Literatura

2024 • ROK GOMBROWICZA, MIŁOSZA, HŁASKI I... HERLINGAHistoriaLiteraturaNasz ŚwiatSTANISŁAW ŻAK

Sądny dzień • 4.07.1946

To był drugi tydzień wakacji. Ukończyłem szóstą klasę szkoły powszechnej i obijałem się, nie bardzo wiedząc, co robić.  Zbieraliśmy się na polanie pod lasem i graliśmy do upadłego w piłkę, spoceni, ledwie dyszący, biegaliśmy jak szaleni za futbolówką, wrzeszcząc niemiłosiernie, jak odzierani ze skóry…Gra w piłkę była atrakcyjna, ale nużąca. Zawsze ci sami i na tych samych pozycjach, ciągle te same kłótnie, okrzyki. W pewnej chwili zauważyłem, że w miarę upływu czasu gra w nogę rodzi jakieś dąsy, boczenia się, jeden na drugiego.

Nie umieliśmy wtedy przegrywać, a do wygrywania brakowało nam umiejętności. Poczyniwszy takie obserwacje coraz częściej rezygnowałem z zabawy, szedłem do lasu, kładłem się w trawie i patrzyłem na zróżnicowane w kształtach białe obłoki, podobne do żagli, płynęły po błękicie nieba; czasem między białymi pojawiała się szara chmurka, rozbijając kolorystyczną monotonię przestworzy.

Rozpoznawałem ptaki po śpiewie, po kolorze upierzenia, po kształcie dzióbka i głowy. Mogłem tak leżeć bez ruchu kilka godzin, a wpatrując się w te odległe kombinacje figuralne płynących po niebie obłoków często zasypiałem… 

Tego dnia – pamiętam to doskonale – od samego rana było bardzo gorąco. Wstałem, a sypiałem w świeżym sianie na strychu, po drabinie zszedłem na dół…

Read More
LiteraturaOpowiadanie

Bomba

Stałem na środku peronu trzeciego i czekałem na pociąg, lecz było mi dziwnie, niejasno. Może to ciężkie śniadanie, a może sen niezbyt krzepiący sprawiały, że było mi obco w środku i nienazwanie. A przy tym, stało się coś na świecie, gdzieś, daleko. Tragedia, trupy, śmierć! Widmo wojny wychynęło znienacka i wszystko stało się niepewne, już nie tak jednoznaczne jak dotąd. Spokój duszy prysł niczym bańka mydlana i jakaś niestabilność wszechrzeczy poczęła wisieć w powietrzu, natrętnie, nisko, dławiąco. Rozstrój także mnie się udzielił – w środku coś nie tak – lecz co zrobić, świat – światem, brzuch – brzuchem, a mnie jechać trzeba sto kilometrów z okładem – jak gdyby nigdy nic, jak dawniej, więc… cóż począć – jadę! Pociąg. Wsiadam. Ruszył. Szukam miejsca dla siebie. W przedziale siedzi trzech brodatych mężczyzn – młodzi, nawet bardzo młodzi, lecz już dawno w habitach, jakby całe życie. Dziwni – prawosławni? mnisi? – nie wiem, mijam, choć myślę – głupio, trzeba było dziś, dziś właśnie tam usiąść! Tam dziś będzie bezpiecznie, bezpieczniej niż gdziekolwiek.

Oni cisi, pokorni i sacrum jakieś wiozą tam pod habitami, więc jest bezpiecznie i nic stać się nie może, bo czuwają by zło się nie pleniło i na straży stoją – chociaż siedzą – lecz jakby – na stojąco siedzą. Więc głupio, nazbyt może pochopnie mimo nich przeszedłem, ale idę dalej, przed siebie, raźno, choć – coś mi się wydaje – niepotrzebnie idę. Od nich pewnie spokój bije – a mnie spokoju trzeba, cisza – a mnie ciszy… otucha, pewność, ech – naprzód idę, choć w sobie się wracam. Wiem! Brody! Brody, mnie tak pchają. Brody jakieś nieludzkie, niepotrzebne, kozie…, więc… idę, nie idę, a uciekam, przed tymi brodami, brody gdzieś zostawiam, hen daleko w tyle i idę. Nowy wagon, ludzie nowi. Lecz i tu duchowny, choć już inny całkiem. Ksiądz! Ksiądz zupełnie łysy – bez brody, ani śladu włosa. Alleluja! Tu siądę.

