{"id":20068,"date":"2026-07-02T12:34:03","date_gmt":"2026-07-02T12:34:03","guid":{"rendered":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?p=20068"},"modified":"2026-07-07T16:19:54","modified_gmt":"2026-07-07T16:19:54","slug":"bomba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/","title":{"rendered":"Bomba"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142em na \u015brodku peronu trzeciego i czeka\u0142em na poci\u0105g, lecz by\u0142o mi dziwnie, niejasno. Mo\u017ce to ci\u0119\u017ckie \u015bniadanie, a mo\u017ce sen niezbyt krzepi\u0105cy sprawia\u0142y, \u017ce by\u0142o mi obco w \u015brodku i\u00a0nienazwanie. A przy tym, sta\u0142o si\u0119 co\u015b na \u015bwiecie, gdzie\u015b, daleko. Tragedia, trupy, \u015bmier\u0107! Widmo wojny wychyn\u0119\u0142o znienacka i wszystko sta\u0142o si\u0119 niepewne, ju\u017c nie tak jednoznaczne jak dot\u0105d. Spok\u00f3j duszy prys\u0142 niczym ba\u0144ka mydlana i jaka\u015b niestabilno\u015b\u0107 wszechrzeczy pocz\u0119\u0142a wisie\u0107 w\u00a0powietrzu, natr\u0119tnie, nisko, d\u0142awi\u0105co. Rozstr\u00f3j tak\u017ce mnie si\u0119 udzieli\u0142 \u2013 w \u015brodku co\u015b nie tak \u2013 lecz co zrobi\u0107, \u015bwiat\u00a0\u2013\u00a0\u015bwiatem, brzuch \u2013 brzuchem, a mnie jecha\u0107 trzeba sto kilometr\u00f3w z ok\u0142adem \u2013 jak gdyby nigdy nic, jak dawniej, wi\u0119c\u2026 c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 jad\u0119! Poci\u0105g. Wsiadam. Ruszy\u0142. Szukam miejsca dla siebie. W przedziale siedzi trzech brodatych m\u0119\u017cczyzn \u2013 m\u0142odzi, nawet bardzo m\u0142odzi, lecz ju\u017c dawno w\u00a0habitach, jakby ca\u0142e \u017cycie. Dziwni \u2013 prawos\u0142awni? mnisi? \u2013\u00a0nie wiem, mijam, cho\u0107 my\u015bl\u0119 \u2013 g\u0142upio, trzeba by\u0142o dzi\u015b, dzi\u015b w\u0142a\u015bnie tam usi\u0105\u015b\u0107! Tam dzi\u015b b\u0119dzie bezpiecznie, bezpieczniej ni\u017c gdziekolwiek. <\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Oni cisi, pokorni i sacrum jakie\u015b wioz\u0105 tam pod habitami, wi\u0119c jest bezpiecznie i nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, bo\u00a0czuwaj\u0105 by z\u0142o si\u0119 nie pleni\u0142o i na stra\u017cy stoj\u0105 \u2013 chocia\u017c siedz\u0105 \u2013 lecz jakby \u2013 na stoj\u0105co siedz\u0105. Wi\u0119c g\u0142upio, nazbyt mo\u017ce pochopnie mimo nich przeszed\u0142em, ale id\u0119 dalej, przed siebie, ra\u017ano, cho\u0107 \u2013 co\u015b mi si\u0119 wydaje \u2013 niepotrzebnie id\u0119. Od\u00a0nich pewnie spok\u00f3j bije \u2013 a mnie spokoju trzeba, cisza\u00a0\u2013\u00a0a\u00a0mnie ciszy\u2026 otucha, pewno\u015b\u0107, ech \u2013 naprz\u00f3d id\u0119, cho\u0107 w sobie si\u0119 wracam. Wiem! Brody! Brody, mnie tak pchaj\u0105. Brody jakie\u015b nieludzkie, niepotrzebne, kozie\u2026, wi\u0119c\u2026 id\u0119, nie id\u0119, a uciekam, przed tymi brodami, brody gdzie\u015b zostawiam, hen daleko w tyle i id\u0119. Nowy wagon, ludzie nowi. Lecz i tu duchowny, cho\u0107 ju\u017c inny ca\u0142kiem. Ksi\u0105dz! Ksi\u0105dz zupe\u0142nie \u0142ysy \u2013 bez brody, ani \u015bladu w\u0142osa. Alleluja! Tu si\u0105d\u0119.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obok dwie kobiety. U\u015bmiech. Nie, dwa u\u015bmiechy. I m\u00f3j u\u015bmiech, sp\u00f3\u017aniony, ale jednak trzeci. Ruszamy. On\u00a0naprzeciw, kr\u0119ci si\u0119 jakby leciutko w k\u0105cikach ust u\u015bmiecha, lecz ja jaki\u015b zwa\u017cony, niesw\u00f3j, omal obra\u017cony tym jego humorem dobrym, a swobodnym, wi\u0119c si\u0119 w siebie zapadam, rozpo\u015bcieram gazet\u0119 i zag\u0142\u0119biam w lekturze. Odgradzam si\u0119 szpalt\u0105, niczym tarcz\u0105 ochronn\u0105 \u2013 tam stosowne zdj\u0119cie. Jedziemy. Ciep\u0142o. Kobiety pod kurtkami \u2013\u00a0\u015bpi\u0105? nie \u015bpi\u0105? Ja w ka\u017cdym razie czytam. Up\u0142ywa ca\u0142e p\u00f3\u0142 minuty. Musz\u0119 do toalety. Zerkam. Oczy ma zamkni\u0119te, u\u015bmiecha si\u0119 szeroko, dr\u0119two, ca\u0142kiem beznami\u0119tnie. D\u0142onie pod narzutk\u0105 poruszaj\u0105 miarowo, jakby co\u015b si\u0119 tam dzia\u0142o. Bowiem dzieje si\u0119 co\u015b, odbywa ca\u0142kiem potajemnie \u2013 usta rozwarte lekko, bezwiednie, utkwione nieruchomo w twarzy, sugeruj\u0105 ca\u0142kiem co\u015b innego, a jednak co\u015b si\u0119 dzia\u0107 tam musi, czuj\u0119 to. Tak! Co\u015b wystaje. Koraliki. R\u00f3\u017caniec. Odmawia r\u00f3\u017caniec! Przebiera palcami. Modli si\u0119! Nie \u015bpi! Skupiony, ufny, rozmodlony w sobie, modli si\u0119 pod sutann\u0105 omal\u017ce bezczelnie. Wi\u0119c nie \u015bpi, ot tak sobie pusto i niefrasobliwie, jak to \u015bpi si\u0119 w poci\u0105gu dla zabicia czasu, lecz troszczy si\u0119, stara, ba \u2013 mo\u017ce nawet walczy! Walczy z zabijaniem, a nie sam zabija. O, wida\u0107 w tym zaiste najwy\u017cszy szacunek dla wszelkiego istnienia, tym dobitniej, i\u017c tu czas si\u0119 szanuje \u2013\u00a0czas, a wi\u0119c sam\u0105 kwintesencj\u0119 bytu. Oblizuje wargi i\u00a0poczyna nimi porusza\u0107 miarowo. Przebiega mnie dreszcz, nieprzyjemne wra\u017cenie, jakby do mnie m\u00f3wi\u0142. Bzdura \u2013 oczy ma zamkni\u0119te, ale jednak przebiera wargami, palcami, porz\u0105dkuje, koi, konsekruje? Nie wiem! Wszak jaka\u015b ulga, lekko\u015b\u0107 ju\u017c rodzi si\u0119 we mnie. Rozlu\u017aniam si\u0119, uspokajam, odpr\u0119\u017cenie nag\u0142e i totalne sp\u0142ywa na mnie nieprzebran\u0105 fal\u0105. Ciep\u0142o robi si\u0119, ciep\u0142o i przyjemnie \u2013 u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 obie me\u00a0wsp\u00f3\u0142pasa\u017cerki, ksi\u0105dz oczy ma zamkni\u0119te. Zbudowany wstaj\u0119, wychodz\u0119 na korytarz, i do toalety. Kiedy wracam \u2013\u00a0wszystko po staremu. Oczy ma zamkni\u0119te, modli si\u0119. Jest\u00a0bezpiecznie! Siadam. Chyba sam si\u0119 prze\u015bpi\u0119, teraz mi ju\u017c wolno.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mija p\u00f3\u0142 godziny, lecz jako\u015b usn\u0105\u0107 nie mog\u0119, sen dziwnie nie przychodzi. Pr\u00f3buj\u0119 zn\u00f3w, znowu i raz jeszcze. Spogl\u0105dam na zegarek \u2013 kwadrans min\u0105\u0142. Co\u015b dziwnie mnie uwiera, nie, nie w \u017cebra, lecz obok.! Co\u015b! Co? Nie wiem. Przeszkadza! Pi\u0142uje! Ci\u015bnie! To z\u0142udzenie \u2013 \u015bpij \u2013 m\u00f3wi\u0119! Jak, kiedy nie mog\u0119?! Otwieram oko, jedno, drugie, daj\u0119 za wygran\u0105. To\u00a0na\u00a0nic \u2013 vis major \u2013 ju\u017c usn\u0105\u0107 nie zdo\u0142am. Rozgl\u0105dam si\u0119 leniwie, ziewam \u2013 nudno! Patataj, patataj telepie si\u0119 poci\u0105g, przeci\u0105gam si\u0119, prostuj\u0119 ramiona. Nagle \u2013 ca\u0142y t\u0119\u017cej\u0119! C\u00f3\u017c to? Napis! \u2013\u00a0\u201dKura\u201d. \u201eKura\u201d tu, na lewo. \u201eKura\u201d z du\u017cej litery, pisana kursyw\u0105. Jak? Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142a? Przysi\u0105g\u0142bym, \u017ce\u00a0jej\u00a0tu\u00a0nie by\u0142o kiedy tu wchodzi\u0142em \u2013 nic nie by\u0142o! W ko\u0144cu wpad\u0142aby w oko. Napis du\u017cy i czarnym flamastrem: \u201eKura\u201d. Wi\u0119c jest! To, to by\u0142o, to mnie ci\u0105gle bod\u0142o. Czuj\u0119 jak dreszcz, a raczej nieprzyjemne mrowienie, pojawia si\u0119 na mych plecach i\u00a0powoli znika. Kiedy ona zd\u0105\u017cy\u0142a si\u0119 tu nagle wyklu\u0107, tu\u00a0nagle wykwitn\u0105\u0107? Wychodzi\u0142em \u2013 nie by\u0142o \u2013 wszed\u0142em, zamkn\u0105\u0142em oczy \u2013 pstryk \u2013 jest \u201eKura\u201d. Diabe\u0142 nie \u015bpi podobno. Zas\u0142aniam napis r\u0119k\u0105. On drzemie. Musz\u0119 to czym\u015b zmaza\u0107\u2026 mo\u017ce jak\u0105\u015b wod\u0105. My\u015bli mi k\u0142\u0119bi\u0105, bod\u0105 mnie. Jak,\u00a0sk\u0105d? Wiem przecie\u017c, \u017ce to nie jest jaka\u015b zwyk\u0142a kura, napis czarnym flamastrem. Dwuznaczno\u015b\u0107 mieszka w kurze, jak kogut w kurniku. Ale to tutaj?! Nie kura i nie kwoka! Brzmi niczym telegram. Sk\u0105d, dla kogo? Z pewno\u015bci\u0105 \u2013\u00a0to\u00a0jakie\u015b wyzwanie! Rebus, symbol, znak, horror?!! A\u017c si\u0119 prosi by\u00a0j\u0105\u00a0odczyta\u0107 inaczej. \u201eKura\u201d jak kalambur, wyzwanie, anagram?! \u2013 my\u015bl\u0119 gor\u0105czkowo. Co\u015b z wolna poczyna mi\u00a0\u015bwita\u0107, pewna my\u015bl poczyna klarowa\u0107. To jest prowokacja! \u2013 ta \u201eKura\u201d nafaszerowana milionami znacze\u0144, podtekst\u00f3w, hipotez. Przyrz\u0105dzona podst\u0119pnie gdzie\u015b w piekielnych kot\u0142ach, podrzucona niedbale \u2013 c\u00f3\u017c za wstr\u0119tny och\u0142ap! Ta\u00a0\u201eKura\u201d tu przeciwstawiona \u2013 mierzy prosto w osob\u0119 duchown\u0105. Wystawiona na pokaz, jakby niekompletna! To nie kura to BOMBA! Ona ma si\u0119 kojarzy\u0107! Z\u0142y podrzuci\u0142 \u201eKur\u0119\u201d i chce by j\u0105 kojarzy\u0107, patrze\u0107 i \u201eko\u201d\u2013jarzy\u0107 \u2013 w poci\u0105gu samo si\u0119 kojarzy, patrzy samo. Monotonia podr\u00f3\u017cy zmusza wprost by patrze\u0107 i kojarzy\u0107, kojarzy si\u0119 samo, niechc\u0105cy, \u0142atwo \u2013\u00a0ca\u0142kiem mechanicznie. Och, c\u00f3\u017c za ambiwalencja znacze\u0144, jaki polot, rozmach! Od \u0142agodnego \u201ekoko\u201d, ziarnka, \u201edzi\u00f3b\u201d, \u201edzi\u00f3b\u201d, po rozkraczon\u0105 sztuk\u0119 mi\u0119sa w czterech rz\u0119dach. Co\u00a0robi\u0107 z t\u0105 \u201eKur\u0105\u201d nag\u0142\u0105, \u201eKur\u0105\u201d \u2013 bomb\u0105, kt\u00f3r\u0105 kto\u015b tu\u00a0podrzuci\u0142, aby spok\u00f3j nasz zburzy\u0107, rozsadzi\u0107 od \u015brodka, \u201eKur\u0105\u201d wstr\u0119tn\u0105, podst\u0119pn\u0105, wszystko zdetonowa\u0107. \u201eKura\u201d kontra ksi\u0119\u017culo. C\u00f3\u017c za pi\u0119kna kontra. Ta \u201eKura\u201d wymierzona w ksi\u0119dza \u2013 ma nas sob\u0105 wystraszy\u0107 i z siebie wyp\u0142oszy\u0107. A my, c\u00f3\u017c, my j\u0105 mamy z sensu wypatroszy\u0107\u2026 \u2013\u00a0my\u015bl\u0119 intensywnie co robi\u0107, jak si\u0119 eskapowa\u0107? Nie, nie mo\u017cna dopu\u015bci\u0107 go do \u201eKury\u201d. Ta \u201eKura\u201d umo\u017cliwi mu dziur\u0119. Powiedzie, wci\u0105gnie go, poch\u0142onie w jakie\u015b kurze piek\u0142o mimowolnych skojarze\u0144. My\u015bl wszak z natury wolna i\u00a0rodzi si\u0119 sama. Je\u015bli on na chwil\u0119 spojrzy, to\u2026 niechybnie skojarzy. Koniec! Wszystko przepadnie!! \u201eKura\u201d go\u00a0zniesmaczy, gdy j\u0105 tylko skojarzy. Od\u015bwi\u0119ci si\u0119 na chwil\u0119 \u2013\u00a0przerwie pacierz, r\u00f3\u017caniec i \u015bwiat si\u0119 rozpadnie \u2013 wszystko na nic. (Czuj\u0119 pod koszul\u0105 jak serce poczyna mi wali\u0107). Musz\u0119 j\u0105 obezw\u0142adni\u0107, rozbroi\u0107 t\u0119 \u201eKur\u0119 pod\u015bwiadomo\u015bciow\u0105\u201d. Zneutralizuj\u0119 ca\u0142\u0105 si\u0142\u0105 woli bomb\u0119 pe\u0142n\u0105 aluzji. Obedr\u0119 j\u0105\u00a0ze\u00a0znacze\u0144 i wyzwol\u0119 z wszelkiego kontekstu \u2013 \u201eKura\u201d \u2013\u00a0pusta, \u201eKura\u201d \u2013 Nic \u2013 wydmuszka z \u201eKury\u201d \u2013 napis pozbawiony sensu. I nie da\u0107 nic po sobie pozna\u0107, nie da\u0107 \u201eKurze\u201d si\u0119 uwie\u015b\u0107. Bo je\u015bli, nie daj Bo\u017ce, on zauwa\u017cy, \u017ce\u00a0mnie \u201eKura\u201d zepsu\u0142a, b\u0119dzie to tylko \u015bwiadczy\u0107 o\u00a0jej\u00a0wielkiej sile i b\u0119d\u0119 wtedy tym, kt\u00f3ry poda mu j\u0105 na tacy, t\u0142umaczem w sensie \u201eKury\u201d. Sytuacj\u0119 nale\u017cy niezw\u0142ocznie \u201eodkurzy\u0107\u201d jakim\u015b \u201eodkurzaczem\u201d.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ocieram pot z czo\u0142a \u2013 spokojnie, zbierzmy my\u015bli, grunt \u2013\u00a0nie da\u0107 si\u0119 zwariowa\u0107. To dziwne, czemu poczu\u0142em si\u0119 nagle odpowiedzialny za t\u0119 \u201eKur\u0119\u201d g\u0142upi\u0105, przecie\u017c dot\u0105d, nigdy jakakolwiek koneksja mi\u0119dzy mn\u0105, a kur\u0105 jeszcze nie powsta\u0142a. I pocz\u0105\u0142em sobie przypomina\u0107 z\u0142o, kt\u00f3re ja sam wyrz\u0105dzi\u0142em \u2013 lecz retrospekcj\u0119 moj\u0105 przerwa\u0142 wzrok jego \u015bwidruj\u0105cy, czujny. Ju\u017c od do\u015b\u0107 dawna patrzy\u0142 na mnie spod na wp\u00f3\u0142przymkni\u0119tych powiek i teraz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko. Zadr\u017ca\u0142em, a je\u015bli ju\u017c wiedzia\u0142, je\u015bli mnie rozszyfrowa\u0142?! Zrozumia\u0142em \u2013 teraz wszystko si\u0119 wa\u017cy, je\u015bli w\u0142a\u015bnie za\u00a0chwil\u0119 jakim\u015b g\u0142upim gestem, nieroztropnym s\u0142owem, zdradz\u0119 si\u0119 i przemyc\u0119 my\u015bl grzeszn\u0105, skojarzenie blu\u017aniercze \u2013 stan\u0119 si\u0119 wsp\u00f3lnikiem z\u0142ego i kelnerem \u201eKury\u201d. Musia\u0142em sytuacj\u0119 uczyni\u0107 steryln\u0105, sam musia\u0142em sta\u0107 si\u0119 w oka mgnieniu czysty, powiedzia\u0142em wi\u0119c:<br>\u2013 Trudno o bardziej niewinne, ciche, pokorne stworzenie, ni\u017c ta kurka co ziarnka swe dziobie, skubnie trawk\u0119, nikomu nie wadzi. Czyste to i niewinne ptasi\u0119, go\u0142\u0119biowi podobne. \u2013 Tak, tak w\u0142a\u015bnie! \u2013 podj\u0105\u0142 my\u015bl natychmiast gorliwie, mo\u017ce nazbyt gorliwie \u2013 i pocz\u0105\u0142 w odm\u0119tach torby swej przepastnej intensywnie grzeba\u0107.<br>\u2013 Kura, kaczka, g\u0119\u015b! Dr\u00f3b! Ptaszki! Stworzenia bo\u017ce. Frrr!!! Go\u0142\u0105bek pokoju! Kura, kurka niewinne stworzenie, c\u00f3\u017c taka kurka mo\u017ce. Ot najwy\u017cej jajko, albo jajka zniesie \u2013\u00a0wyrzuca\u0142em z siebie s\u0142owa gor\u0105ce niczym w\u0119gle \u2013 O tak, tak, ale jest przecie\u017c jastrz\u0105b. To ptak i tamto ptak, a ten tego zjada! \u2013 niespodzianie powiedzia\u0142<br>\u2013 Ale jajka, czy\u017c nie s\u0105 niewinne jajka kurze \u2013 czysta desperacja, oddycha\u0142em ci\u0119\u017cko, omal nie przedobrzy\u0142em (nazbyt prostacko wzi\u0105\u0142em si\u0119 do dzie\u0142a!) \u2013 sam go pchn\u0105\u0142em do tego \u2013 musia\u0142 \u2013 r\u00f3wnowa\u017cy\u0107 jastrz\u0119biem mojego go\u0142\u0105bka, moje ciche ptasi\u0119.<br>\u2013 W\u0142a\u015bnie, m\u0142ody cz\u0142owieku jajka, ot co w\u0142a\u015bnie, a\u00a0ja\u00a0w\u0142a\u015bnie do tego od pocz\u0105tku zmierzam. Gdzie\u015b tu\u00a0je\u00a0zapakowa\u0142em. O i s\u0105, schowa\u0142y si\u0119, ale s\u0105 \u2013 i zrobi\u0142 co\u015b, co mnie osadzi\u0142o na miejscu, przygwo\u017adzi\u0142o mia\u017cd\u017c\u0105co. Jajka wyj\u0105\u0142, jajka na twardo w podr\u00f3\u017c, w papier owini\u0119te. Rozwin\u0105\u0142 i m\u00f3wi:<br>\u2013 Tak czy siak, a je\u015b\u0107 trzeba, \u017ceby cz\u0142owiek by\u0142 zdrowy, chce czy nie chce, je\u015b\u0107 musi!