Autor: Andrzej Przychodni

HistoriaNOTABENE 1985-2025

Zabytki czy zbytki?

Nasze ziemie dostarczają natomiast jeszcze innych dowodów na działalność ludzką, której skala wymagała z pewnością dobrej organizacji i zarządzania. Krzemień pasiasty wydobywany przez ponad dwa tysiąclecia na gruntach położonej w pobliżu obecnego Ostrowca Świętokrzyskiego dawnej wsi Krzemionki wydaje się ciekawym przykładem surowca, który mobilizował do wzmożonej i po części trudno wytłumaczalnej pracy. Zadziwiać może sama powierzchnia, na której notujemy relikty pradziejowych wyrobisk górniczych, bo wykracza ona zdecydowanie poza areał nieistniejącej obecnie wsi Krzemionki, obejmując ok. 70 ha.

Liczba pozostałości po kopalniach jest również niebagatelna. Sięga 4000 dotychczas zidentyfikowanych śladów po szybach i hałdach. Pole krzemionkowskie jest, co prawda, powierzchniowo największe, ale w jego pobliżu mamy potwierdzenie istnienia kolejnych kilkunastu pól eksploatacyjnych. Jedynie kolejne dwa – rozpoznane wstępnie przez badania archeologiczne, noszące nazwy Borownia i Korycizna – zostały wskazane we wniosku nominacyjnym na Listę UNESCO Krzemionkowskiego Regionu Prehistorycznego Górnictwa Krzemienia Pasiastego – jako kolejne jego komponenty.

Wzgórze „Gawroniec” w Ćmielowie zawierające relikty osady ludzi eksploatujących krzemionkowskie kopalnie stało się dopełnieniem ww. wniosku, który został pozytywnie przyjęty przez Komitet Światowy, a unikalność tego zespołu zabytków potwierdzono w roku 2019 wpisem na Listę Światowego Dziedzictwa.

Nasza świadomość jest cały czas ograniczona postrzeganiem świata z perspektywy zaledwie kilku pokoleń wstecz, a jednocześnie rzadko zmusza nas do spojrzenia na perspektywy pokoleń następnych. Po części przyzwyczailiśmy się, że te horyzonty wyznaczają za nas uwarunkowania geopolityczne i trendy.

Nasz jednostkowy wpływ na nie wydaje się często iluzoryczny lub wręcz żaden, pomimo, iż akurat jako społeczeństwo mamy szczęście funkcjonować w systemie demokratycznym. To ostatnio wymienione uwarunkowanie pozwala mi na wyrażenie ostrożnej, lecz jednak nadziei. Nadziei, że pomimo faktów, które mogłyby świadczyć o traktowaniu przez nas wielu zabytków jak nieistotnych dla naszej egzystencji zbytków, będziemy w stanie uchronić najważniejsze dla nas dziedzictwo podobne krzemionkowskim polom górniczym przed utratą należnego im statusu i degradacją.

Read More
AktualnościFelietonyPolecane

Sto dni to za mało…

Słabnące komentarze. Albo ich brak. Kolejny udostępniony post o wojnie na Ukrainie nie wywołujący reakcji. Wojna nie jest już tak samo gorącym tematem jak w marcu lub kwietniu. Teraz wolimy cieszyć się słońcem i końcem pandemii…

Jakiś pogubiony anglojęzyczny komentator, a może nawet troll sugeruje, że Ukraina chce wygrać wojnę w social mediach, bo w rzeczywistości to już tak łatwo nie idzie. Niby wiemy o tym, że nie może być to łatwe… Przecież proporcje sił są znane od samego początku rosyjskiej agresji. Wydawało by się, że skoro Ukraińcy bronią się tak długo to wręcz cud… Czyżby wystarczający? Wszak informacje o rosyjskich gwałtach i bestialstwie już nie wstrząsają nami tak samo jak pierwsze dane o masakrze w Buczy…

Przypomniał mi się fragment filmu Konrada Łęckiego o zbrodni katyńskiej pt. „Pre mortem”… W końcówce oficer NKWD zaraz po dokonanej egzekucji na polskich jeńcach,  wraca domu, je obiad i bawi się z córeczką o imieniu Masza. Na pytanie żony o to jak było w pracy, odpowiada „Normalno”… 

Read More
AktualnościFelietonyNasz Świat

Otępienie

Najlepiej, gdybyście już wygrali tę wojnę i wrócili do siebie, do Ukrainy… Najlepiej by było, gdybyśmy nie musieli dłużej słuchać  o tym, że walczycie także za nas… Jakże to? Za nas? Przecież to Polska jest Winkelriedem narodów… Czyżby Ukraina chciała jej to miano odebrać? Przecież ciągle wam pomagamy… Ciągle? Stale? No cóż.  Może trochę osłabł pierwszy zapał,  ale wciąż chcemy wam pomagać… No może już nie tak gremialnie i spontanicznie. Ale chcemy… Może nie wszyscy…
Tym, którzy forsowali naszą granicę z Białorusią pomagali nieliczni. Byli wszak tak odmienni od mieszkańców kraju nad Wisłą – kolorem skóry czy kulturą… Teraz nagle niektórzy z nas zauważyli,  że wy też jesteście różni.

Read More
FelietonyPublicystyka

O wojnie przy Czajkowskim

Włączam „Dziadka do orzechów” i myślę o wojnie. Zastanawiam się,  co pchnęło do jej rozpętania. Czy ona różni się zasadniczo od tych, które obserwowaliśmy z większego dystansu? Tych w Afryce, Iraku czy Afganistanie… Może jedynie skalą zaangażowanych sił i środków, chociaż ww. konfliktom też nie zbywało na rozmachu… Kiedy ku naszemu przerażeniu samoloty uderzały w World Trade Center, powstawało to samo pytanie. Dlaczego? Czemu ktoś wpadł na pomysł spowodowania cierpienia i śmierci innych ludzi? W takiej liczbie i w takich okolicznościach…
Nie zmieniamy się. Jesteśmy tacy sami jak 2 czy 3 tysiące lat temu. Jesteśmy takimi samymi karłami strachu, bezradności lub bestialstwa… Potrafimy przy tym szybko znaleźć innych winnych… Dawno zmarłych kompozytorów lub pisarzy, którzy byli Rosjanami… Tak, jakby to oni strzelali do ukraińskich starców, kobiet i dzieci…Wstyd i poczucie bezradności nie pozwalają mi wyłączyć Czajkowskiego…

Read More
FelietonyPublicystyka

Stanął w ogniu nasz wielki dom…

„Stanął w ogniu nasz wielki dom, dom dla psychicznie i nerwowo chorych…” (Jacek Kaczmarski)
Czy ta diagnoza nie jest przesadzona? – mógłby ktoś zapytać. Odpowiedź na pytanie też nie wydaje się oczywista, ale możemy wskazać wiele przesłanek, które potwierdzają jej trafność. Trwająca od kilku dni wojna na Ukrainie wywołała w polskim społeczeństwie erupcję różnych emocji. Przeważają te wskazujące na solidarność z narodem, który zaciekle stawia opór najeźdźcy. Szczęśliwie przeważają.

Read More