Gustaw Herling-Grudziński • Świadectwo prawdy
30.09.1989
Wiele racji miał Artur Sandauer, gdy stwierdził swego czasu, że w Polsce nie istnieje autentyczne życie literackie, pisanie o literaturze ma charakter okazjonalny. Fale zainteresowania przychodzą i odchodzą, nie pozostawiając często istotnego śladu.
Wkrótce będziemy zapewne obserwować kolejną tego rodzaju falę, która pojawi się w związku z ogłoszeniem w wydawnictwa pierwszego obiegu „Innego świata” i „Dziennika pisanego nocą” Gustawa Herlinga Grudzińskiego.
Czy okazjonalne publikacje na temat twórczości autora „Drugiego przyjścia” zaowocują intelektualnie ważną treścią? Trudno o tym wyrokować. Z pewnością dzieło Grudzińskiego, dzieło nie zamknięte, wymaga bogatego komentarza. Twórczość Herlinga jest jak dotąd w naszym kraju wyspą, zaledwie naznaczoną śladami badania. Podobnie dzieje się z innymi artystami słowa, nie tylko emigracyjnymi. Ktoś niedawno zauważył, że swojej monografii nie doczekał się po dziś dzień Sławomir Mrożek.
Efemeryczność kompetentnej krytyki jest problemem ogromnej wagi, potwierdza tezę o okazjonalności polskiego życia literackiego.
Poniższe uwagi stanowią osobistą glossę o twórczości autora „Wieży”; czekajmy tymczasem na krytykę, która ogarnie całość wieloaspektowego dzieła Herlinga-Grudzińskiego.
