\u0142a ta pochwa\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Nie odzywa\u0142em si\u0119 ani s\u0142owem. Na pytania kiwa\u0142em potakuj\u0105co g\u0142ow\u0105, albo m\u00f3wi\u0142em \u201etak\u201d, lub te\u017c zaprzecza\u0142em kr\u0119c\u0105c g\u0142ow\u0105 lub b\u0105ka\u0142em \u201enie\u201d. Brat, kt\u00f3ry mnie wci\u0105gn\u0105\u0142 w t\u0119 przygod\u0119, te\u017c ma\u0142o m\u00f3wi\u0142. Jedyne pe\u0142ne zdanie, jakie wypowiedzia\u0142, by\u0142o kr\u00f3tkie: \u201eby\u0142 rozkaz dostarczy\u0107 \u2013 dostarczy\u0142em. Dostarczyli\u015bmy \u2013 poprawi\u0142 spojrzawszy na mnie. Wyczu\u0142em w jego g\u0142osie pewn\u0105 twardo\u015b\u0107, co mog\u0142o oznacza\u0107 dum\u0119 i rado\u015b\u0107, \u017ce to on, \u017ce to jego brat, \u017ce wsp\u00f3lnie&#8230;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Po posi\u0142ku, kt\u00f3ry wypad\u0142 tak mi\u0119dzy \u015bniadaniem i obiadem, chcia\u0142em odej\u015b\u0107 od sto\u0142u, ale mnie zatrzyma\u0142 ten, kt\u00f3ry chwali\u0142. Teraz wyj\u0105\u0142 z kieszeni rulon banknot\u00f3w i po\u0142o\u017cy\u0142 przede mn\u0105 na stole 100 z\u0142otych: \u201eTo dla ciebie, harcerzyku, za dobr\u0105 robot\u0119\u201d. Co\u015b we mnie zgrzytn\u0119\u0142o:&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>nie z panem umawia\u0142em si\u0119 o zap\u0142at\u0119 \u2013 wyrzuci\u0142em z siebie.&nbsp;<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Brat spojrza\u0142 gromi\u0105c mnie wzrokiem. A ten, kt\u00f3ry p\u0142aci\u0142, bez gniewu powiedzia\u0142: \u201ehardy jeste\u015b, podobasz mi si\u0119, chcia\u0142bym mie\u0107 takiego brata&#8230;\u201d \u201eMam ju\u017c brata\u201d \u2013 odparowa\u0142em, a pieni\u0119dzy nie bior\u0119. Nie nalega\u0142. I on, i pozostali, i brat popatrzyli na mnie z podziwem lub pogard\u0105 \u2013 nie wiem. Us\u0142ysza\u0142em kr\u00f3tkie polecenie: \u201emo\u017cesz i\u015b\u0107. Nie by\u0142o ci\u0119 tu\u201d. Odchodz\u0105c od sto\u0142u powiedzia\u0142em jak echo: \u201enie by\u0142o mnie tu\u201d. Zrozumia\u0142em, \u017ce nie mog\u0119 o tym spotkaniu i o tej przygodzie nikomu opowiada\u0107. Szkoda! Przecie\u017c zzielenieli by z zazdro\u015bci moi koledzy, gdybym im opowiedzia\u0142 to wszystko, ale jak nie, to nie! Mo\u017ce kiedy\u015b nadarzy si\u0119 okazja&#8230; Oni chyba nie uwierzyliby w to, powiedzieliby, \u017ce zmy\u015blam, k\u0142ami\u0119. Tak my\u015bl\u0105c wyszed\u0142em na podw\u00f3rko, gdzie sta\u0142 m\u00f3j pojazd, wzi\u0105\u0142em dyszel do gar\u015bci, sznurek za\u0142o\u017cy\u0142em na rami\u0119 i ruszy\u0142em do bramy. Nie spojrza\u0142em nawet jak wygl\u0105da\u0142 dom, czy mia\u0142 jaki\u015b numer&#8230; Za mn\u0105 wyszed\u0142 brat, otworzy\u0142 jedno skrzyd\u0142o bramy, wyjecha\u0142em na ulic\u0119. Brat, zamykaj\u0105c bram\u0119, powiedzia\u0142: \u201epoczekaj, teraz idziemy razem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Do\u015b\u0107 d\u0142ugo szli\u015bmy obok siebie bez s\u0142owa. Doszed\u0142szy do Rynku zauwa\u017cyli\u015bmy ten sam samoch\u00f3d i \u017co\u0142nierzy ju\u017c nie by\u0142o na pace, lecz otaczaj\u0105cych niewielk\u0105 grupk\u0119 ludzi, kt\u00f3rzy r\u0119ce splecione trzymali na karku. Na szcz\u0119\u015bcie, oddziela\u0142 nas od tego obrazka, ca\u0142y plac Rynku. Nie ryzykowali\u015bmy. Cofn\u0119li\u015bmy si\u0119 i ulic\u0105 Weso\u0142\u0105, wcale nie weseli, dotarli\u015bmy do Sienkiewicza, a potem jeszcze do Czerwonego Krzy\u017ca, ko\u0142o katedry do parku.&nbsp;&nbsp;Dopiero w&nbsp;&nbsp;&nbsp;Karcz\u00f3wkowskiej, kiedy min\u0119li\u015bmy przejazd kolejowy i ulic\u0119 M\u0142ynarsk\u0105, m\u00f3j brat odezwa\u0142 si\u0119:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>nie ba\u0142e\u015b si\u0119?\u201d.&nbsp;<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na niego z naiwnym u\u015bmiechem:&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; czego mia\u0142em si\u0119 ba\u0107, skoro wioz\u0142em szczapy na podpa\u0142k\u0119&#8230; i to nie pierwszy raz&#8230;<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>Nie domy\u015bla\u0142e\u015b si\u0119 niczego? \u2013 zapyta\u0142 z niedowierzaniem.<\/li><li>My\u015bla\u0142em tylko o zarobku \u2013 odpowiedzia\u0142em bezczelnie.<\/li><li>No i w ko\u0144cu nie wzi\u0105\u0142e\u015b pieni\u0119dzy \u2013<\/li><li>Bo nie z nimi si\u0119 umawia\u0142em, tylko z tob\u0105<\/li><li>No to masz ode mnie \u2013 wyj\u0105\u0142 z kieszeni spodni ten sam banknot &#8230;<\/li><li>Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na dwadzie\u015bcia z\u0142otych&#8230;<\/li><li>Ale oni uznali, \u017ce twoja robota warta jest sto&#8230;<\/li><li>Daj mi dwadzie\u015bcia i nic wi\u0119cej nie chc\u0119!<\/li><li>Dziwny jeste\u015b \u2013 wzruszy\u0142 ramionami \u2013 to reszt\u0119 dam mamie.