<br>Zdrowy, zdrowy, c\u00f3\u017c to niby znaczy?! \u2013 czy\u017cby jaka\u015b aluzja, czy insynuacja, my\u015bla\u0142em gor\u0105czkowo, czemu wszystko co m\u00f3wi\u0142 tak mnie strasznie dra\u017cni\u0142o? Jakby tego by\u0142o ma\u0142o, ni st\u0105d ni zow\u0105d, pocz\u0105\u0142 nad tym jajkiem jakie\u015b hece wyczynia\u0107 i w mig zrozumia\u0142em, i\u017c czyni znak krzy\u017ca.<br>\u2013 Panie, pob\u0142ogos\u0142aw te dary, kt\u00f3rymi tak hojnie nas\u00a0obdarzasz! \u2013 m\u00f3wi i podaje mi jajko. Co za koszmar, je\u015bli teraz zjem jajko, wylegnie si\u0119 we mnie \u201eKura\u201d na ca\u0142ego!!!<br>\u2013 Nie dzi\u0119kuj\u0119! Nie lubi\u0119! \u2013 odburkn\u0105\u0142em p\u00f3\u0142g\u0119bkiem.<br>\u2013 To polubisz. Jedz! Kurka znios\u0142a. Dobre papu, jajeczko.<br>\u2013 Cip, cip. No, smacznego! \u2013 m\u00f3wi i wyci\u0105ga r\u0119k\u0119.<br>\u2013 To wstr\u0119tne! \u2013 krzywi\u0119 si\u0119 z niesmakiem.<br>\u2013 Nie, to kurze. Dobre, bo \u015bwi\u0119cone, w tym roku \u015bwi\u0119cone.<br>\u2013 Jajka, jajka wielka niewiadoma. Nigdy nie wiadomo co\u00a0z takiego jajka. Dlatego w ka\u017cd\u0105 Wielk\u0105 Sobot\u0119 trzeba takie jajko obmy\u0107 i po\u015bwi\u0119ci\u0107. Po to \u015bwi\u0119ci si\u0119 jajka, by\u00a0z\u00a0takiego jajka kurka si\u0119 wyl\u0119g\u0142a, nie jastrz\u0105b, a kurka. Zagadka?! Nie zagadka, ale w\u0142a\u015bnie zagadka. Jajko! To jest w\u0142a\u015bnie zagadka! \u2013 powiedzia\u0142em wpatruj\u0105c si\u0119 we\u0144 uporczywie, znacz\u0105co.<br>Jad\u0142 smacznie, nic sobie, ni ze mnie, ni z \u201eKury\u201d nie robi\u0105c. Nagle pocz\u0105\u0142 mlaska\u0107 \u2013 mniam, mniam \u2013 i pokaza\u0142 za\u00a0okno.<br>\u2013 Ooo, o chyba wrona! \u2013 wymamrota\u0142 z pe\u0142nymi ustami.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spokojnie, wszak nic si\u0119 jeszcze nie sta\u0142o. On m\u00f3wi\u0142 o\u00a0kurze, \u201ekoko\u201d, ptaszku \u2013 niewinnym, zwyczajnym \u2013 nie o\u00a0kurze tej \u201eKurze\u201d ohydnej i strasznej. Kura jego, to\u00a0Stworzenie Bo\u017ce ca\u0142kiem oboj\u0119tne. A jednak ten jastrz\u0105b wyskoczy\u0142 ca\u0142kiem niepotrzebnie. W z\u0142\u0105 stron\u0119 wszystko posz\u0142o. Sytuacja wyzwolona nieopatrznym s\u0142owem, poczyna\u0142a dryfowa\u0107 w rejony niebezpieczne, \u015bliskie. Jak\u017ce\u017c mia\u0142em go\u00a0odwie\u015b\u0107 od \u201eKury\u201d, gdy sam ni\u0105 by\u0142em przesycony, a\u00a0on\u00a0dziwnie szpetoty kurzej wcale nie dostrzega\u0142, nie niesmaczy\u0142 si\u0119, nie kojarzy\u0142 i nie pogna\u0142 wcale za t\u0105 \u201eKur\u0105\u201d, tak jak ja pogna\u0142em, wymachuj\u0105c r\u0119kami (pr\u00f3bowa\u0142em jeszcze zas\u0142oni\u0107 ten napis, nie star\u0142 si\u0119 do ko\u0144ca). Dziwne! Czemu mnie uwiod\u0142a, jego za\u015b zostawi\u0142a \u2013 czy\u017c by\u0142 ca\u0142kiem odporny, a ja ca\u0142kiem s\u0142aby. Och, to przez dzie\u0144 ten trudny, gdy wszystko wydawa\u0142o si\u0119 ponad miar\u0119 straszne, niestabilne, gro\u017ane. Ale przecie\u017c nie dla niego, nie w nim. Sk\u0105d czerpa\u0142 si\u0142\u0119, aby przeciwstawia\u0107 si\u0119 \u201eKurze\u201d, gdy ja tu ca\u0142y dr\u017ca\u0142em, pokryty g\u0119si\u0105 sk\u00f3rk\u0105 kurczy\u0142em si\u0119 w sobie, przera\u017cony \u201eKur\u0105\u201d \u2013 on siedzia\u0142 u\u015bmiechni\u0119ty i\u2026 dobry. Ta \u201eKura\u201d by\u0142a dla mnie tylko zepsuta \u2013 dziurawa i dziwna. On widzia\u0142 j\u0105\u00a0inaczej \u2013 czysto i niewinnie, w pierzu i ca\u0142ej krasie jej ptasiej natury \u2013 dla niego dobra by\u0142a, bo i on by\u0142 dobry, by\u0142a tylko ptakiem.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I \u017ale mi si\u0119 zrobi\u0142o i strasznie, bo poj\u0105\u0142em nagle, i\u017c\u00a0ja\u00a0sam winien jestem z\u0142a tego i ka\u017cdego, gorzej \u2013\u00a0\u017ce\u00a0przyczyniam si\u0119 i wsp\u00f3\u0142tworz\u0119 z\u0142o \u015bwiata, ka\u017cdym swoim wyst\u0119pkiem grzesznym, kt\u00f3ry nie wiadomo jakie powoduje skutki, kto wie jakie \u201eKury\u201d. A sk\u0105d pewno\u015b\u0107, czy ten kt\u00f3ry t\u0119\u00a0\u201eKur\u0119\u201d tu podrzuci\u0142 nie ode mnie pochodzi, nie ze mnie jest pocz\u0119ty \u2013 (ka\u017cdy z nas bywa czasem bardzo nieostro\u017cny) cho\u0107by tylko nadpsuty nieostro\u017cnym s\u0142owem, rzuconym nazbyt lekko, kt\u00f3re wyzwoli\u0142o w nim my\u015bl przewrotn\u0105 i\u00a0grzeszn\u0105 chwyci\u0142 za flamaster. A dalej, je\u015bli z\u0142o moje dalej posz\u0142o, wzmocnione z\u0142em innym \u2013 kt\u00f3rego na \u015bwiecie wszak wci\u0105\u017c nie brakuje \u2013 \u0142\u0105cz\u0105c si\u0119 i pomna\u017caj\u0105c, kto wie jak\u0105 hekatomb\u0119 wywo\u0142a\u0107 by mog\u0142o, jaki chaos z najwi\u0119kszego porz\u0105dku wytworzy\u0107. G\u0142owa moja opad\u0142a na piersi pokornie z\u00a0wyrazem niesko\u0144czonej skruchy. By\u0142em winien! Ponad wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107 by\u0142em winien, a \u201eKura\u201d ta moj\u0105 by\u0142a, bez wzgl\u0119du na to czyj\u0105 r\u0119k\u0105 kre\u015blona, ze mnie pochodzi\u0142a. Poczu\u0142em nieprzepart\u0105 potrzeb\u0119 naprawienia swych b\u0142\u0119d\u00f3w \u2013\u00a0musia\u0142em tu i teraz odkupi\u0107 jako\u015b sw\u0105 niefrasobliwo\u015b\u0107. Ale\u00a0jak, jak powstrzyma\u0107 z\u0142o ju\u017c raz uczynione, albo jak zawr\u00f3ci\u0107 ca\u0142\u0105 t\u0119 machin\u0119, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 samemu oliwi\u0142o i pcha\u0142o, jak wy\u0142uska\u0107 grzechy w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0105 czynione, gdy wszystko wymieszane rodzi\u0142o formy nowe i nowe odmiany niepodobne do starych, znacznie przemy\u015blniejsze i ju\u017c ca\u0142kiem wszeteczne? Spojrza\u0142em przed siebie. Siedzia\u0142, u\u015bmiecha\u0142 si\u0119, patrzy\u0142, a tam, pod sutann\u0105, palce niczym \u017carna mieli\u0142y z\u0142o \u015bwiata gdziekolwiek pocz\u0119te i w proch tar\u0142y! Modlitwa. Tylko ona \u2013 zda\u0142o mi si\u0119 jasnym \u2013 jest w stanie powstrzyma\u0107 \u201eKur\u0119\u201d, zablokowa\u0107 my\u015bl wszelk\u0105 i wszystko ocali\u0107. Wszak \u201ePrawda was wyzwoli\u201d, tak, nie by\u0142o rady \u2013 trzeba by\u0142o niezw\u0142ocznie wszystko na st\u00f3\u0142 wy\u0142o\u017cy\u0107.<br>\u2013 Prosz\u0119 ksi\u0119dza, z t\u0105 \u201eKur\u0105\u201d, to ja chcia\u0142bym si\u0119 usprawiedliwi\u0107, wyja\u015bni\u0107 \u2013 zagai\u0142em nie\u015bmia\u0142o.<br>\u2013 Co? Co takiego?! \u2013 wymamrota\u0142 niespodzianie wyrwany z letargu.<br>\u2013 Ta \u201eKura\u201d, to nie tak. Ach to takie g\u0142upie! \u2013\u00a0pr\u00f3bowa\u0142em zagai\u0107.<br>\u2013 S\u0142ucham, s\u0142ucham? \u2013 powiedzia\u0142 patrz\u0105c mi prosto w\u00a0oczy, mru\u017c\u0105c dopiero co otwarte na wp\u00f3\u0142, \u015bpi\u0105ce swoje.<br>\u2013 Je\u015bli mog\u0119 zapyta\u0107? \u2013 jeszcze si\u0119 krygowa\u0142em.<br>\u2013 Nooo? \u2013 jakby mnie zach\u0119ca\u0142.<br>\u2013 Z czym ksi\u0119dzu si\u0119 kojarzy \u201eKura\u201d? \u2013 aksamitnym g\u0142osem delikatnie spyta\u0142em.<br>\u2013 Kura? Nooo, kurka z mi\u0119skiem. Ros\u00f3\u0142, udko: mniam, mniam. Pychota. Jajka. Pyszne papu \u2013 m\u00f3wi\u0142 nad wyraz ch\u0119tnie.