Read More
LiteraturaNOTABENE 1985-2025

Gustaw Herling-Grudziński • Świadectwo prawdy

30.09.1989
Wiele racji miał Artur Sandauer, gdy stwierdził swego czasu, że w Polsce nie istnieje autentyczne życie literackie, pisanie o literaturze ma charakter okazjonalny. Fale zainteresowania przychodzą i odchodzą, nie pozostawiając często istotnego śladu.

Wkrótce będziemy zapewne obserwować kolejną tego rodzaju falę, która pojawi się w związku z ogłoszeniem w wydawnictwa pierwszego obiegu „Innego świata” i „Dziennika pisanego nocą” Gustawa Herlinga Grudzińskiego.

Czy okazjonalne publikacje na temat twórczości autora „Drugiego przyjścia” zaowocują intelektualnie ważną treścią? Trudno o tym wyrokować. Z pewnością dzieło Grudzińskiego, dzieło nie zamknięte, wymaga bogatego komentarza. Twórczość Herlinga jest jak dotąd w naszym kraju wyspą, zaledwie naznaczoną śladami badania. Podobnie dzieje się z innymi artystami słowa, nie tylko emigracyjnymi. Ktoś niedawno zauważył, że swojej monografii nie doczekał się po dziś dzień Sławomir Mrożek.

Efemeryczność kompetentnej krytyki jest problemem ogromnej wagi, potwierdza tezę o okazjonalności polskiego życia literackiego.

Poniższe uwagi stanowią osobistą glossę o twórczości autora „Wieży”; czekajmy tymczasem na krytykę, która ogarnie całość wieloaspektowego dzieła Herlinga-Grudzińskiego.

Read More
AktualnościLiteratura

Dmitry Glukhovsky i jego dystopia

Glukhovsky często krytykował w swoich wypowiedziach politykę Rosji i rząd Władimira Putina, co przysporzyło mu problemów w kraju. W 2022 roku został wpisany na listę osób poszukiwanych przez rosyjskie władze za swoje antywojenne stanowisko wobec inwazji na Ukrainę.

Futu.re – to książka, która powstałą w roku 2013. Fabuła osadzona jest w dystopijnym świecie przyszłości. Książka łączy science fiction z refleksją filozoficzną i społeczną. Autor porusza w niej temat nieśmiertelności, przeludnienia oraz moralnych i etycznych kosztów postępu technologicznego.

Subiektywnie mogę powiedzieć, że jest to najlepsza, a zarazem najgorsza książka jaką czytałem w życiu. Przez jej emocjonalny charakter, nie byłem w stanie przeczytać więcej niż dwa rozdziały na raz. To podróż do świata pełnego obłudy, odwróconych wartości, świata zakłamanego, skorumpowanego i przerażającego.

Cała powieść, opiera się na tym, że ludzkość wymyśliła lek na śmierć. Każdy obywatel jest nieśmiertelny, może pozostać wiecznie młody i zdrowy, jeśli oczywiście się podporządkuje do panujących standardów. “Człowiek przestał być stworzeniem i stał się twórcą” (s. 46). Sprawia to jednocześnie problem w kwestii miejsca dla przyszłych pokoleń, które jest ograniczone. Aby ktoś się urodził, inny członek jego rodziny musi umrzeć.

Pojawiają się niezarejestrowane ciąże, które są surowo karane przez specjalne oddziały nieśmiertelnych w maskach Apollina. Ludzkość ma dodatek do życia jakim są pigułek szczęścia, które sprawiają, że ich ból i smutek odchodzi w zapomnienie. O działaniu pigułek wspomina główny bohater mówiąc: „jakby dokwaterowali ci do głowy kogoś obcego. Innym to odpowiada, ale mnie drażni”

Read More
AktualnościLiteraturaProjekt kulturalny

Humanistyczne przesłanie „Zwyczajnego życia” Karela Čapka

„Zwyczajne życie” jest krótkim opowiadaniem, trzecią i zarazem ostatnią częścią trylogii – „Hardabu”l, „Meteor”, „Zwyczajne życie”. „Meteor” został odznaczony nagrodą państwową, a „Zwyczajne życie” zostało nominowane do Nagrody Nobla, jednak ostatecznie jej nie przyznano.

