Musimy często uzupełniać budżet domowy bo zbliżająca się zima to zawsze wyższe koszty życia codziennego. Ogrzewamy mieszkania, zużywamy więcej energii elektrycznej. I tak ceny węgla energetycznego wzrosły we wrześniu dla odbiorcy indywidualnego o 5,4% (w porównaniu do sierpnia 2023), a dla rynku ciepła aż o 12,9%. W ten sposób węgiel ze Śląska jest najdroższy w historii. Będzie to jedna z głównych przyczyn planowanych podwyżek cen energii elektrycznej. Mówi się o 60 – 70% podwyżkach rachunków za prąd od 2024 roku. W ciągu 2 lat ceny śląskiego węgla dla energetyki wzrosły aż o 202,3 %. Przyszły rząd prawdopodobnie będzie zmuszony do dalszego zamrożenia cen energii na poziomie tegorocznych cen (lub niewielkich wzrostach) dla odbiorców indywidualnych, samorządów i podmiotów tzw. wrażliwych. Ile to będzie kosztowało?
Read MoreW środę (po wyborach) Ministerstwo Finansów opublikowało dane dotyczące budżetu państwa za okres od stycznia do września tego roku. Deficyt (czyli «brak dostatecznej ilości pieniędzy w budżecie państwa, przedsiębiorstwa itp. na pokrycie zaplanowanych wydatków») wyniósł 34,69 miliarda złotych. W samym tylko wrześniu 2023 roku deficyt wzrósł aż o 18 miliardów (!!!), co ostatnio się nie zdarzało. Według założeń budżetu na 2023 rok ostateczna wysokość deficytu to 92 miliardy. W projekcie budżetu na 2024 rok, przyjętym przez rząd premiera Morawieckiego, deficyt ma nie przekroczyć 164,8 mld złotych przy założeniu, że np. inflacja wyniesie 6,6% średniorocznie. Czy te dane są realne, będziemy wiedzieć dopiero w grudniu, gdy powstanie nowy rząd, który zweryfikuje obecne założenia budżetu i uzupełni je o zapisy dotyczące kwoty wolnej od podatku i podwyżek dla nauczycieli. Jedno jednak wiadomo na pewno: ostatnio żaden rząd nie doprowadził do tak wielkiego deficytu. Może wtedy dowiemy się także, jakie jest zadłużenie tzw. „budżetu równoległego”, w skład którego wchodzą przeróżne (stworzone przez rząd) fundusze, np. Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Fundusz ten już dawno nie realizuje celu, dla którego powstał (łagodzenie skutków pandemii), a finansowane z niego wydatki są POZA KONTROLĄ PARLAMENTU…
Read MorePrzestrzeń kulturowa, w której przychodzi nam żyć, śnić, kochać i umierać, jest hybrydowa. Miesza się w niej wojna i pokój, rozpacz i szczęście, nienawiść i miłość. Życie na pograniczu centrum i peryferii pełne jest sprzeczności. Jedyne, czego możemy być pewni, to niepewność… Jest dziś koszmarnie ponuro, czytam więc i piszę, by uciec nieco od powyborczego marazmu.
Niedaleko Persepolis, w Szirazie znajduje się otoczone parkiem pełnym egzotycznie kolorowych kwiatów mauzoleum XIV-wiecznego perskiego poety Hafiza. Pomimo opresyjnego kontekstu dzisiejszego Iranu, zakochane pary – bez strachu, o dziwo – przechadzają się tam co piątek z tomikami poezji Hafiza, z których w nabożnym skupieniu odczytują szeptem przypadkowo wybrane wersy. Odważnie wierzą, że spełnią się kiedyś ich pragnienia. Wierzą, że “kto czyta (i kocha), żyje wielokrotnie” bez względu na pełną wyzwań codzienność. Czytam więc dalej. Także między wierszami…
Read MoreTrudno nie ulec wrażeniu, iż w przededniu najważniejszych wyborów parlamentarnych od 1989 roku zostajemy metodycznie poddawani socjotechnicznej manipulacji. Zamiast uspokajać i koić naszą niepewność oraz egzystencjalne rozdarcie celowo podsyca się wokół nas niepokój o przyszłość. Codzienny lęk, jakiego doświadczamy jest w gruncie rzeczy dość irracjonalny i często wyolbrzymiony nie do końca przemyślanymi decyzjami rządu oraz przekazem medialnym. Niełatwo jest zachować zimną krew i spokój w sytuacji nieustannie podsycanego zagrożenia. Polityka strachu, jakiej doświadczamy w ostatnich latach oddaliła nas od siebie jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Znaleźliśmy się w sytuacji dość kuriozalnej, gdzie tragedia miesza się raz po raz z komedią i przybiera formę pompatycznej oraz pełnej absurdów i sprzeczności tragifarsy, którą najlepiej chyba należałoby nazwać maskaradą. To wszystko dzieje się naturalnie ze strachu.
Read MoreStudenci powoli kończą poszukiwanie mieszkań lub pokoi, w których będą mieszkać w trakcie nowego roku akademickiego. W tym roku w Polsce będzie studiować ponad 1 milion 200 tysięcy osób. Miejsca w akademikach pokrywają tylko 10% potrzeb mieszkaniowych studentów i sporo kosztują (cena waha się od 250 do 800 złotych) Większość musi szukać mieszkania „gdzieś w mieście”. Najbardziej zapobiegliwi rozpoczęli poszukiwania już w czerwcu. Wtedy można było znaleźć najlepsze oferty, mieszkania bliżej uczelni, lepiej skomunikowane, wyremontowane. Szukanie zakwaterowania we wrześniu nie jest łatwe. Ceny za wynajem, szczególnie w dużych miastach, są bardzo wysokie. Inflacja spowodowała, że koszty wzrosły ponad 10%. Mieszkanie typu kawalerka w Warszawie kosztuje od 1500 do 3500 złotych (cena zależy od wielkości, standardu i dzielnicy). Studenci szukają lokum bliżej uczelni nie tylko ze względu na oszczędność czasu, ale także z powodu kosztów dojazdu na zajęcia. Każdy musi mieć również pieniądze na podręczniki i „życie”.
Read MoreRodzice (i my wszyscy) liczymy także na to, że rozpoczynający się w poniedziałek rok szkolny przebiegnie bez zakłóceń. 4 września naukę zacznie 4 miliony 660 tysięcy uczniów,1 milion 460 tysięcy przedszkolaków i 326 tysięcy osób dorosłych. Blisko 382 tysiące dzieci idzie do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Dyrektorzy szkół liczą, że jeszcze do pierwszych dni września uda im się „załatać” wszystkie vacaty. Niestety, czasami jeden nauczyciel musi uczyć kilku przedmiotów, co według specjalistów obniża poziom nauki. Z analiz wynika, że pod koniec lipca nieobsadzonych etatów było ponad 26 tysięcy. Na początku września będzie ich od 8 do 10 tysięcy, a po ostatnich ruchach kadrowych brakować będzie od 6 do 7 tysięcy nauczycieli. Taka liczba ma się utrzymywać do końca roku szkolnego. Sytuację ratują między innymi emeryci, którzy podejmują pracę na umowy zlecenia lub ułamki etatu. Dramatycznie brakuje młodych nauczycieli.
Read More