<br>\u2013 Tak, ale poza tym. Z czym jeszcze?<br>\u2013 No\u2026 z kogutem! \u2013 powiedzia\u0142 niespiesznie, mru\u017c\u0105c oko figlarnie ca\u0142kiem niepotrzebnie.<br>\u2013 No, no\u2026? \u2013 pr\u00f3bowa\u0142em za j\u0119zyk go poci\u0105gn\u0105\u0107.<br>\u2013 Kogut za\u015b z budzikiem \u2013 ziewn\u0105\u0142 strasznie \u2013 A budzik ze\u00a0spaniem \u2013 bredzi\u0142 ju\u017c nami\u0119tnie, musia\u0142em przerwa\u0107 ten\u00a0wstr\u0119tny s\u0142owotok.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dlaczego tak w\u0142a\u015bnie widzia\u0142em to wszystko, czemu tylko mnie \u2013 nie jemu \u2013 do g\u0142owy przychodzi\u0142o to i owo, r\u00f3\u017cnie?! Czemu ja tylko dr\u017ca\u0142em, on za\u015b ca\u0142kiem dobrze si\u0119 bawi\u0142? Palcami przebiera\u0142 u\u015bmiecha\u0142 si\u0119, modli\u0142 \u2013 czy raczej mi\u0119dli\u0142 co\u015b tam pod sutann\u0105 dziwnie, mechanicznie, jakby bawi\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie, albo\u2026 jakby si\u0119 zn\u0119ca\u0142. Znowu pocz\u0105\u0142 co\u015b szepta\u0107, mamrota\u0107 i sech\u0142a\u0107. Jak\u0105 to tajemnic\u0119 teraz adorowa\u0142 \u2013 pi\u0105t\u0105, sz\u00f3st\u0105, bolesn\u0105? Niee!!! Ponad wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107, tajemnica ta by\u0142a tajemnic\u0105 radosn\u0105. U\u015bmieszek jego lekki poczyna\u0142 dzia\u0142a\u0107 mi na nerwy, gdyby cho\u0107 na chwil\u0119 jakikolwiek interwa\u0142. Niestety wszystko by\u0142o straszne, ustawiczne i pe\u0142z\u0142o. Niczym raz puszczona w ruch doskona\u0142a machina, jakie\u015b ludzkie uparte perpetuum mobile. A je\u015bli on\u00a0tak tylko, by siebie ocali\u0107?! Niczym b\u0105k rozp\u0119dzony kr\u0119ci si\u0119 i powtarza bezw\u0142adnie, ci\u0119\u017cko, by nie zboczy\u0107, nagle nie pomy\u015ble\u0107, niechc\u0105cy skojarzy\u0107. To jest duchownego swoisty \u017cyroskop my\u015blowy. Kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 sacrum, paciorki przebiera. Wiruje doko\u0142a, raz doko\u0142a, raz doko\u0142a, by nie wpa\u015b\u0107 na \u201eKur\u0119\u201d, ani inn\u0105 raf\u0119, kt\u00f3ra z raz obranego kursu mo\u017ce go\u00a0wytr\u0105ci\u0107. Dlatego jest odporny, r\u00f3\u017ca\u0144cem sp\u0119tany, oboj\u0119tny, bezwolny. Wielkie nieba, to mog\u0142a by\u0107 prawda, a\u00a0wi\u0119c to nie si\u0142a, to mog\u0142a by\u0107 s\u0142abo\u015b\u0107 dobrze ukrywana pod sutann\u0105, pod min\u0105, w palcach zamotana! Zrozumia\u0142em, \u017ce\u00a0ja\u00a0tylko mog\u0119 ze snu tego go zbudzi\u0107, pod warunkiem, i\u017c\u00a0ca\u0142\u0105 groz\u0119 kury unaoczni\u0119 mu, streszcz\u0119.<br>\u2013 Chcia\u0142bym si\u0119 wyspowiada\u0107!<br>\u2013 Z czego synu? Z czego? \u2013 u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 dra\u017cni\u0105co, nazbyt dobrotliwie.<br>\u2013 Jak to z czego? Z tej \u201eKury\u201d! \u2013 traci\u0142em cierpliwo\u015b\u0107.<br>\u2013 C\u00f3\u017c kura. Gdzie tu grzech? Nie ma miejsca na grzech w\u00a0jednej ma\u0142ej kurze.<br>Lecz ja ju\u017c nie zwa\u017caj\u0105c na nic pocz\u0105\u0142em sycze\u0107 mu\u00a0do\u00a0ucha:<br>\u2013 Prosz\u0119 ksi\u0119dza, ja musz\u0119 si\u0119 wyspowiada\u0107 z grzechu nieczysto\u015bci, bo ja gdziekolwiek i kiedykolwiek widz\u0119 jakie\u015b mi\u0119so, (a szczeg\u00f3lnie kurze) to nachodz\u0105 mnie my\u015bli przera\u017aliwe, blu\u017aniercze; cisn\u0105 mi si\u0119 do g\u0142owy r\u00f3\u017cne my\u015bli i\u00a0s\u0142owa, tak, \u017ce ju\u017c po chwili sam nie wiem co pierwsze: jajko, kura, my\u015bl, s\u0142owo, do\u015b\u0107, \u017ce wszystko si\u0119 ju\u017c ze wszystkim kr\u0119ci i wiruje tak pr\u0119dko, \u017ce mam w g\u0142owie chaos, tuman, a\u00a0na\u00a0usta ci\u015bnie si\u0119 be\u0142kot dziwny, niesw\u00f3j, jakby kto\u015b za mnie gada\u0142! \u2013 jednym tchem wyrzuci\u0142em to z siebie niczym jak\u0105\u015b trucizn\u0119.<br>\u2013 O, tu na przyk\u0142ad, widzi ksi\u0105dz, u mnie nad oparciem?! \u2013 spojrza\u0142 od niechcenia \u2013 ci\u0105gle nie dostrzega\u0142!<br>Kiwn\u0105\u0142em g\u0142ow\u0105 wskazuj\u0105c na \u015bciank\u0119. On te\u017c kiwn\u0105\u0142 i\u00a0przymru\u017cy\u0142 oko. Niemo\u017cliwe! Wi\u0119c raz jeszcze dobitniej pokaza\u0142em g\u0142ow\u0105 i spojrza\u0142em znacz\u0105co. Powi\u00f3d\u0142 wzrokiem oboj\u0119tnie \u2013 zostawi\u0142. Zadr\u017ca\u0142em! Zbagatelizowa\u0142, zignorowa\u0142, bezczelnie zostawi\u0142! Wi\u0119c po raz trzeci, ostatni, pokaza\u0142em oczyma, po czym na g\u0142os przeczyta\u0142em, g\u0142o\u015bno sylabizuj\u0105c \u201eku\u2026ra\u201d! Od pocz\u0105tku skory by\u0142 do rozmowy, dialogu wszelkiego, podj\u0105\u0142 my\u015bl natychmiast:<br>\u2013 Kura! \u2013 z namaszczeniem powiedzia\u0142.<br>\u2013 \u201eKura\u201d! \u2013 krzykn\u0105\u0142em mu prosto do ucha.<br>\u2013 Gdzie? \u2013 odkrzykn\u0105\u0142.<br>\u2013 No tam, na lewo. Napis. Widzi ksi\u0105dz? \u201eKura\u201d! \u2013\u00a0wrzeszcza\u0142em jakby wok\u00f3\u0142 sztorm na morzu szala\u0142.<br>\u2013 No tak, wyra\u017anie: Kura! Rzeczywi\u015bcie, \u015bmieszne \u2013\u00a0powiedzia\u0142 cicho jakby na zgod\u0119 przymilnie i grzecznie.<br>\u2013 Wcale mi to nie \u015bmieszne. To ohydne i straszne. Kto\u015b,\u00a0kto to napisa\u0142, chcia\u0142 tu kogo\u015b obrazi\u0107. To jest zamach, to\u00a0s\u0142owo. Bo tam jest\u2026 taka jedna litera, cho\u0107 jej wcale nie ma, ale by\u0107 mo\u017ce by\u0107 powinna?! \u2013 Tego nikt z nas na pewno nie wie, bo wiedzie\u0107 nie mo\u017ce, chyba, \u017ce \u2013 nie, to zbyt niedorzeczne. Ta \u201eKura\u201d jest z DELECJ\u0104 \u2013 a ksi\u0105dz naprzeciwko, widzi to i nie grzmi. A fuj! Brzydko! Jak tylko zobaczy\u0142em chcia\u0142em ze wstydu pod ziemi\u0119 si\u0119 zapa\u015b\u0107.<br>\u2013 No wi\u0119c z czym si\u0119 ksi\u0119dzu kojarzy \u201eKura\u201d? \u2013 ale\u017c by\u0142em uparty.<br>\u2013 Kura? Kura z rur\u0105 \u2013 odparowa\u0142 dowcipnie.<br>\u2013 A rura? \u2013 zapyta\u0142em \u0142ami\u0105cym si\u0119 g\u0142osem, na kraw\u0119dzi rozpaczy.<br>\u2013 Z chmur\u0105 \u2013 bawi\u0142 si\u0119 w najlepsze!<br>\u2013 A chmura? \u2013 nie rezygnowa\u0142em.<br>\u2013 Z kreatur\u0105!? \u2013 powiedzia\u0142 sam lekko zaskoczony takim oto s\u0142owem.<br>\u2013 Eureka! W\u0142a\u015bnie! \u2013 wykrzykn\u0105\u0142em prawdziwie ju\u017c uszcz\u0119\u015bliwiony.