Dmitry Glukhovsky i jego dystopia
Dmitry Glukhovsky urodził się 12 czerwca 1979 roku w Moskwie. Jest pisarzem, dziennikarzem i autorem scenariuszy. Największą popularność zawdzięcza swojej publikacji Metro 2033. Książka była przez niego pisana w sposób nowoczesny, publikował ją od 2002 roku w odcinkach na swojej stronie internetowej, za darmo. Pozwalał tym samym na komentowanie treści i dzielenie się swoimi opiniami na bieżąco. Ta interaktywna forma publikacji umożliwiła autorowi doskonalenie książki w oparciu o reakcje odbiorców, co było unikalnym procesem w literaturze tego okresu.
Jego twórczość często porusza tematy związane z dystopią, przyszłością ludzkości, moralnością i psychologią postaci.
Glukhovsky często krytykował w swoich wypowiedziach politykę Rosji i rząd Władimira Putina, co przysporzyło mu problemów w kraju. W 2022 roku został wpisany na listę osób poszukiwanych przez rosyjskie władze za swoje antywojenne stanowisko wobec inwazji na Ukrainę.
Futu.re – to książka, która powstałą w roku 2013. Fabuła osadzona jest w dystopijnym świecie przyszłości. Książka łączy science fiction z refleksją filozoficzną i społeczną. Autor porusza w niej temat nieśmiertelności, przeludnienia oraz moralnych i etycznych kosztów postępu technologicznego.
Subiektywnie mogę powiedzieć, że jest to najlepsza, a zarazem najgorsza książka jaką czytałem w życiu. Przez jej emocjonalny charakter, nie byłem w stanie przeczytać więcej niż dwa rozdziały na raz. To podróż do świata pełnego obłudy, odwróconych wartości, świata zakłamanego, skorumpowanego i przerażającego. Podczas analizy powieści starałem się unikać zdradzania kluczowych elementów fabuły, aby nie psuć przyjemności z jej odkrywania. Skupiłem się na omówieniu ogólnych wątków, postaci oraz ideologii, nie ujawniając jednak szczegółów, które mogłyby zaszkodzić odbiorowi książki i zniweczyć efekty jej emocjonalnego i intelektualnego oddziaływania na czytelnika.
Cytaty pochodzą z książki: Dmitry Glukhovsky, Futu.re, przeł. P. Podmiotko, Kraków 2013. Dokładne numery stron zostaną podane w nawiasach bezpośrednio po cytatach.
Koncepcja
Cała powieść, opiera się na tym, że ludzkość wymyśliła lek na śmierć. Każdy obywatel jest nieśmiertelny, może pozostać wiecznie młody i zdrowy, jeśli oczywiście się podporządkuje do panujących standardów. “Człowiek przestał być stworzeniem i stał się twórcą” (s. 46). Sprawia to jednocześnie problem w kwestii miejsca dla przyszłych pokoleń, które jest ograniczone. Aby ktoś się urodził, inny członek jego rodziny musi umrzeć. Pojawiają się niezarejestrowane ciąże, które są surowo karane przez specjalne oddziały nieśmiertelnych w maskach Apollina. Ludzkość ma dodatek do życia jakim są pigułek szczęścia, które sprawiają, że ich ból i smutek odchodzi w zapomnienie. O działaniu pigułek wspomina główny bohater mówiąc: „jakby dokwaterowali ci do głowy kogoś obcego. Innym to odpowiada, ale mnie drażni” (s. 66).
Bohaterowie
Głównym bohaterem jest Jan Nachtigal. Na jego przykładzie w książce ukazane zostaje jak system jest w stanie wyhodować posłusznego i całkowicie podporządkowanego sobie człowieka. W trakcie swojej pracy Jan zmaga się z brutalnością swojego zawodu, konfliktem wewnętrznym oraz pytaniami o sens nieśmiertelności i cenę, jaką płaci ludzkość za wieczne życie. Nachtigall w trakcie fabuły przechodzi przemianę, a jego ludzka natura zaczyna walczyć z wewnętrznym światopoglądem, wykształconym w internacie.
Schreyer to człowiek stworzony na wzór dyktatora, któremu się nie odmawia. Wszystko ma działać jak w zegarku, każdy musi się podporządkować, bo jak zwykł mawiać, Europa to jeden organizm. Jest przedstawicielem systemu, w którym działa elitarna jednostka Nieśmiertelnych. Jest osobą, która uosabia bezwzględność systemu i ideologię porządku opartego na nieśmiertelności oraz kontrolowanej reprodukcji.
Helen Schreyer to przedstawicielka elity społeczeństwa, która korzysta z przywilejów wiecznego życia w warunkach luksusu i komfortu. Jednocześnie jej postać ilustruje emocjonalne i psychologiczne konsekwencje życia w świecie pozbawionym śmierci i tradycyjnych wartości. Po czasie męczy się w związku ze swoim zimnym, pragmatycznym i całkowicie lojalnym wobec zasad narzuconych przez system, mężem i zaczyna się zastanawiać nad sensem życia.
Wolf / Jesùs Rocamora, jest człowiekiem który stoi na czele grupy Partii Życia. Próbuje zniszczyć aparat władzy, choć często przyznaje, że w sprawach osobistych zachowuje się jak tchórz. Jego rola w powieści jest kluczowa, ponieważ symbolizuje ruch oporu wobec porządku świata, który dąży do pełnej kontroli nad ludzkim życiem. Sprzeciwia się mu i wraz ze swoimi sojusznikami walczy z system na wielu frontach.