W „Zwyczajnym życiu”, Karel skupia się na analizie procesu starzenia się i związanych z nim kwestiach moralnych.W opowiadaniu głównym bohaterem jest urzędnik Adam Kindy, który będąc już w podeszłym wieku, dokonuje podsumowania swojego życia, rozważając jego sens i wartość.

Bohater z początku, mówi o swoim życiu w sposób prosty – „co za piękne, zwyczajne, nieciekawe życie! Ani jednej przygody, ani jednej walki, nigdzie nic tragicznego czy wyjątkowego”. Przypomina sobie sterty książek, które przeczytał o niesamowitych ludziach oraz podróżach, zwracając uwagę, dlaczego one tak wyglądają, skoro życie „nie jest nadzwyczajną i wyjątkową przygodą, ale prawem powszechnym”.

Read More
AktualnościLiteraturaProjekt kulturalny

Od fascynacji koleją do literackiej grozy

„Demon ruchu” to zbiór opowiadań Stefana Grabińskiego, który ukazał się w 1919 roku. Grabiński łączy w nim elementy grozy, niesamowitości oraz fascynacji nowoczesnymi technologiami, a w szczególności koleją.

Najważniejszymi przeżyciami Stefana Grabińskiego z dzieciństwa były bez wątpienia podróże koleją z Szamborskiego dworca do domu rodziców w Łące. Podczas podróży podziwiał on piękne krajobrazy, które potem odwzorowywał w swoich opowiadaniach. W dzieciństwie bawił się miniaturowymi wagonami i jak piszę Joanna Majewska w książce Demon ruchu, duch czasu, widma miejsc. Fantastyczny Grabiński i jego świat, to właśnie wtedy po raz pierwszy Grabiński stał się kreatorem „własnego świata, który był całkowicie zależny od jego decyzji, a w późniejszych latach marzenie o pociągach ziściło się w kolejowym cyklu Demon ruchu”.

Read More
2024 • ROK GOMBROWICZA, MIŁOSZA, HŁASKI I... HERLINGAFelietonyLiteraturaProjekt kulturalny

Gustaw Herling-Grudziński jako kronikarz i świadek historii

Gustaw Herling-Grudziński – nazwisko kojarzące się z literaturą i odwagą moralną – jest jednym z najważniejszych polskich pisarzy XX wieku. Urodzony 20 maja 1919 roku w Kielcach, jego życie i twórczość są nierozerwalnie związane z burzliwymi wydarzeniami II wojny światowej i późniejszym krajobrazem społeczno-politycznym. Jako pisarz, eseista i świadek okrutnych dziejów, Herling-Grudziński pozostawił niezatarty ślad w literaturze i świadomości ludzkiej.

Najbardziej znanym dziełem Herlinga-Grudzińskiego jest niewątpliwie „Inny Świat” – wspomnienia opisujące jego wstrząsające doświadczenia jako więźnia politycznego w sowieckich łagrach. Aresztowany w 1940 roku przez NKWD, Herling-Grudziński spędził dwa lata na okrytym złą sławą Archipelagu Gułag. Jego barwna i niezachwiana narracja obnażyła brutalność i dehumanizację nieodłącznie związaną z sowieckim systemem obozów pracy, dostarczając mrożącej krew w żyłach relacji z pierwszej ręki o odporności ludzkiego ducha w obliczu ekstremalnych przeciwności losu.

Oprócz opowiadania o własnych cierpieniach, twórczość literacka Herlinga-Grudzińskiego sięga także głębokich wątków egzystencjalnych i humanistycznych. Jego pisma badają złożoność kondycji ludzkiej, walki o wolność i dylematów moralnych nieodłącznie związanych z opresyjnymi reżimami. W utworach takich jak „Wyspa” mierzy się z kwestiami moralności, izolacji i poszukiwania sensu w świecie naznaczonym totalitaryzmem.