<\/li><li>Jak chcesz. Tylko nie m\u00f3w sk\u0105d i za co<\/li><li>Oczywi\u015bcie, nie powiem.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Si\u0119gn\u0105\u0142 zn\u00f3w do kieszeni, wyj\u0105\u0142 zwitek banknot\u00f3w, znalaz\u0142 dwudziestk\u0119 i poda\u0142 mi papierek<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\"><li>No i jeste\u015bmy kwita \u2013 powiedzia\u0142em, wsuwaj\u0105c papierek za koszulk\u0119, bo kiesze\u0144 by\u0142a dziurawa.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Zn\u00f3w szli\u015bmy obok siebie milcz\u0105cy. Zatrzyma\u0142em si\u0119 przy \u017ar\u00f3de\u0142ku, z kt\u00f3rego woda sp\u0142ywa\u0142a cienk\u0105 str\u00f3\u017ck\u0105 do kana\u0142u, przykl\u0119kn\u0105\u0142em, nachyli\u0142em si\u0119 i pi\u0142em bezpo\u015brednio z niewielkiego oczka lodowat\u0105, krystalicznie czyst\u0105 wod\u0119. Obmy\u0142em sobie jeszcze twarz, wytar\u0142em r\u0119ce o przepocon\u0105 koszul\u0119, podnios\u0142em si\u0119 z kolan i ruszyli\u015bmy przed siebie. Po tej k\u0105pieli poczu\u0142em si\u0119 ra\u017aniej, jakbym sp\u0142uka\u0142 z siebie jaki\u015b ci\u0119\u017car, nie brud. Czu\u0142em ogromn\u0105 rado\u015b\u0107, \u017ce dopuszczono mnie do takich tajemnic; cho\u0107 by\u0142em zaledwie kilkunastoletnim ch\u0142opcem. To prawda, \u017ce wszystko mog\u0142o si\u0119 dla mnie sko\u0144czy\u0107 tragicznie, ale si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Opowiadanie pochodzi z tomu \u201eWojna i inne zdarzenia\u201d (Kielce 2013)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>B\u0119d\u0105c ju\u017c w podesz\u0142ym wieku cz\u0142owiek \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek \u2013 popada cz\u0119sto w stany nostalgiczne pod wp\u0142ywem ludzi,\u00a0\u00a0miejsc, rzeczy, kt\u00f3re spotyka na swej drodze; wnuki przypominaj\u0105 dziadkom ich w\u0142asne dzieci\u0144stwo, dom rodzinny, rodzic\u00f3w, otoczenie domu, rodze\u0144stwo, wzajemne relacje mi\u0119dzy domownikami.<\/p>\n","protected":false},"author":24,"featured_media":1699,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"colormag_page_container_layout":"default_layout","colormag_page_sidebar_layout":"default_layout","_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":"","_links_to":"","_links_to_target":""},"categories":[73,39,12,232],"tags":[79,72,71,86],"class_list":["post-1696","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historia","category-literatura","category-spoleczenstwo","category-stanislaw-zak","tag-historia","tag-literatura","tag-opowiadanie","tag-stanislawzak"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v27.4 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>Transport - NOTABENE.WORLD<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Transport - NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"B\u0119d\u0105c ju\u017c w podesz\u0142ym wieku cz\u0142owiek \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek \u2013 popada cz\u0119sto w stany nostalgiczne pod wp\u0142ywem ludzi,\u00a0\u00a0miejsc, rzeczy, kt\u00f3re spotyka na swej drodze; wnuki przypominaj\u0105 dziadkom ich w\u0142asne dzieci\u0144stwo, dom rodzinny, rodzic\u00f3w, otoczenie domu, rodze\u0144stwo, wzajemne relacje mi\u0119dzy domownikami.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"article:publisher\" content=\"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2022-01-29T17:51:00+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2023-11-18T09:38:06+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"800\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"445\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Stanis\u0142aw \u017bak\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Stanis\u0142aw \u017bak\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"21 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/\"},\"author\":{\"name\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e\"},\"headline\":\"Transport\",\"datePublished\":\"2022-01-29T17:51:00+00:00\",\"dateModified\":\"2023-11-18T09:38:06+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/\"},\"wordCount\":4597,\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"keywords\":[\"#historia\",\"#literatura\",\"#opowiadanie\",\"#stanislawzak\"],\"articleSection\":[\"Historia\",\"Literatura\",\"Nasz \u015awiat\",\"STANIS\u0141AW \u017bAK\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/\",\"name\":\"Transport - NOTABENE.WORLD\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"datePublished\":\"2022-01-29T17:51:00+00:00\",\"dateModified\":\"2023-11-18T09:38:06+00:00\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"width\":800,\"height\":445},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/transport\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Transport\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"description\":\"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.