<br>\u2013 Kreatura! Prosz\u0119 spojrze\u0107 uwa\u017cniej \u2013 \u201eKura\u201d \u2013\u00a0Kreatura, co\u015b te s\u0142owa \u0142\u0105czy. Wielka jest pot\u0119ga s\u0142owa pisanego, tote\u017c nic dziwnego, i\u017c trzeba za ka\u017cde s\u0142owo sob\u0105 odpowiada\u0107. My\u015bli l\u0119gn\u0105 si\u0119 wszak ze s\u0142\u00f3w, s\u0142owami pocz\u0119te, niczym z jajka kura. Kiedy widzimy \u201eKur\u0119\u201d, to za ni\u0105 ani chybi stoi cho\u0107by nawet ukryta \u2013 jaka\u015b kreatura, co\u015b si\u0119 czai, mnie si\u0119 tak zdaje. Ona mo\u017ce by\u0107 gro\u017ana, marszczy mi si\u0119 sk\u00f3ra, kiedy my\u015bl\u0119 ile ten kurak mo\u017ce tutaj wskura\u0107. Ona\u00a0mo\u017ce wiele znaczy\u0107, to mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie dobrze jedynie wst\u0119p, ale i wyst\u0119pek \u201eKura\u201d na pocz\u0105tku, a dalej na\u00a0przyk\u0142ad: kurant, kurak, wskura\u0107, synekura, akurat, prokurator, kuracja, kuria, kurtuazja. Te s\u0142owa, wszystkie one co\u015b znacz\u0105. \u201eKura\u201d to jedynie preludium, pocz\u0105tek, za ni\u0105 mog\u0105 si\u0119 czai\u0107 s\u0142owa inne, ca\u0142kiem ju\u017c nie \u015bwi\u0119te, jak cho\u0107by kurara, a mo\u017ce \u2013 zamar\u0142em na chwil\u0119 przera\u017cony ogromem s\u0142owa, kt\u00f3re pa\u015b\u0107 z ust mych mia\u0142o \u2013 ta Kura to by\u0107 mo\u017ce nawet\u2026 kurtyzana \u2013 OOO!!! \u2013 zabucza\u0142a starsza. Ale to nie wszystko, jak wiadomo wszak s\u0142owa mog\u0105 uk\u0142ada\u0107 si\u0119 w\u00a0zdania. Zdanie takie na przyk\u0142ad: Akurat kura tyle wsk\u00f3ra, i\u017c nawet kuracja nic ju\u017c nie pomo\u017ce, nie pomo\u017ce kuria, nie pomo\u017ce kurator, ani prokurator, gdy rzecz z kurtyzan\u0105, na nic kurtuazja, gdy z kury kurara! \u2013 i tak dalej i dalej ju\u017c wedle uznania. Widzi ksi\u0105dz do czego mo\u017ce \u201eKura\u201d doprowadzi\u0107? Akurat ksi\u0105dz powinien wiedzie\u0107 o tym najlepiej. Ksi\u0105dz jest od z\u0142a tropienia, od zwalczania Z\u0142ego \u2013 niczym prokurator. To\u00a0przest\u0119pstwo wypisywa\u0107 i de facto podk\u0142ada\u0107 takie s\u0142owa bomby i to w miejscach publicznych. Chyba ksi\u0105dz rozumie, nie musz\u0119 t\u0142umaczy\u0107 czym mo\u017ce grozi\u0107 taka wywrotowa dzia\u0142alno\u015b\u0107. Temu kto to napisa\u0142 potrzebny kurator. Ta\u00a0\u201eKura\u201d niezw\u0142ocznie wymaga reakcji, domaga si\u0119 responsu, by\u0107 mo\u017ce kuracji. Chcia\u0142em ksi\u0119dza ochroni\u0107, ocali\u0107, zabezpieczy\u0107, ale ksi\u0105dz lekkomy\u015blny, nieobecny, nazbyt jak na ksi\u0119dza beztroski, jak mi si\u0119 wydaje, oboj\u0119tny i\u00a0bierny. Ja umywam r\u0119ce \u2013 robi\u0142em co mog\u0142em, ale w ko\u0144cu to na ksi\u0119dza pu\u0142apka. Bo by\u0107 ksi\u0119dzem to chyba nie jest synekura?! Moja kuratela nad t\u0105 \u201eKur\u0105\u201d si\u0119 ko\u0144czy. To\u017c\u00a0to\u00a0obskurantyzm \u2013 to uparte milczenie \u2013 tak milcze\u0107 i tak ignorowa\u0107. Ostrzega\u0142em! Trudno. Nie uda\u0142o si\u0119. Tak wi\u0119c, niech si\u0119 stanie. Niech si\u0119 wszystko wyzwoli. Ksi\u0105dz \u201eKur\u0119\u201d lekcewa\u017cy, tak? (jeszcze raz si\u0119 upewni\u0119). No, trudno. Do\u015b\u0107 ju\u017c KURTUAZJI!<br>W g\u0142owie mi si\u0119 miesza\u0142o, m\u00f3wi\u0142em jak w malignie, niczym automat. Co mnie op\u0119ta\u0142o?! Spogl\u0105dali po sobie niepewnie, badawczo, zaniepokojeni tym wyst\u0105pieniem nag\u0142ym, ca\u0142\u0105 sytuacj\u0105 \u2013 nie protestowali, bali si\u0119 protestowa\u0107, powstrzymywa\u0142 ich najwyra\u017aniej grymas na mej twarzy. Uznali niechybnie, i\u017c musia\u0142em sfiksowa\u0107 \u2013 i\u017c takiemu lepiej ust\u0119powa\u0107 i\u2026 ust\u0119powali.<br>\u2013 No i co? \u2013 wycedzi\u0142em zwolna przez \u015bci\u015bni\u0119te wargi.<br>\u2013 Ano nic! \u2013 b\u0105kn\u0105\u0142.<br>\u2013 Nic? \u2013 spyta\u0142em zimno, jedynie pro forma.<br>\u2013 Nic! \u2013 odpowiedzia\u0142.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min\u0119 mia\u0142 zdziwion\u0105, kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, wzruszy\u0142 ramionami i tego wzruszenia w\u0142a\u015bnie by\u0142o mi trzeba, \u017ceby mnie poruszy\u0107, bym r\u0119k\u0105 m\u0105 ruch wykona\u0142 \u2013 to ono sprawi\u0142o, i\u017c chwyci\u0142em go\u00a0za gard\u0142o i pocz\u0105\u0142em dusi\u0107 spokojnie, miarowo, po\u00a0pi\u0119tnastu sekundach jakby kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 \u2013 na chwil\u0119 przerwa\u0142em \u2013 najwyra\u017aniej tylko mi si\u0119 zdawa\u0142o \u2013 zacisn\u0105\u0142em znowu, pocz\u0105\u0142 strasznie sapa\u0107, wierzga\u0107 lew\u0105 nog\u0105, lecz o\u00a0dziwo wcale si\u0119 nie broni\u0142, cho\u0107 r\u0119ce mia\u0142 wolne \u2013 trzyma\u0142 w\u00a0nich r\u00f3\u017caniec. Znowu mi si\u0119 wyda\u0142o, i\u017c poruszy\u0142 wargami, jakby chcia\u0142 co\u015b powiedzie\u0107 \u2013 No, wreszcie! \u2013 pomy\u015bla\u0142em z\u00a0nadziej\u0105, z niesko\u0144czon\u0105 ulg\u0105, gdy\u017c duszenie to nie sz\u0142o mi\u00a0wcale, nie musz\u0119 dodawa\u0107, i\u017c dot\u0105d nie dusi\u0142em, dusi\u0107 nie umia\u0142em i nadal nie umiem, co gorsza dusi\u0107 wcale nie chcia\u0142em! (to potworne dusi\u0107 nie dlatego, i\u017c chce si\u0119, lecz dlatego, \u017ce musi).<br>\u2013 No! Ostatnie s\u0142owo! \u2013 krzykn\u0105\u0142em, u\u015bcisk zluzowa\u0142em, nachyli\u0142em si\u0119, zamar\u0142em i nas\u0142uchiwa\u0142em, lecz tylko spazmatyczny charkot dochodzi\u0142 mych uszu, jakie\u015b strz\u0119pki s\u0142owa. Pu\u015bci\u0142em go zupe\u0142nie, nic ju\u017c nie powiedzia\u0142, par\u0119 razy fikn\u0105\u0142 nog\u0105, par\u0119 razy piokn\u0105\u0142 i ducha wyzion\u0105\u0142. Usiad\u0142em zupe\u0142nie oklap\u0142y. By\u0142em ju\u017c ca\u0142kowicie pusty i zrezygnowany, nic ju\u017c mnie nie dziwi\u0142o, nic zdziwi\u0107 nie mog\u0142o. Nazbyt by\u0142em w sobie wyczerpany, a ca\u0142y dzie\u0144 straszny. Sytuacja wraca\u0142a powoli do normy. Poci\u0105g niespiesznie poczyna\u0142 hamowa\u0107 i\u00a0we\u00a0mnie poczu\u0142em te\u017c, \u017ce wszystko hamuje. Wsta\u0142em i\u00a0podszed\u0142em do okna, by zaczerpn\u0105\u0107 oddechu. Kto\u015b cichutko zapuka\u0142, powiedzia\u0142em \u201eProsz\u0119\u201d. Wszed\u0142 konduktor.<br>\u2013 Bo\u017ce! Co ja zrobi\u0142em?! \u2013 pomy\u015bla\u0142em zdj\u0119ty nag\u0142ym przera\u017ceniem. Spojrza\u0142em na \u201eKur\u0119\u201d, napis wyda\u0142 si\u0119 teraz absurdalny, p\u0142aski, ot zwyczajny wyraz.. Ale ju\u017c gdzie\u015b dzwonili, konduktor wyjmowa\u0142 klucz, aby zamkn\u0105\u0107 przedzia\u0142.<br>\u2013 Ja jestem niewinny! \u2013 krzykn\u0105\u0142em \u2013 to ta \u201eKura\u201d, to\u00a0ona, wskazywa\u0142em na \u015bcian\u0119, wierzcie mi, to ona jest wszystkiemu winna \u2013 i mia\u0142em im wszystko spokojnie wy\u0142o\u017cy\u0107, powiedzie\u0107, \u017ce przecie\u017c jestem najzupe\u0142niej niewinny, \u017ce to najzwyklejsze jest nieporozumienie, a\u00a0wszystko dlatego, \u017ce ksi\u0105dz nie chcia\u0142 zrozumie\u0107, i\u017c ca\u0142y \u015bwiat nasz oparty jest na istnieniu kontry. Bez niej wszystko si\u0119 rozpada i w nico\u015bci ginie, tylko bowiem ona trzyma wszystko w ryzach, a nas ludzi, w szachu \u2013 to\u017c to podstawowa zasada wszelkiego istnienia \u2013 on j\u0105 zlekcewa\u017cy\u0142 i tylko dlatego sta\u0142o si\u0119 co si\u0119 sta\u0142o \u2013 wrzeszcza\u0142em, gdy jakie\u015b typy ubrane na\u00a0bia\u0142o wk\u0142ada\u0142y mi kaftan \u2013 Z\u0142o trzeba t\u0119pi\u0107 w\u00a0najdrobniejszych przejawach, inaczej pocznie si\u0119 panoszy\u0107. Czy to \u017ale, \u017ce chcia\u0142em przedzia\u0142 ze z\u0142a oczy\u015bci\u0107? \u2013 wci\u0105\u017c wykrzykiwa\u0142em.<br>\u2013 W\u0142a\u015bnie to robimy \u2013 mrukn\u0105\u0142 jeden z drab\u00f3w.<br>\u2013 Nie, tylko nie to!!! \u2013 charcza\u0142em, gdy jeden z nich wyjmowa\u0142 d\u0142ug\u0105 parcian\u0105 szmat\u0119 \u2013 tylko tego absolutnie nie mog\u0105 mi zro\u2026 \u2013 ju\u017c nie doko\u0144czy\u0142em, ju\u017c mnie wynosili niczym worek jutowy pe\u0142en ci\u0119\u017ckich ziemniak\u00f3w.