Read More
FelietonyLiteraturaProjekt kulturalny

Mroczny świat horrorów

Horrory od dawna fascynują widzów, wywołując całe spektrum emocji, od mrożącego krew w żyłach strachu po niemalże atak serca. Te kinowe dzieła stały się znaczącym i trwałym gatunkiem, zapewniając podstawę do odkrywania najciemniejszych zakątków ludzkiej wyobraźni.

Od niesamowitych niemych filmów, takich jak „Nosferatu” z lat dwudziestych XX wieku, po psychologiczny terror „Psycho” Alfreda Hitchcocka z lat 60., horror nieustannie ewoluuje. Gatunek ten zrodził podgatunki, takie jak slasher, horror o zjawiskach nadprzyrodzonych i horror psychologiczny, z których każdy odpowiada różnym lękom i gustom. Współczesne klasyki, takie jak „Egzorcysta”, „Halloween” i „Lśnienie”, ugruntowały miejsce tego gatunku w historii kina.

Horrory często odzwierciedlają niepokoje społeczne i służą jako zwierciadło obaw kulturowych. Na przykład filmy o zombie, takie jak „Noc żywych trupów”, można interpretować jako odzwierciedlenie naszego lęku przed zarażeniem i utratą kontroli. Zdolność do wykorzystania zbiorowych lęków przyczynia się do jego trwałej popularności w różnych kulturach i epokach.

Read More
2024 • ROK GOMBROWICZA, MIŁOSZA, HŁASKI I... HERLINGALiteraturaSTANISŁAW ŻAK

Gombrowicza metafizyczne niepokoje

Po lekturze Dziennika oraz korespondencji pisarza – tej opublikowanej i tej nie opublikowanej – powziąłem był podejrzenie, że wszystkie ostentacyjne i dość hałaśliwe jego deklaracje o ateizmie i niedowiarstwie, są jedną z gier autora Ferdydurke, który lubił wprawiać otoczenie w stan neurotyczny, aby następnie stawiać diagnozy moralne, intelektualne, psychiczne i inne. Wychodzę z założenia, że skoro w innych sprawach zachowywał się prowokacyjnie – co podkreślają mężowie uczeni w piśmie – to czemu w tym jednym wypadku miałby się zachowywać inaczej?

W Argentynie będąc mawiał wszystkim, że jest hrabią, chociaż nim nie był. Czemu uwierzyliśmy mu tak bez najmniejszych zastrzeżeń, że jest ateistą? Skoro reżyserował wokół siebie rzeczywistość, dokonywał różnych zabiegów autokreacyjnych, to czemu te kwestie miałyby stanowić wyjątek? Z takich to właśnie podstawowych pytań zrodził się niniejszy tekst, w którym – zastrzec muszę – nie chodzi o filozoficzne przekwalifikowanie Gombrowicza; nie chodzi też o uczynienie z niego pisarza religijnego. Takie wysiłki byłyby już w punkcie wyjścia skazane na niepowodzenie. O co więc chodzi?

Read More
AktualnościKulturaLiteratura

Śmierć Homo viator

W opowiadaniu pt. Czysty Kraj, śmierć wylewa się z każdego elementu świata przedstawionego. Przechadza się po dzikich lasach Gór Stołowych, pokrytych śniegiem. Zagnieździła się w  nieużywanym nasyp górniczym i rozłożyła się na zapomnianych torach kolejowych. Podgryza stare małżeństwo, które opiekuje się Idą, główną bohaterką. Śmierć jest również w niej. Chowa się w gęstej mgle i we wspomnieniach głównej bohaterki. Przede wszystkim ma ją w sobie podmiot mówiący, który notabene (hehe) jest kwestią niezwykle intrygującą. Jest on trochę wszechwiedzący, a trochę nie; wplata własne opinie, jednak nie do końca wiadomo, czy są to poglądy Idy, czy narratora. (kwestia narratora w utworach noblistki to temat rzeka i z wielką chęcią poruszę go innym razem)

Read More