\",\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Organization\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"logo\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"width\":1000,\"height\":839,\"caption\":\"NOTABENE.WORLD\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\"},\"sameAs\":[\"https:\\\/\\\/www.facebook.com\\\/Notabene.World\"]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e\",\"name\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"url\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Stanis\u0142aw \u017bak\"},\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/author\\\/s-z\\\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Transport - NOTABENE.WORLD","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Transport - NOTABENE.WORLD","og_description":"B\u0119d\u0105c ju\u017c w podesz\u0142ym wieku cz\u0142owiek \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek \u2013 popada cz\u0119sto w stany nostalgiczne pod wp\u0142ywem ludzi,\u00a0\u00a0miejsc, rzeczy, kt\u00f3re spotyka na swej drodze; wnuki przypominaj\u0105 dziadkom ich w\u0142asne dzieci\u0144stwo, dom rodzinny, rodzic\u00f3w, otoczenie domu, rodze\u0144stwo, wzajemne relacje mi\u0119dzy domownikami.","og_url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/","og_site_name":"NOTABENE.WORLD","article_publisher":"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World","article_published_time":"2022-01-29T17:51:00+00:00","article_modified_time":"2023-11-18T09:38:06+00:00","og_image":[{"width":800,"height":445,"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Stanis\u0142aw \u017bak","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"Stanis\u0142aw \u017bak","Szacowany czas czytania":"21 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/"},"author":{"name":"Stanis\u0142aw \u017bak","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e"},"headline":"Transport","datePublished":"2022-01-29T17:51:00+00:00","dateModified":"2023-11-18T09:38:06+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/"},"wordCount":4597,"publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","keywords":["#historia","#literatura","#opowiadanie","#stanislawzak"],"articleSection":["Historia","Literatura","Nasz \u015awiat","STANIS\u0141AW \u017bAK"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/","name":"Transport - NOTABENE.WORLD","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","datePublished":"2022-01-29T17:51:00+00:00","dateModified":"2023-11-18T09:38:06+00:00","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#primaryimage","url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","contentUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","width":800,"height":445},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/transport\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/notabene.world\/nb\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Transport"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","name":"NOTABENE.WORLD","description":"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.","publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Organization","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization","name":"NOTABENE.WORLD","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","logo":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","contentUrl":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","width":1000,"height":839,"caption":"NOTABENE.WORLD"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/"},"sameAs":["https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World"]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/5695a3028293d3ed6982fa680cb8d53e","name":"Stanis\u0142aw \u017bak","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/7afc36df0a6fc01c904b520264270f4bfb25bdb4c495b6ac69b56ff98254b177?s=96&d=mm&r=g","caption":"Stanis\u0142aw \u017bak"},"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/author\/s-z\/"}]}},"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/karczowka3.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_shortlink":"https:\/\/wp.me\/pdCobN-rm","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1696","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/users\/24"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1696"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1696\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1702,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1696\/revisions\/1702"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1699"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1696"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1696"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1696"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}