Kto czyta (i kocha), żyje wielokrotnie
Przestrzeń kulturowa, w której przychodzi nam żyć, śnić, kochać i umierać, jest hybrydowa. Miesza się w niej wojna i pokój, rozpacz i szczęście, nienawiść i miłość. Życie na pograniczu centrum i peryferii pełne jest sprzeczności. Jedyne, czego możemy być pewni, to niepewność… Jest dziś koszmarnie ponuro, czytam więc i piszę, by uciec nieco od powyborczego marazmu.
Niedaleko Persepolis, w Szirazie znajduje się otoczone parkiem pełnym egzotycznie kolorowych kwiatów mauzoleum XIV-wiecznego perskiego poety Hafiza. Pomimo opresyjnego kontekstu dzisiejszego Iranu, zakochane pary – bez strachu, o dziwo – przechadzają się tam co piątek z tomikami poezji Hafiza, z których w nabożnym skupieniu odczytują szeptem przypadkowo wybrane wersy. Odważnie wierzą, że spełnią się kiedyś ich pragnienia. Wierzą, że “kto czyta (i kocha), żyje wielokrotnie” bez względu na pełną wyzwań codzienność. Czytam więc dalej. Także między wierszami…
Read More