Nie czekajmy na barbarzyńców
W połowie lat ’80 XX wieku, czyli w czasie, kiedy przekładaliśmy Horacego inne imperium chyliło się ku upadkowi i co zabawne ani jego przywódcy ani mieszkańcy też tego nie dostrzegali. W roku 1987 już jako student KUL-u uczestniczyłem w spotkaniu z pewnym profesorem socjologii z Freie Universität z Berlina Zachodniego. Zapytałem go jak długo przetrwa Związek Radziecki. Po namyśle odpowiedział, że jeszcze co najmniej 25 lat! Wszyscy się z nim zgodziliśmy.
Jak wiemy, bo mamy już odpowiednią perspektywę Związek Radziecki ani materialnie, ani duchowo nie wniósł do naszej cywilizacji nic pozytywnego. Przeciwnie pozostawił po sobie wirusa zniewolenie umysłu, który okazał się być trwalszy niż komunizm. Rosyjska Federacja – spadkobierca ZSRR jest państwem mafijnym z zalegalizowanym barbarzyństwem. Jak to wygląda w praktyce widzimy na ukraińskim froncie.
A dzisiaj, w tej chwili czyjego upadku nie jesteśmy świadomi? Zachodniej cywilizacji? Stanów Zjednoczonych? Chin? A może III Rzeczypospolitej?
