To dla Ciebie
15 wierszy • Anna Rezner
Redakcja: Antoni Rezner
Ilustracja • Rafał Olbiński
Niedotulony świat
Tyle bruków niedotkniętych
Motyli przelatujących
Kotów przemykających obok
Ludzi niewysłuchanych, niewytulonych,
nieprzywitanych i nie pożegnanych jak należy
W drodze do wieczności…
Jestem…
Przedzierając swe JA
przez gęstwinę pragnień
tego świata –
brzask tryskający novum
każdego z nas…
W krzyku buntu, rozpaczy, nadziei…
głową w teraźniejszości
wydzieramy z miejsca dobrostanu –
nowy dzień…
Możesz coś w nim:
Zostawić…
Przemyśleć…
Dotknąć…
dać, jeszcze jeden
krzyk tego świata
– Jestem
Już świt!
Kilka (trudnych?) pytań
Brylant – złudny blask, czy piękno szlachetne?
Człowiek – zwykły wyraz, czy monstrum bez granic?
Wiara – pustka, czy granica doznań?
Dobro – pojęcie, czy ohydna złuda?
Szczęście – tkwię w nim, czy nim moja wędrówka?
Rozum – na własność, czy łyk z obcego dzbana?
Miłosierdzie – dziękować, czy nienawidzić?
Ręka – całować, czy odepchnąć?
Drugi – wziąć w ramiona, czy przejść obok?
Ufać – czy burzyć trud ufających?
Kraść – czy być okradanym?
Kochać – czy być kochanym?
Mówić – czy być obmówionym?
Słuchać – czy być wysłuchanym?
Iść – czy ktoś ma przejść po mnie?
Brać – czy ktoś ma brać ze mnie?
Dać – czy zatrzymać?
Krzyczeć – czy wytrzymać?
Odejść nie mogę.
Zostać nie chcę
Umierać nie umiem…
Po prostu miłość
Gdy pierwsi ludzie się kochali
Nie znali nazwy, nie naśladowali dotyku
Nigdy na filmie nie widzieli pocałunku
Nie wiedzieli czy patrzeć, czy zwiesić wzrok
Odejść, czy zostać?
A ona nienazwana była od początku
Garść prostych życzeń
Mądrości o świcie – nie tej po zmierzchu
Szczęścia, co wnika w każde spełnienie
I codzienności – jak Twoje marzenie.
Życia dla dobra drugiego człowieka
Pewności, że zawsze z miłością ktoś czeka
Czasu, co w rytmie spełnienia tyka
Pokory, co każdą sekundę przenika
I dobrych ludzi – przysłanych od Boga
By byli przy Tobie, gdy przyjdzie trwoga
Bo o tym jest chwała
Chwała tym, co zaczynają i kończą;
Kiedy sił nie starcza
I tym, co luki wypełniają
Tym, co przed nami,
I co trzeba w przód zrobić myślą
Chwała „Wielkim” i pochlebcom (bo to trudny kawałek chleba)
Chwała zapomnianym
Chwała matkom , i synom tej ziemi
– że wierzyć nie przestają w Świt…
Latarnikom mądrości chwała
A przede wszystkim chwała kochającym
Których pokochać zapomniano…
Jesteś u siebie
Tu jest Twoje miejsce i Twój czas
wybawienia,
rozterki,
miłości,
trudnych pytań,
nieoczekiwanych odpowiedzi,
zmagań ze sobą,
wspomnień,
odkryć niechcianych,
myśli zapomnianych,
powrotu od ucieczek,
czas końca i początku…
A przede wszystkim Łaski…
Pakunki
Zapakowałem swoje życie do pudełka
Szedłem pod górę, a z pudełka
Wysypała się zawartość:
Miłość
Nadzieja
Pasja
I wiara,
Że warto!
Ty też tak możesz!
To Twój czas!
Nieprzytulona kobiecość
Usta niecałowane
Piersi niedotykane
Miłość niechciana
To ja
Kobieta niekochana
Dialog z nicością
A gdyby nic już nie było
Może byśmy się spotkali
W niczym zatopili
Do niczego dążyli
O niczym pogadali
I nic już przed nami
Bo za nami tak wiele…
Mowa pogrzebowa
Był potęgą
A kiedy drżał
W środku samotnie
Wokół była pustka
Wielu w swoich domach
Zachwycało się sobą
Był Geniuszem
Często otoczonym
Lecz nikt jadłem
Ciepłym
Się z nim nie podzielił
Wolał resztki wylać
I wodę spuścić
Dla przyszłych pokoleń drogowskazem
Że nie warto?
Mój spadek
Chcę zostawić
Po sobie Świt
I tylko świt…
Z zapachem
Malin
I świeżych truskawek…
I pokój w Tobie…
Siądź spokojnie
Przy stole
Pełnym miłości
A ja będę zawsze wpatrzona
W Twoje piękne
Tęskne oczy…
Wrażliwości niech się wreszcie spotykają
Wrażliwości niech się spotykają
Nikt ich nie dotyka…
Spełnień niedoczekanych
Płynących w marzeniach
Nie przeszkadza…
W codzienności skrojonej
Na pełnię
Zostać chcę jeszcze
Mimo, że nęcą
Światy nieznane
Spełnienie
Wyciągając rękę z ułudy pulchnego błogostanu –
Nie dosięgasz nieba…
Nie kupisz za złoty medal
Spełnienia głodnego.
Otoczona zastępem kochanków –
Nie dosięgniesz rozgrzanymi
Ustami tego jednego.
Nie idąc kamienistą drogą,
W pocie czoła szukając drogowskazu
– nie poczujesz szczęścia celu.
Stąpając wciąż po ogrodzie,
Pełnym drzew i kwiatów,
Doznania piękna oazy szukasz daremnie.
W chłodnych murach świątyni
Brak modlitwy konającego…
Sens?
Uchwycić chwilę,
Która w nas trwa…
Uchwycić uczucie,
Które przenika…
Opisać dotyk,
Co wnętrza dotyka…
Wniknąć w cudowne
Słów drogich brzmienie…
Uchwycić w sobie,
Myśli natchnienie…
A może…
W zmienności?
Nieuchwytności?
Tkwi piękno doznań?
Ilustracja • Rafał Olbiński