Dr Beatrice Fukuyama to wybitna naukowczyni i filozofka, która w przeszłości odgrywała kluczową rolę w tworzeniu ideologii nieśmiertelności, ale później zbuntowała się przeciwko systemowi, dostrzegając jego głębokie wady. Jej przejście na stronę Partii Życia sprawiło, że stała się jednym z najważniejszych intelektualnych i moralnych głosów opozycji. Współpracuje z Rocamorą aby stworzyć wirus, który zapobiegnie rozprzestrzenianiu się nieśmiertelności, nazywa go odtrutką, bo „przywraca wszystko na swoje miejsce. Niezauważalnie się w tobie rozmnaża. Wystarczy dzień i zaczynasz zarażać innych” (s. 569). Fukuyama argumentowała, że życie ma sens tylko wtedy, gdy jest skończone, a śmierć jest naturalną częścią istnienia.
Annelie jest młodą kobietą, która żyje poza kontrolą systemu. Jest przedstawicielką ludzi pragnących życia pełnego emocji, wolności i naturalnego cyklu życia, co czyni ją wyjątkową w świecie, gdzie nieśmiertelność i regulacje są nadrzędnymi wartościami. Jan poznaje ją podczas interwencji jako nieśmiertelny. Kobieta jest w niezarejestrowanej ciąży z Romacorą. Jej eliminacja jest jego głównym celem, jednak pozostaje jedyną osobą, której zabicie sprawia mu problem.
Świat przedstawiony
Mimo, że jest fantastyczny, zdaje się być często znajomym. Nie zadziwia propaganda, biurokracja, inwigilacja, a jedynie wielkość miejsc, ilość ludzi oraz ich rozmieszczenie zależne od przynależności społecznej – bogaci mieszkają na najwyższych piętrach, w luksusowych apartamentach, podczas gdy biedni muszą zadowolić się ciasnymi klitkami na samym dole kondygnacji, która jest często zatłoczona i zanieczyszczona. Jest to wizja ponurej przyszłości, gdzie technologia i biopolityka zdominowały wszystkie aspekty życia, a społeczeństwo zostało zorganizowane wokół idei kontroli populacji.
Retrospekcje
Jan Nachtigal przywołuje wiele retrospekcji z internatu, w którym od najmłodszych lat przebywał. Jawi się w nich jako dzieciak, który zawsze starał się trzymać z daleka od innych, uważał ich za kapusi, mięczaków i przygłupów. Mówił „nie wolno ufać debilom, ale obarczanie zaufaniem słabych jest jeszcze gorsze” (s. 74).
W internacie wmawia się dzieciom, że tworzą jeden oddział – oddział nieśmiertelnych, który ma zastąpić im prawdziwą rodzinę. Wychowawcy uczą uczniów, że ich rodzice to bydło, ścierwo i terroryści, którzy, wydając ich na świat, działali na szkodę ludzkości. W wyniku tych manipulacji dzieci zaczynają utożsamiać się z postacią kreowaną przez system elitarny w internacie i stają się członkami oddziału nieśmiertelnych.
Nieśmiertelni
Nieśmiertelni są pracownikami, a właściwie narzędziem w rękach rządu. Ich zadaniem jest kontrolowanie liczby urodzeń. Gdy pojawi się niezarejestrowana ciąża, cały oddział jedzie pod wskazane miejsce, zabiera dzieci do internatu, a rodzicom wszczepia akcelerator, który sprawia, że w przeciągu maksymalnie 10 lat umrą, starzejąc się w najgorszy możliwy sposób. Od najmłodszych lat uczą ich, że są jak jeden organizm, jak mówi Nachtigall: „Wszyscy jesteśmy częściami większej całości, częściami jakiegoś nieskończenie mądrego i nieskończenie potężnego superorganizmu. I wszyscy jesteśmy do zastąpienia, w tym nasza siła” (s. 113).
Istnieją również specjalne internaty dla kobiet, które działają na podobnej zasadzie. Podobnie jak w przypadku mężczyzn, w przyszłości kobiety w maskach Ateny wykonują zastrzyki na dzieciach, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Przykładowe wartości ideologiczne w powieści
O kłamstwie – „z łganiem jest taki problem, że trzeba mieć do niego dobrą pamięć. Kłamać to jak budować domek z kart: każdą kolejną kartę należy dokładać ostrożniej, ani na chwile nie wolno spuścić z oczu tej chwiejnej konstrukcji, na której zamierzasz się oprzeć. Nie uwzględnisz jakiegoś szczególiku z wcześniej nagromadzonego fałszu – i wszystko runie. Kłamstwo ma też inną szczególną cechę: nigdy się nie kończy na jednej karcie.” (s. 330).
O miłości – „cyrkowe akrobatki to tak naprawdę jedyny sens tego życia! Co to za życie – bez nich? Zwykła egzystencja. Jak u grzyba albo jakiegoś pierwotniaka. Wszystko pozostałe, człowieku – od muchy po wieloryba – żyje wyłącznie z miłością. Poszukiwaną i wielką” (s. 398). Później po wysłuchaniu historii o poznanej kobiecie w parku wodnym i jej romansie z Basilem, Jan mówi, że to zabronione, na co ten odpowiada: „… a jej pocałunek? Zerwijcie mi z ramion pagony. Postawcie mnie przed trybunałem, kanalie. Jednego tylko będę żałował – że nie nagrzeszyłem wystarczająco, by zasłużyć na rozstrzelanie” (s. 398). Na koniec rozmowy dodaje „lepiej jest potrzeć zapałkę i spłonąć, ale za to coś poczuć!” (s. 399).
Kiedy znajomy Janek polecił mi tę książkę, nie sądziłem, że w ogóle po nią sięgnę – wszyscy wiemy, jak to bywa z polecanymi tytułami. Jednak teraz, z perspektywy czasu, mogę śmiało powiedzieć, że to książka, którą czytałem najdłużej w życiu. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i zmusiła do głębokiej refleksji nad ludzką naturą oraz przyszłością.