<br>Wtedy noga moja, stercz\u0105ca niesfornie, zaczepi\u0142a o\u00a0denata nog\u0119 i sta\u0142 si\u0119 dziw nad dziwy \u2013 ten si\u0119 jakby delikatnie poruszy\u0142, wszyscy nagle zamarli, a potem rzucili si\u0119 na mnie i pocz\u0119li mnie niezno\u015bnie szarpa\u0107. Broni\u0107 si\u0119 wszak nie mog\u0142em, by\u0142em skr\u0119powany \u2013 kaftan skutecznie mnie sob\u0105 spowija\u0142, knebel dusi\u0142, chcia\u0142em krzycze\u0107, lecz szans na to, by\u00a0g\u0142os z siebie wyda\u0107 nie by\u0142o najmniejszych, na domiar z\u0142ego kto\u015b ju\u017c krzycza\u0142 i to bardzo g\u0142o\u015bno, wi\u0119c i\u00a0ja\u00a0krzycza\u0142em (je\u015bli to co rozlega si\u0119 w sobie mo\u017cna nazwa\u0107 krzykiem).<br>\u2013 Panie, panie obud\u017a si\u0119 pan wreszcie! Ale\u015b si\u0119 pan zdrzemn\u0105\u0142, ju\u017c Warszawa, doje\u017cd\u017camy, trzeba si\u0119 zbiera\u0107! \u00a0Przykry\u0142 si\u0119 p\u0142aszczem, by\u0142by si\u0119 udusi\u0142!<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nade mn\u0105 sta\u0142 cz\u0142owiek wysoki, w mundurze. Policjant \u2013\u00a0pomy\u015bla\u0142em z trwog\u0105, ale nie \u2013 sk\u0105d\u015b go zna\u0142em, powoli przychodzi\u0142em do siebie, oczy przeciera\u0142em, to\u017c to by\u0142 nasz konduktor, g\u00f3rowa\u0142 nad \u015bwiatem. Z najwy\u017cszym mozo\u0142em rozejrza\u0142em si\u0119 wok\u00f3\u0142, wszyscy si\u0119 szykowali do wyj\u015bcia, peron ju\u017c si\u0119 zaczyna\u0142, wje\u017cd\u017cali\u015bmy na stacj\u0119, ja p\u0142aszczem omotany \u2013 a wi\u0119c to nie kaftan, nie policjant,\u2026 nie jawa, lecz sen straszny \u2013 otrzepa\u0142o mnie na samo na wspomnienie, ale ju\u017c oddycha\u0142em piersi\u0105 pe\u0142n\u0105 i na powr\u00f3t osadzony w sobie.<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em przed siebie, ksi\u0105dz spa\u0142 jeszcze w k\u0105t przedzia\u0142u wtulony. Konduktor delikatnie targa\u0142 go za rami\u0119.<br>\u2013 Prosz\u0119 ksi\u0119dza, ju\u017c jeste\u015bmy, Warszawa! Prosz\u0119 si\u0119 obudzi\u0107, halo! \u2013 Pospali si\u0119 razem, bo w tym przedziale gor\u0105co jak nie przymierzaj\u0105c w piekle, cholera jasna \u2013 mamrota\u0142 do siebie ocieraj\u0105c chusteczk\u0105 pot z czo\u0142a.<br>\u2013 Czemu on jaki\u015b taki nieprzyjemny, zimny? Rany! Nie oddycha, udusi\u0142 si\u0119 w tym skwarze! Trzeba by puls sprawdzi\u0107! \u2013 powiedzia\u0142 i chwyci\u0142 cia\u0142o za przegub prawej r\u0119ki, w kt\u00f3rej jeszcze zwisa\u0142 lu\u017ano r\u00f3\u017caniec.<br>Cisza zaleg\u0142a w przedziale prawie \u015bwi\u0119ta, wszyscy trwali niemo, cho\u0107 ju\u017c przeczuwali, \u017ce to na nic \u2013 za p\u00f3\u017ano. Ja\u00a0niczym li\u015b\u0107 na wietrze dr\u017ca\u0142em. Dokona\u0142o si\u0119! \u2013 przemkn\u0119\u0142o mi przez g\u0142ow\u0119 tylko niczym b\u0142yskawica.<br>\u2013 No trudno, nieszcz\u0119\u015bcie, trudno! Nie \u017cyje! \u2013 powiedzia\u0142.<br>\u2013 Nie \u017cyje! \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a starsza.<br>\u2013 Nie \u017cyje! \u2013 jak echo wyszepta\u0142a m\u0142odsza.<br>\u2013 Nie \u017cyje?!! \u2013 powiedzia\u0142em tonem przera\u017conym.<br>\u2013 Nie \u017cyje! \u2013 jeszcze raz powt\u00f3rzy\u0142 i chwyci\u0142 dr\u017c\u0105cymi d\u0142o\u0144mi sw\u00f3j radiotelefon \u2013 Halo! Dy\u017curny?! Tu pospieszny nr\u00a02110, dajcie mi na peron policj\u0119 i lekarza, w przedziale jest nieboszczyk\u2026 tak, najwidoczniej zawa\u0142, czerwony na twarzy\u2026 no, chyba tak, przyczyna naturalna\u2026 tak rozumiem, dobra, tak, zrozumia\u0142em\u2026 tylko szybko, bo si\u0119 poroz\u0142a\u017c\u0105 \u2013 Niech mi si\u0119 nikt z przedzia\u0142u nawet na krok nie rusza! \u2013 rzuci\u0142 ku nam.<br>Siedzia\u0142em przykuty niewidzialnym ci\u0119\u017carem, niczym skazaniec, nie mog\u0105c ni r\u0119k\u0105, ni tym bardziej poruszy\u0107 sw\u0105 g\u0142ow\u0105. Bezw\u0142ad ten k\u0142ad\u0142em w my\u015blach na karb snu niedo\u015bnionego i pozosta\u0142ego w cz\u0142onkach wybudzonych nagle, bez pardonu, przez gwa\u0142t jaki dokona\u0142 si\u0119 na mnie (tak\u00a0to\u00a0odbiera\u0142em) i koszmaru jaki objawi\u0142a jawa. Mo\u017ce wi\u0119c pod\u015bwiadomie snu si\u0119 swego trzyma\u0142em, a straszna paralela \u0142\u0105cz\u0105ca oba \u015bwiaty wi\u0119zi\u0142a mnie w wewn\u0119trznym impasie \u2013\u00a0bowiem trwa\u0142em w zawieszeniu nie mog\u0105c pogodzi\u0107 si\u0119 z\u00a0\u017cadnym z zaistnia\u0142ych fakt\u00f3w. Jedynym co przychodzi\u0142o mi w tym stanie ducha do mej rozpalonej g\u0142owy, by\u0142o to, by jak najszybciej sprawdzi\u0107, czy istnieje jakikolwiek zwi\u0105zek przyczynowo\u2013skutkowy mi\u0119dzy tym co w mej g\u0142owie, a tym zaistnia\u0142ym \u2013 niekoniecznie logiczny, to by\u0142oby nazbyt wiele \u2013\u00a0doskonale wiedzia\u0142em \u2013 ale cho\u0107by czysto hipotetyczny metafizyczny spinacz \u2013 s\u0142owem: czy istnieje napis?!<br><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ukradkiem, w ferworze wydarze\u0144, spojrza\u0142em pod rami\u0119, gdzie\u015b w t\u0119 przestrze\u0144 mroczn\u0105, gdzie we \u015bnie moim straszny czai\u0142 si\u0119 napis, lecz by\u0142o nazbyt ciemno i ma\u0142o dyskretnie, by cokolwiek ustali\u0107 ponad wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107. Do\u015b\u0107 ju\u017c mia\u0142em docieka\u0144, do\u015b\u0107 dalszych ja\u0142owych analiz. Sko\u0144czy\u0107 z tym, cokolwiek tam jest i cokolwiek znaczy! Niepostrze\u017cenie po\u015blini\u0142em palec i pocz\u0105\u0142em trze\u0107 \u015bcian\u0119 na\u00a0wszelki wypadek, coraz pr\u0119dzej i pr\u0119dzej i\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sta\u0142em na \u015brodku peronu trzeciego i czeka\u0142em na poci\u0105g, lecz by\u0142o mi dziwnie, niejasno. Mo\u017ce to ci\u0119\u017ckie \u015bniadanie, a mo\u017ce sen niezbyt krzepi\u0105cy sprawia\u0142y, \u017ce by\u0142o mi obco w \u015brodku i\u00a0nienazwanie. A przy tym, sta\u0142o si\u0119 co\u015b na \u015bwiecie, gdzie\u015b, daleko. Tragedia, trupy, \u015bmier\u0107! Widmo wojny wychyn\u0119\u0142o znienacka i wszystko sta\u0142o si\u0119 niepewne, ju\u017c nie tak jednoznaczne jak dot\u0105d. Spok\u00f3j duszy prys\u0142 niczym ba\u0144ka mydlana i jaka\u015b niestabilno\u015b\u0107 wszechrzeczy pocz\u0119\u0142a wisie\u0107 w\u00a0powietrzu, natr\u0119tnie, nisko, d\u0142awi\u0105co. Rozstr\u00f3j tak\u017ce mnie si\u0119 udzieli\u0142 \u2013 w \u015brodku co\u015b nie tak \u2013 lecz co zrobi\u0107, \u015bwiat\u00a0\u2013\u00a0\u015bwiatem, brzuch \u2013 brzuchem, a mnie jecha\u0107 trzeba sto kilometr\u00f3w z ok\u0142adem \u2013 jak gdyby nigdy nic, jak dawniej, wi\u0119c\u2026 c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 jad\u0119! Poci\u0105g. Wsiadam. Ruszy\u0142. Szukam miejsca dla siebie. W przedziale siedzi trzech brodatych m\u0119\u017cczyzn \u2013 m\u0142odzi, nawet bardzo m\u0142odzi, lecz ju\u017c dawno w\u00a0habitach, jakby ca\u0142e \u017cycie. Dziwni \u2013 prawos\u0142awni? mnisi? \u2013\u00a0nie wiem, mijam, cho\u0107 my\u015bl\u0119 \u2013 g\u0142upio, trzeba by\u0142o dzi\u015b, dzi\u015b w\u0142a\u015bnie tam usi\u0105\u015b\u0107! Tam dzi\u015b b\u0119dzie bezpiecznie, bezpieczniej ni\u017c gdziekolwiek.