2022, który wszystko zmienił
Od 2022 roku jestem czynną wolontariuszką i współpracowniczką PCK i hiszpańskiego Cruz Roja w programach pomocowych dla uchodźców jako lektorka Języka Polskiego jako Języka Obcego (JPJO).
Poproszono mnie, abym w roku jubileuszu 300- lecia istnienia mojej „budy” skreśliła parę słów do „NOTABENE”. Chciałam pisać o postaciach bardziej zasłużonych dla szkoły i dla Polski, ale sugestia była jednak taka, że powinnam napisać coś o sobie. Pisać o sobie nie jest mi łatwo, bo pisać o sobie nie umiem. Umiem pisać o Sprawie. Obserwuję tę umiejętność z radością i dumą i innych, o wiele ode mnie zdolniejszych absolwentów Żeroma, którym nie jest wszystko jedno, i którzy potrafią nadać sprawie kształt książkowy bądź sceniczny.
Jak wspomniałam wyżej, ostatnie lata mojego życia zostały zdeterminowane przez wojnę w Ukrainie i przez pracę dla i z uchodźcami wojennymi ale nie tylko. Także z ludźmi uciekającymi przed dyktaturami wojskowymi i politycznymi. Do lutego 2022 roku żyłam sobie w spokojnie na warszawskim Mokotowie – nie przypuszczając w najgorszych snach, że po 2 latach covidowej stagnacji przyjdzie nam się zmierzyć z czymś jeszcze gorszym i równie niespodziewanym – wojną u naszych ukraińskich sąsiadów.
Tak jak większość z nas w tamtym czasie stałam się częścią wielkiego, obywatelskiego, pomocowego zrywu.
Zwłaszcza, że przez pierwsze dwa tygodnie wojny pomoc dla uchodźców w Warszawie organizowaliśmy sami – zwykli mieszkańcy stolicy . To było bardzo budujące doświadczenie, że daliśmy radę bez wsparcia państwa czy wielkich organizacji pomocowych.
