Dzielność to nowa solidarność
— Wystarczy po prostu działać. Każda podjęta decyzja jest aktem odwagi. Nie bój się odpowiedzialności, a będziesz dzielna cały czas.
Zastanawiam się nad jego słowami, lecz do głowy nie przychodzi mi żaden trafny komentarz.
Siedzimy w ciszy. Im więcej czasu mija, tym bardziej wydaje mi się, że on nie oczekuje ode mnie żadnej odpowiedzi.
Dziękuję mu za rozmowę. Nasze kubki są puste, więc zabieram je do zlewu.
— To ja dziękuję. Nie sądziłem, że interesuje cię ten temat — odpowiada.
Zamyślone, brązowe spojrzenie mój dziadek kieruje w bliżej nieokreślony punkt w oddali. Uśmiecha się pod nosem. Pewnie wciąż wspomina czasy, gdy był częścią największej w kraju organizacji pracowniczej.
Być może w głębi duszy, po tych wszystkich latach, nadal uważa się za jednego z jej członków. Bo czymże byłaby solidarność, jeżeli nie szczerym poczuciem wspólnoty, utrzymującym się mimo upływu czasu? Właśnie to poczucie, wraz z odpowiedzialnością i gotowością do działania było fundamentem dla ,,Solidarności’’.
Niesamowicie trwałym fundamentem, na którym dzielni ludzie stworzyli niemalże legendarny ruch społeczny, będący iskierką nadziei w czasach, w których iskierka wystarczała, aby wzniecić pożar buntu i działania.