<br \/>\n<br \/>\nOni cisi, pokorni i sacrum jakie\u015b wioz\u0105 tam pod habitami, wi\u0119c jest bezpiecznie i nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, bo\u00a0czuwaj\u0105 by z\u0142o si\u0119 nie pleni\u0142o i na stra\u017cy stoj\u0105 \u2013 chocia\u017c siedz\u0105 \u2013 lecz jakby \u2013 na stoj\u0105co siedz\u0105. Wi\u0119c g\u0142upio, nazbyt mo\u017ce pochopnie mimo nich przeszed\u0142em, ale id\u0119 dalej, przed siebie, ra\u017ano, cho\u0107 \u2013 co\u015b mi si\u0119 wydaje \u2013 niepotrzebnie id\u0119. Od\u00a0nich pewnie spok\u00f3j bije \u2013 a mnie spokoju trzeba, cisza\u00a0\u2013\u00a0a\u00a0mnie ciszy\u2026 otucha, pewno\u015b\u0107, ech \u2013 naprz\u00f3d id\u0119, cho\u0107 w sobie si\u0119 wracam. Wiem! Brody! Brody, mnie tak pchaj\u0105. Brody jakie\u015b nieludzkie, niepotrzebne, kozie\u2026, wi\u0119c\u2026 id\u0119, nie id\u0119, a uciekam, przed tymi brodami, brody gdzie\u015b zostawiam, hen daleko w tyle i id\u0119. Nowy wagon, ludzie nowi. Lecz i tu duchowny, cho\u0107 ju\u017c inny ca\u0142kiem. Ksi\u0105dz! Ksi\u0105dz zupe\u0142nie \u0142ysy \u2013 bez brody, ani \u015bladu w\u0142osa. Alleluja! Tu si\u0105d\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":98,"featured_media":20071,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"colormag_page_container_layout":"default_layout","colormag_page_sidebar_layout":"default_layout","_jetpack_newsletter_access":"","_jetpack_dont_email_post_to_subs":false,"_jetpack_newsletter_tier_id":0,"_jetpack_memberships_contains_paywalled_content":false,"_jetpack_feature_clip_id":0,"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":"","jetpack_post_was_ever_published":false,"_links_to":"","_links_to_target":""},"categories":[39,250],"tags":[],"class_list":["post-20068","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-literatura","category-opowiadanie"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v28.0 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>Bomba - NOTABENE.WORLD<\/title>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Bomba - NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"Sta\u0142em na \u015brodku peronu trzeciego i czeka\u0142em na poci\u0105g, lecz by\u0142o mi dziwnie, niejasno. Mo\u017ce to ci\u0119\u017ckie \u015bniadanie, a mo\u017ce sen niezbyt krzepi\u0105cy sprawia\u0142y, \u017ce by\u0142o mi obco w \u015brodku i\u00a0nienazwanie. A przy tym, sta\u0142o si\u0119 co\u015b na \u015bwiecie, gdzie\u015b, daleko. Tragedia, trupy, \u015bmier\u0107! Widmo wojny wychyn\u0119\u0142o znienacka i wszystko sta\u0142o si\u0119 niepewne, ju\u017c nie tak jednoznaczne jak dot\u0105d. Spok\u00f3j duszy prys\u0142 niczym ba\u0144ka mydlana i jaka\u015b niestabilno\u015b\u0107 wszechrzeczy pocz\u0119\u0142a wisie\u0107 w\u00a0powietrzu, natr\u0119tnie, nisko, d\u0142awi\u0105co. Rozstr\u00f3j tak\u017ce mnie si\u0119 udzieli\u0142 \u2013 w \u015brodku co\u015b nie tak \u2013 lecz co zrobi\u0107, \u015bwiat\u00a0\u2013\u00a0\u015bwiatem, brzuch \u2013 brzuchem, a mnie jecha\u0107 trzeba sto kilometr\u00f3w z ok\u0142adem \u2013 jak gdyby nigdy nic, jak dawniej, wi\u0119c\u2026 c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 jad\u0119! Poci\u0105g. Wsiadam. Ruszy\u0142. Szukam miejsca dla siebie. W przedziale siedzi trzech brodatych m\u0119\u017cczyzn \u2013 m\u0142odzi, nawet bardzo m\u0142odzi, lecz ju\u017c dawno w\u00a0habitach, jakby ca\u0142e \u017cycie. Dziwni \u2013 prawos\u0142awni? mnisi? \u2013\u00a0nie wiem, mijam, cho\u0107 my\u015bl\u0119 \u2013 g\u0142upio, trzeba by\u0142o dzi\u015b, dzi\u015b w\u0142a\u015bnie tam usi\u0105\u015b\u0107! Tam dzi\u015b b\u0119dzie bezpiecznie, bezpieczniej ni\u017c gdziekolwiek.  Oni cisi, pokorni i sacrum jakie\u015b wioz\u0105 tam pod habitami, wi\u0119c jest bezpiecznie i nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, bo\u00a0czuwaj\u0105 by z\u0142o si\u0119 nie pleni\u0142o i na stra\u017cy stoj\u0105 \u2013 chocia\u017c siedz\u0105 \u2013 lecz jakby \u2013 na stoj\u0105co siedz\u0105. Wi\u0119c g\u0142upio, nazbyt mo\u017ce pochopnie mimo nich przeszed\u0142em, ale id\u0119 dalej, przed siebie, ra\u017ano, cho\u0107 \u2013 co\u015b mi si\u0119 wydaje \u2013 niepotrzebnie id\u0119. Od\u00a0nich pewnie spok\u00f3j bije \u2013 a mnie spokoju trzeba, cisza\u00a0\u2013\u00a0a\u00a0mnie ciszy\u2026 otucha, pewno\u015b\u0107, ech \u2013 naprz\u00f3d id\u0119, cho\u0107 w sobie si\u0119 wracam. Wiem! Brody! Brody, mnie tak pchaj\u0105. Brody jakie\u015b nieludzkie, niepotrzebne, kozie\u2026, wi\u0119c\u2026 id\u0119, nie id\u0119, a uciekam, przed tymi brodami, brody gdzie\u015b zostawiam, hen daleko w tyle i id\u0119. Nowy wagon, ludzie nowi. Lecz i tu duchowny, cho\u0107 ju\u017c inny ca\u0142kiem. Ksi\u0105dz! Ksi\u0105dz zupe\u0142nie \u0142ysy \u2013 bez brody, ani \u015bladu w\u0142osa. Alleluja! Tu si\u0105d\u0119.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"NOTABENE.WORLD\" \/>\n<meta property=\"article:publisher\" content=\"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2026-07-02T12:34:03+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2026-07-07T16:19:54+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"800\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"445\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Emil Tokarczyk\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Emil Tokarczyk\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"26 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/\"},\"author\":{\"name\":\"Emil Tokarczyk\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/4a2f6a8a29f1b6cdec6373a4e15451cc\"},\"headline\":\"Bomba\",\"datePublished\":\"2026-07-02T12:34:03+00:00\",\"dateModified\":\"2026-07-07T16:19:54+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/\"},\"wordCount\":5224,\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2026\\\/06\\\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"articleSection\":[\"Literatura\",\"Opowiadanie\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/\",\"name\":\"Bomba - NOTABENE.WORLD\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2026\\\/06\\\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"datePublished\":\"2026-07-02T12:34:03+00:00\",\"dateModified\":\"2026-07-07T16:19:54+00:00\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2026\\\/06\\\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/i0.wp.com\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2026\\\/06\\\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1\",\"width\":800,\"height\":445},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/bomba\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Home\",\"item\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Bomba\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"description\":\"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.