Filozofia

FilozofiaNOTABENE 1985-2025

Nowoczesne państwo z ducha sakralizacji

Na początku XX wieku kategoria sekularyzacji nabrała sensu metaforycznego i odnosiła się nie do transferu kościelnych ziem i nieruchomości, ale teologicznych pojęć. W 1905 roku niemiecki socjolog – Max Weber – wyjaśniał w ten sposób genezę „ducha kapitalizmu” – pisze Robert Pawlik w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Przestrzeń (de)sekularyzacji”.

Sekularyzację uważa się za centralny fenomen nowoczesnego świata. W wersji skrajnej rozumiana jest dzisiaj jako teoria historiozoficzna, w myśl której stopniowe uwalnianie się kolejnych dziedzin od religii stanowi stałą cechę procesu dziejowego. Warto jednak przypomnieć, że sekularyzacji pierwotnie nie rozumiano jako „zaniku sacrum”.

Saecularisatio to termin techniczny z zakresu prawa kanonicznego, używany na oznaczenie przejścia zakonnika żyjącego we wspólnocie klasztornej do stanu duchownego świeckiego (saecularis). Nowego znaczenia słowo to nabrało w XVII stuleciu. W ramach pertraktacji toczących się wokół Traktatu Westfalskiego kończącego Wojnę Trzydziestoletnią, zaproponowano, aby majątki katolickie przejmowane przez protestantów nie uległy całkowitemu „odkościelnieniu”, lecz zostały „zsekularyzowane”; tj. przy zagwarantowaniu ewangelikom prawa do ich używania, zachowały status prawny „dóbr kościelnych”.

Tutaj zatem sekularyzacja oznaczała przechodzenie w świeckie ręce dóbr kościelnych, które jednak – z punktu widzenia prawnego – nadal pozostawały własnością Kościoła. Wraz z falą kasat klasztornych, która przetoczyła się przez Europę na przełomie XVIII i XIX wieku mianem „sekularyzacji” określano systematyczne przejmowanie przez państwo ziem i nieruchomości należących do Kościoła katolickiego.

Read More
FilozofiaNOTABENE 1985-2025

Najważniejszy przedmiot w szkole

Instytucja szkoły w naszej cywilizacji ma bardzo długą tradycję, sięgającą czasów antycznych. Sama nazwa grecka (schole – czas wolny) wskazuje na specyfikę życia człowieka, w którym po wykonaniu wszystkich spraw koniecznych, związanych z zaspokojeniem podstawowych potrzeb (tu wymieniano jedzenie, ubranie i schronienie), pojawia się właśnie czas wolny, który trzeba właściwie zagospodarować. Jako że człowiek naturalnie pojawia się i rozwija w rodzinie, dzieci do pewnego wieku są pod opieką rodziców i nie muszą pracować, mając właśnie czas wolny.

To w tamtych czasach też pojawiła się koncepcja wychowania – paideia – rozumianego jako uprawa ducha ludzkiego, w kręgu łacińskim nazwana potem kulturą. Od początku bowiem zdawano sobie sprawę, ze człowiek posiada różnorodne zdolności, możliwości poznawania, działania i tworzenia, które można rozwijać.

Jak pisał Arystoteles, człowiek wydoskonalony jest najlepszą z istot żyjących, tak bez prawa i poczucia sprawiedliwości najgorszym ze wszystkich. Ta swoista uprawa wnętrza człowieka, podobnie do uprawy roli, co może dać większe i lepsze plony, jest właśnie jego kulturą.

Oczywiście proces takiego kształcenia i wychowania nie dotyczy tylko dzieci, wtedy nazywany był pedagogią (prowadzenie, kierowaniem dziecka przez pedagoga, potem nazwa zaczęła przysługiwać specjalnej dziedzinie nauki), ale także ludzi dorosłych, a wtedy przechodzi on już raczej w samowychowanie.

W ten sposób pojawiła się też myśl o maksymalnym możliwym dla danego człowieka rozwoju wszystkich zdolności ludzkich (optimum potentiae), a życie na miarę tego maksimum, czyli ich realizacja prowadziła do spełnienia się (szczęścia).

Read More