\",\"publisher\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\"},\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Organization\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#organization\",\"name\":\"NOTABENE.WORLD\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/\",\"logo\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2022\\\/01\\\/NB-club-start-www1.jpg\",\"width\":1000,\"height\":839,\"caption\":\"NOTABENE.WORLD\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/logo\\\/image\\\/\"},\"sameAs\":[\"https:\\\/\\\/www.facebook.com\\\/Notabene.World\"]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/#\\\/schema\\\/person\\\/4a2f6a8a29f1b6cdec6373a4e15451cc\",\"name\":\"Emil Tokarczyk\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g\",\"url\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/secure.gravatar.com\\\/avatar\\\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Emil Tokarczyk\"},\"url\":\"https:\\\/\\\/notabene.world\\\/nb\\\/author\\\/em-to\\\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Bomba - NOTABENE.WORLD","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Bomba - NOTABENE.WORLD","og_description":"Sta\u0142em na \u015brodku peronu trzeciego i czeka\u0142em na poci\u0105g, lecz by\u0142o mi dziwnie, niejasno. Mo\u017ce to ci\u0119\u017ckie \u015bniadanie, a mo\u017ce sen niezbyt krzepi\u0105cy sprawia\u0142y, \u017ce by\u0142o mi obco w \u015brodku i\u00a0nienazwanie. A przy tym, sta\u0142o si\u0119 co\u015b na \u015bwiecie, gdzie\u015b, daleko. Tragedia, trupy, \u015bmier\u0107! Widmo wojny wychyn\u0119\u0142o znienacka i wszystko sta\u0142o si\u0119 niepewne, ju\u017c nie tak jednoznaczne jak dot\u0105d. Spok\u00f3j duszy prys\u0142 niczym ba\u0144ka mydlana i jaka\u015b niestabilno\u015b\u0107 wszechrzeczy pocz\u0119\u0142a wisie\u0107 w\u00a0powietrzu, natr\u0119tnie, nisko, d\u0142awi\u0105co. Rozstr\u00f3j tak\u017ce mnie si\u0119 udzieli\u0142 \u2013 w \u015brodku co\u015b nie tak \u2013 lecz co zrobi\u0107, \u015bwiat\u00a0\u2013\u00a0\u015bwiatem, brzuch \u2013 brzuchem, a mnie jecha\u0107 trzeba sto kilometr\u00f3w z ok\u0142adem \u2013 jak gdyby nigdy nic, jak dawniej, wi\u0119c\u2026 c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 jad\u0119! Poci\u0105g. Wsiadam. Ruszy\u0142. Szukam miejsca dla siebie. W przedziale siedzi trzech brodatych m\u0119\u017cczyzn \u2013 m\u0142odzi, nawet bardzo m\u0142odzi, lecz ju\u017c dawno w\u00a0habitach, jakby ca\u0142e \u017cycie. Dziwni \u2013 prawos\u0142awni? mnisi? \u2013\u00a0nie wiem, mijam, cho\u0107 my\u015bl\u0119 \u2013 g\u0142upio, trzeba by\u0142o dzi\u015b, dzi\u015b w\u0142a\u015bnie tam usi\u0105\u015b\u0107! Tam dzi\u015b b\u0119dzie bezpiecznie, bezpieczniej ni\u017c gdziekolwiek.  Oni cisi, pokorni i sacrum jakie\u015b wioz\u0105 tam pod habitami, wi\u0119c jest bezpiecznie i nic sta\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce, bo\u00a0czuwaj\u0105 by z\u0142o si\u0119 nie pleni\u0142o i na stra\u017cy stoj\u0105 \u2013 chocia\u017c siedz\u0105 \u2013 lecz jakby \u2013 na stoj\u0105co siedz\u0105. Wi\u0119c g\u0142upio, nazbyt mo\u017ce pochopnie mimo nich przeszed\u0142em, ale id\u0119 dalej, przed siebie, ra\u017ano, cho\u0107 \u2013 co\u015b mi si\u0119 wydaje \u2013 niepotrzebnie id\u0119. Od\u00a0nich pewnie spok\u00f3j bije \u2013 a mnie spokoju trzeba, cisza\u00a0\u2013\u00a0a\u00a0mnie ciszy\u2026 otucha, pewno\u015b\u0107, ech \u2013 naprz\u00f3d id\u0119, cho\u0107 w sobie si\u0119 wracam. Wiem! Brody! Brody, mnie tak pchaj\u0105. Brody jakie\u015b nieludzkie, niepotrzebne, kozie\u2026, wi\u0119c\u2026 id\u0119, nie id\u0119, a uciekam, przed tymi brodami, brody gdzie\u015b zostawiam, hen daleko w tyle i id\u0119. Nowy wagon, ludzie nowi. Lecz i tu duchowny, cho\u0107 ju\u017c inny ca\u0142kiem. Ksi\u0105dz! Ksi\u0105dz zupe\u0142nie \u0142ysy \u2013 bez brody, ani \u015bladu w\u0142osa. Alleluja! Tu si\u0105d\u0119.","og_url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/","og_site_name":"NOTABENE.WORLD","article_publisher":"https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World","article_published_time":"2026-07-02T12:34:03+00:00","article_modified_time":"2026-07-07T16:19:54+00:00","og_image":[{"width":800,"height":445,"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Emil Tokarczyk","twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Napisane przez":"Emil Tokarczyk","Szacowany czas czytania":"26 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/"},"author":{"name":"Emil Tokarczyk","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/4a2f6a8a29f1b6cdec6373a4e15451cc"},"headline":"Bomba","datePublished":"2026-07-02T12:34:03+00:00","dateModified":"2026-07-07T16:19:54+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/"},"wordCount":5224,"publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","articleSection":["Literatura","Opowiadanie"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/","name":"Bomba - NOTABENE.WORLD","isPartOf":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","datePublished":"2026-07-02T12:34:03+00:00","dateModified":"2026-07-07T16:19:54+00:00","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#primaryimage","url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","contentUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","width":800,"height":445},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/bomba\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Home","item":"https:\/\/notabene.world\/nb\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Bomba"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#website","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","name":"NOTABENE.WORLD","description":"Przekaz. Warto\u015bci. Wsp\u00f3lnota.","publisher":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization"},"potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/notabene.world\/nb\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Organization","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#organization","name":"NOTABENE.WORLD","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/","logo":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/","url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","contentUrl":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2022\/01\/NB-club-start-www1.jpg","width":1000,"height":839,"caption":"NOTABENE.WORLD"},"image":{"@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/logo\/image\/"},"sameAs":["https:\/\/www.facebook.com\/Notabene.World"]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/notabene.world\/nb\/#\/schema\/person\/4a2f6a8a29f1b6cdec6373a4e15451cc","name":"Emil Tokarczyk","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/75a98a706ff1c349d08cf501cf24da0f21953d0b670be72ba682dc2711ed3db6?s=96&d=mm&r=g","caption":"Emil Tokarczyk"},"url":"https:\/\/notabene.world\/nb\/author\/em-to\/"}]}},"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/i0.wp.com\/notabene.world\/nb\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/bmb.jpg?fit=800%2C445&ssl=1","jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack_shortlink":"https:\/\/wp.me\/sdCobN-bomba","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20068","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/users\/98"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=20068"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20068\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":20073,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/20068\/revisions\/20073"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media\/20071"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=20068"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=20068"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/notabene.world\/nb\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=20068"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}